- To był dla mnie najlepszy weekend w Pucharze Świata - mówi pochodzący z Juszczyna Grzegorz Guzik. Reprezentant Polski w biathlonie dwukrotnie punktował w zawodach we włoskiej miejscowości Anterselwe. Już po piątkowym 10 kilometrowym sprincie Guzik wywalczył dla Polski (wspólnie z Andrzejem Nędzą-Kubińcem) również dwie dzikie karty na Igrzyska Olimpijskie w Pjongczang.
- W piątek sprint skończony na 30 miejscu z 2 rundami karnymi, w sobotę bieg pościgowy i miejsce 31 z jedną rundą karną, a co za tym idzie dwukrotnie zdobyte punkty do klasyfikacji PŚ. Wynik cieszy z kilku powodów, ale najważniejsze to kwalifikacja na Igrzyska Olimpijskie. Bardzo dziękuje za wszystkie miłe słowa i że nie zwątpiliście we mnie - dodał Guzik.
- Bieg pościgowy był lepszy niż w sprincie. Strata samego biegu była dużo mniejsza - powiedział.
Najbliższe dni będą niezwykle intensywne dla Guzika. Już w środę wystartuje w biegu długim na 20 km, a w sobotę w 10 kilometrowym sprincie w ramach Mistrzostw Europy, które w tym roku odbędą się w Ridnau. Rok temu podczas ME para Krystyna i Grzegorz Guziki wywalczyła brązowy medal w supermikście (ZOBACZ: Brązowe Guziki podczas Mistrzostw Europy).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze