Reklama


Związek gmin chce rozbudować suskie składowisko odpadów, ale Wody Polskie stanęły okoniem. Co dalej?

18/09/2021 14:55

Trzy, czy nawet pięć lat to z pozoru dużo czasu. Jednak ten szybko biegnie. A właśnie mniej więcej przez taki okres ma szansę funkcjonować w obecnym kształcie składowisko odpadów prowadzone przez Związek Gmin Dorzecza Górnej Skawy – Świnna Poręba. Tworzące związek gminy liczą, że obiekt uda się rozbudować, ale kłody pod nogi rzuciło im Państwowe Gospodarstwo Wody Polskie - Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie.

Poza Suchą Beskidzką na terenie, której znajduje się składowisko odpadów, w ZGDGS-ŚP znajdują się jeszcze gminy Zawoja, Jordanów i Stryszawa. I to właśnie podczas sesji Rady Gminy w tej ostatniej z gmin został poruszony temat dalszego funkcjonowania składowiska. Wójt Rafał Lasek przyznał, niecka zdoła pomieścić odpady jeszcze przez trzy lata, a przy „dobrych wiatrach” ten czas może być o dwa lata dłuższy. Bo choć zakład w maksymalny sposób odzyskuje z odpadów surowce wtórne, a tym samym dba, aby składowano jak najmniej odpadów, to jednak rokrocznie wytwarzamy coraz więcej śmieci.

Samorządy nie czekają z założonymi rękami aż składowisko zapełni się. Konieczność wożenia odpadów na wysypisko, którego nie będą właścicielem oznaczać będzie bowiem tylko jedno. Gwałtowny wzrost cen za odbiór odpadów. Dlatego Związek poczynił już starania o rozbudowę suskiego składowiska. Na szczęście Sucha Beskidzka dysponuje terenem, który można przeznaczyć na ten cel. Tyle tylko, że konieczne dokonanie zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego. Biorąc pod uwagę fakt, że miastu zależy na sprawnym przeprowadzeniu inwestycji, to wydawać by się mogło, iż sprawa jest przesądzona.

Reklama

Co prawda burmistrz Suchej Beskidzkiej Stanisław Lichosyt rozpoczął się procedury zmierzające do przyjęcia zmian w planie przestrzennym. Jednak w tym przypadku formalności są dużo większe. Teren, na którym Związek chciałby rozbudować nieckę znajduje się blisko Skawy. Państwowe Gospodarstwo Wody Polskie - Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie uznało, że grozi to, iż w trakcie powodzi wedrze się na niego woda i tym samym zgromadzone odpady mogłyby zostać zabrane z nurtem rzeki. Z tego powodu nie zaopiniował pozytywnie projektu zmiany planu przestrzennego.

Samorządy skupione w ZDGS-ŚP nie dały za wygraną, bo stawka jest wysoka. Jak poinformował wójt Lasek odbyły się już konsultacje z „Wodami Polskimi”, których celem było dowiedzenie się czy w przypadku wykonania przez związek zabezpieczeń przeciwpowodziowych w postaci wałów, opinia w sprawie planu przestrzennego ulegnie zmianie. Dyrekcja Państwowego Gospodarstwa Wody Polskie - Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie dała samorządom nadzieję. Dlatego bez zbędnej zwłoki zlecono już opracowanie projektu, dokumentacji i wykonanie wałów przeciwpowodziowych. Jak podkreśla Rafał Lasek gminy mają nadzieję, że uzyskiwanie niezbędnych uzgodnień i przeprowadzenie prac przebiegnie sprawnie, a następnie uda się uzyskać pozytywną opinię w sprawie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego. Dopiero zrealizowanie tych celów pozwoli na podjęcie kolejnych działań zmierzających do rozbudowy składowiska.  

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lucas - niezalogowany 2021-09-18 21:51:56

    Jednym słowem, idioci

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Nieważne - niezalogowany 2021-09-22 20:36:49

    A zarządcami są żydzi

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Nieważne - niezalogowany 2021-09-22 20:37:29

    A zarządcami wód polskich są Żydzi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama