Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

poniedziałek, 13 listopad 2017 08:14

PAMIĄTKI PO SŁOŃCU

Musicie wiedzieć, że przebarwienia to trudna sprawa... Powstają w bardzo skomplikowany sposób. Jeszcze bardziej skomplikowane jest ich pozbywanie się. Nieumiejętnie prowadzona depigmentacja może doprowadzić do jeszcze większych przebarwień, albo nawet odbarwień.

 

Co to są przebarwienia? Generalnie to nierówno rozłożone korneocycty (komórki naskórka) zabarwione melaniną - naszym naturalnym filtrem przeciwsłonecznym. Mówiąc oczywiście najogólniej i najprościej, bo tutaj sprawa też jest skomplikowana. Różne rodzaje przebarwień mają bardzo różne przyczyny powstawania. Niektóre wynikają z nadmiernego opalania, inne ze stanów zapalnych pojawiających się na skórze, jeszcze inne w wyniku działania substancji światłouczulających (napar z dziurawca) lub hormonów.

Najważniejszymi czynnikami powodującymi melanogenezę, czyli proces tworzenia się barwnika w skórze są promieniowanie UV oraz hormony. Promieniowanie powoduje uwalnianie melaniny w reakcji obronnej dla naszego DNA. Jest swoistym fotochromem - pochłania energię promieniowania UV i zamienia ją w ciepło. Melanina gromadzi się nad jądrem komórkowym tworząc parasol ochronny.  Promieniowanie UVB pobudza receptor melanokrynowy i zwiększa aktywność tyrozynazy, natomiast promieniowanie UVA powoduje utlenianie melaniny tym samym prowadząc do uwalniania barwnika w skórze. 

Melanocyty - komórki odpowiedzialne za wytwarzanie barwnika mają na swojej powierzchni między innymi dwa receptory: melanokortyny i estrogenu, zwracam na nie uwagę, gdyż tłumaczy nam to dlaczego na przebarwienia cierpią w większości kobiety. Receptor melanokortyny jest pobudzany przez hormon melanotropowy u człowieka, aktywny tylko w życiu płodowym i w okresie ciąży. Receptor estrogenowy natomiast będzie stymulował melanocyty do produkcji barwnika w związku z aktywnością hormonów żeńskich. Generalnie kobiety jak zawsze mają przekichane... Musimy też uświadomić sobie, że melanogeneza jest niezwykle złożonym procesem i nie sposób kontrolować jej całkowicie, a także nie sposób wyeliminować wszystkich czynników ją pobudzających. Dlatego terapie depigmentacyjne bywają czasami nieskuteczne. Najlepszym rozwiązaniem jest niedopuszczenie do powstania przebarwień. Wiem, dobrze się gada...

Pigmentacja skóry to szereg reakcji biochemicznych, kontrolowanych przez białka i enzymy zależne od tyrozynazy. Dlatego większość terapii depigmentujących będzie polegało na hamowaniu tyrozynazy przez tzw. inhibitory.

 

Co konkretnie możesz dla siebie zrobić w temacie przebarwień?

 

1. Zapobiegać - stosuj wysoką fotoprotekcję w odpowiedniej ilości i odpowiednio często. Niestety nie wystarczy raz dziennie posmarować się SPF 50. Ochronę powinno się odnawiać co 3-4 godziny. Kontroluj poziom hormonów.

2. Działać antyoksydacyjnie i przeciwzapalnie - stosuj witaminy i silne przeciwutleniacze. Świetnie sprawdzi się serum z witaminą C. Dobra wiadomość! Lampka czerwonego wina zawiera flawonoidy i polifenole - prawdziwe wymiatacze wolnych rodników. Na zdrowie ;)

3. Hamować proces melanogenezy - chodzi tutaj o stosowanie preparatów z arbutyną, niacynamidem, retinolem, kwasem askorbinowym, azelainowym, kojowym, aloesyną, ekstraktem z korzenia lukrecji gładkiej i z morwy białej. Tego należy szukać w kremach do pielęgnacji skóry z przebarwieniami.

4. Złuszczać - to jedna z podstawowych technik redukcji przebarwień. Mikrodermabrazja, peelingi chemiczne i resurfacing skóry połączony z terapią antyoksydantami. Ważne jest odpowiednie dobranie procedur, tak aby nie powodować przewlekłego stanu zapalnego mogącego doprowadzić do nasilenia pigmentacji.

Świetną metodą jest pHformula M.E.L.A. poweclays - przez tydzień przygotowuje się skórę w domu preparatem z kwasem migdałowym, kwasem salicylowym, kwasem fitynowym, azeloglicyną, kwasem laktobionowym i PH-DVC ™ następnie robi się zabiegi złuszczające, co 2 tygodnie i kończy całą kurację preparatem wzmacniającym efekt napakowanym antyokstdantami: niacyną, kwasem fitynowym, glutationem, fenyloalaniną.

5. Traktować laserem - laser zawsze trafia w barwnik, melanina nim jest, więc laser zadziała w komórkach z nagromadzoną melaniną, niszcząc je. I tutaj też zalecana jest duża ostrożność,  by zbyt mocnym działaniem nie doprowadzić do pozbawienia skóry barwnika w ogóle, czyli do odbarwień.

Potrzeba dużej wiedzy, dobrej diagnostyki, umiejętności ustalenia na jakiej głębokości znajduje się przebarwnienie i dużego wyczucia, które przychodzi z doświadczeniem. Duże plamy pigmentacyjne powinien obejrzeć i leczyć dermatolog. Błędem jest robienie mikrodermabrazji i polewanie tak ścieńczonej skóry peelingami chemicznymi. Tracimy w ten sposób kontrolę nad penetracją kwasów, doprowadzając do powstawania ran, które przy odrobinie szczęścia się nie zakażą wtórnie bakteryjnie, a jedynie zastrupią. Strupki mogą później odkryć jaśniejszą skórę, albo jeszcze większe przebarwienie. Zbyt duża loteria. A gra toczy się o zdrowie i dobry wygląd. Sądzę, że warto zaufać bezpieczeństwu i doświadczeniu… A już na pewno zachować zdrowy rozsądek.

Anna Bachul Beauty Bar

 

----- ----- -----
----- ----- -----
Home Top of Page