Smutna wiadomość napłynęła dziś z Krakowa. Walkę z długą chorobą przegrał Franciszek Smuda, były piłkarz, a przede wszystkim ceniony trener, a w latach 2009-2012 selekcjoner kadry narodowej. Miał 76 lat.
Franciszek Smuda urodził się 22 czerwca 1948 r. w Lubomi. Karierę piłkarską rozpoczął w Unii Racibórz, a następnie kontynuował ją w Odrze Wodzisław, Stali Mielec i Legii Warszawa grając na pozycji obrońcy.. W 1975 roku wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie grał m.in. w Los Angeles Aztecs. Swoją piłkarską karierę zakończył na niemieckich boiskach.
Po zakończeniu kariery piłkarskiej, Smuda został trenerem, prowadząc początkowo drużyny z niższych lig niemieckich. W 1989 roku trafił do Turcji, a w 1993 roku powrócił do Polski, obejmując pierwszoligową Stal Mielec. W 1995 roku został szkoleniowcem Widzewa Łódź, z którym zdobył dwa mistrzostwa Polski, Superpuchar oraz odnosił sukcesy w europejskich pucharach, w tym w fazie grupowej Ligi Mistrzów UEFA (1996/1997). Smuda wracał do Widzewa jeszcze cztery razy, m.in. podczas reaktywacji klubu występującego w III lidze, przyczyniając się do awansu drużyny do II ligi.
Odnosił także sukcesy z Wisłą Kraków, z którą zdobył mistrzostwo Polski i Superpuchar, a także dwukrotnie awansował do fazy pucharowej Pucharu UEFA. Z Lechem Poznań sięgnął po krajowy puchar, brązowy medal mistrzostw Polski oraz dotarł do 1/16 finału Pucharu UEFA. Z Zagłębiem Lubin w sezonie 2005/2006 zajął 3. miejsce w Ekstraklasie, a z Wieczystą Kraków awansował do III ligi i zdobył Puchar Polski na szczeblu małopolskim.
W latach 2009–2012 pełnił funkcję selekcjonera reprezentacji Polski, którą poprowadził na Mistrzostwach Europy 2012.
Franciszek Smuda związany był także z powiatem suskim. W latach 2019 i 2020 był przewodniczącym kapituły konkursu Sportowiec Powiatu Suskiego organizowanego przez portal Sucha24.pl.
- Od roku walczył z ciężką chorobą. Niestety nie wygrał. Zawsze bardzo pozytywnie nastawiony do życia i z dużą dozą humoru komentujący wydarzenia piłkarskie. Rozmawiałem nim jeszcze miesiąc temu. Nawet pomimo choroby nie stracił tego poczucia humoru – mówi przyjaźniący się z Franciszkiem Smudą Mariusz Sałaciak, wiceprezes Tempa Białka.Trener Smuda, często bywał na spotkaniach w Białce (zarówno zespołu męskiego, jak i kobiecego). Ostatni raz zawitał do Białki podczas ligowego spotkania w czwartej lidze z Wieczystą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze