Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

piątek, 06 październik 2017 13:18

Podbabiogórze znane i nieznane – pociąg pancerny

Miniony miesiąc wrzesień zawsze przypomina o tragicznych wydarzeniach sprzed prawie 80 lat. Napad hitlerowskiej armii i tzw. „kampania wrześniowa” stały się początkiem wojennego piekła, które dotknęło dopiero co odradzające się państwo polskie. Walki obronne na terenie Podbabiogórza miały błyskawiczny i bardzo krwawy przebieg. Krwawa bitwa pod Jordanowem oraz pacyfikacja Wysokiej przez wojska niemieckie sprawiły, że hitlerowcy wkroczyli do Makowa i Suchej już 3 września.

 

            We wspomnianych walkach brał udział pociąg pancerny nr 51 „Pierwszy Marszałek”. Wiąże się z nim ciekawa, lecz mało znana historia, która zostanie tutaj pokrótce przytoczona. Na wstępie warto zastanowić się czymże były pociągi pancerne? W dużym uproszczeniu stanowiły opancerzony konwój wagonów z potężnymi działami poruszający się po szynach. Na początku składu jechała platforma tzw. lora, posiadająca tylko karabin maszynowy oraz worki z piaskiem. Stanowiła ona zabezpieczenie przeciwminowe. W dalszej kolejności był wagon artyleryjski, następnie wagon szturmowy i zaplecze. W samym środku znajdowało się serce składu, najbardziej strzeżony jego punkt – opancerzony parowóz. Drugi koniec składu był tak samo wyposażony, jak pierwszy. Załoga całej jednostki składała się z co najmniej 40 osób. Pociągi pancerne służyły do transportu żołnierzy, osłony szlaków kolejowych oraz brały udział w bitwach, a także wspierały swoje wojska w działaniach bojowych. Swój okres świetności pociągi pancerne przeżywały w czasach I wojny światowej, kiedy to transport kolejowy był znacznie lepiej rozwinięty od drogowego, a czołgi i wozy bojowe dopiero testowano na polach walki. Jeszcze w latach 20 – tych II Rzeczpospolita posiadała około 100 takich składów. Do września 1939 roku dotrwało kilkanaście, a jednym z nich był „Pierwszy Marszałek”.

            Pociąg pancerny „Pierwszy Marszałek” został nazwany na cześć Józefa Piłsudskiego. W 1920 r. był jednym z najnowocześniejszych pociągów w Polsce. Przed wybuchem II wojny światowej został włączony w skład Armii „Kraków”, dowódcą został kpt. Leon Cymborski.

W chwili ataku III Rzeszy na Polskę pociąg stacjonował w Skawinie. Następnie dowódca armii Kraków gen. Antoni Szyling nakazał skierować 10 Brygadę Piechoty Zmotoryzowanej na południe w celu wzmocnienia Korpusu Ochrony Pogranicza, który nawiązał walkę
z nacierającym niemieckim korpusem pancernym. Około południa pociąg dotarł do Makowa. Jego dowódca udał się do sztabu I Pułku Piechoty KOP w Skomielnej Białej, gdzie otrzymał rozkaz patrolowania rejonu Osielec – Jordanów. W godzinach popołudniowych Pierwszy Marszałek wyruszył z Makowa i rozpoczął ostrzał niemieckich oddziałów w rejonie Jordanowa i Spytkowic. Następnego dnia pociąg znalazł się na stacji w Jordanowie. Ukształtowanie terenu nie pozwalało na precyzyjne rozpoznanie pozycji wroga. Dowódca wysłał na punkt obserwacyjny por. Kazimierza Pfaffebhoffena- Chłędowskiego z telefonistą. Zameldowali on obecność wrogich oddziałów, które szturmowały wzgórza Wysokiej, bronione przez oddziały KOP-u oraz 10 Brygadę Piechoty Zmotoryzowanej. Dowódca nakazał ostrzał artylerii. Potężny huk dział rozległ się między okolicznymi szczytami gór. Ogień kierowany meldunkami z punktu obserwacyjnego, był na tyle skuteczny, że zatrzymał niemieckie natarcie. Wiele niemieckich czołgów zostało doszczętnie zniszczonych, a wrogie oddziały zostały chwilowo zdezorientowane.

Niestety hitlerowcy szybko rozpoznali pozycję „Pierwszego Marszałka” i wkrótce nastąpiło kontruderzenie. Wkrótce ciężko ranny został dowódca kpt. Cymborski. Zastąpił go
kpt. Zdzisław Rokossowski. Około godz. 15 zniszczono punkt obserwacyjny, gdzie zginął telefonista, a por. Chłędowski odniósł poważne rany i stracił lewą rękę. Wymiana ognia trwała kilka godzin. Napór niemieckich czołgów rósł i tuż przed zapadnięciem zmroku zdobyły wzgórze zmuszając Polaków do wycofania się. Swoje zwycięstwo Niemcy okupili dużymi stratami w ludziach. Stracili także ok. 50 czołgów i 20 wozów bojowych. Stąd też w swoim stylu dokonali odwetu i bez skrupułów dokonali pacyfikacji Wysokiej.

Pociąg pancerny „Pierwszy Marszałek” został skierowany do odwrotu. W drodze do Makowa zdołał jeszcze ostrzelać niemiecką kolumnę zmotoryzowaną, zmuszając ją do odwrotu.
W kolejnych dniach września pociąg był w ciągłym odwrocie. Poprzez Kraków, Tarnów, Tarnobrzeg, Lublin, Kowel, dotarł aż pod Równe. Po rosyjskiej agresji na Polskę wyruszył do Lwowa, wspierając polskie oddziały walczące z armią czerwoną. 22 września został zbombardowany przez lotnictwo nieprzyjaciela. Zniszczenia były na tyle poważne, że zdecydowano o opuszczeniu składu przez żołnierzy, którzy wstąpili do Samodzielnej Grupy Operacyjnej Polesie gen. Franciszka Kleberga.

W kolejnych dniach pociąg został przejęty przez Rosjan. Po remoncie służył armii czerwonej, m.in. podczas wojny niemiecko – radzieckiej w 1941 r. Po kilku dniach został wysadzony przez załogę. Zniszczony pociąg zdobyli Niemcy i ponownie dokonali jego naprawy. Po remoncie wszedł on w skład sformowanego pociągu pancernego Panzerzug 10. W 1943 r. pociąg ponownie uzyskał samodzielność, jako Panzerzug 11, a rok później dołączono do niego Panzertriebwagen 16. W kolejnych miesiącach pociąg patrolował linie kolejowe
w okolicach Częstochowy, Krakowa i Skarżyska. 13 stycznia 1945 r., w czasie ofensywy radzieckie, bronił mostu na Nidzie w Chęcinach. Przed wysadzeniem mostu Niemcy opuścili pociąg, jednakże udało im się ewakuować Panzertriebwagen 16. Wagon został ewakuowany do Wittenbergu. Ponownie został skierowany do walk na froncie wschodnim. 1 maja 1945 roku został przejęty przez Rosjan, a po zakończeniu wojny wcielono go w skład Ludowego Wojska Polskiego. W latach 60-tych został wycofany ze służby i trafił do Muzeum kolejnictwa w Warszawie.

            Wagon Panzertriebwagen 16 przez 3 miesiące można było podziwiać w skansenie w Chabówce. Miało to miejsce w 2008 r., a więc 69 lat po tym, jak dzielna załoga pociągu pancernego „Pierwszy Marszałek” w zacięty sposób stawiała opór niemieckiemu najeźdźcy.

KB

Poniższy film (autorstwa: maxbor555) prawdopodobnie przedstawia przejazd wagonu Panzertriebwagen 16 w składzie odtworzonego pociągu pancernego przez Maków i Suchą:

BIBLIOGRAFIA:

www.historiarabki.blogspot.pl

www.derela.republika.pl

 

ZDJĘCIA:

Fot. 1 – 3. Pociąg pancerny „Pierwszy Marszałek”, www.derela.republika.pl;

Fot. 4. Szlak bojowy pociągu we wrześniu 1939 r.; www.wikipedia.pl

Fot. 5. Zniszczona stacja w Jordanowie po walkach obronnych, www.grzybypl.blogspot.com.

Więcej w tej kategorii: « Dominikana - miejsce niezwykłe
Home Top of Page