Reklama


Zima wraca na drogi? Niebezpieczne warunki w regionie

Nagłe załamanie pogody w powiecie suskim daje się we znaki kierowcom. Po wiosennych dniach przyszło ochłodzenie, a śliska nawierzchnia i przymrozki doprowadziły już do pierwszych zdarzeń drogowych. Służby apelują o ostrożność. Trudne warunki również w górach. Park apeluje o ostrożność.

Marcowa „wiosna w dzień, zima w nocy”. Policja ostrzega kierowców w powiecie suskim, a park odradza wyjścia na Babią Górę

Zmienna końcówka marca daje się we znaki. W dzień potrafi być niemal wiosennie, a nocą i o świcie wracają spadki temperatury oraz lokalne przymrozki. Efekt? Śliskie drogi w Stryszawie, Zawoi czy Jordanowie i typowo zimowe warunki w wyższych partiach Babiej Góry. Policja apeluje o ostrożność za kierownicą, a Babiogórski Park Narodowy stanowczo odradza wyjścia powyżej górnej granicy lasu.

„Prędkość do warunków, nie do limitu”. Policja po zdarzeniach w Stryszawie i Toporzysku

Jak podkreśla asp. szt. Wojciech Copija z Komendy Powiatowej Policji w Suchej Beskidzkiej, w takich dniach najczęściej zawodzi rutyna. Kierowcy jadą „jak zawsze”, a nawierzchnia bywa zdradliwa – szczególnie wtedy, gdy temperatura skacze z plusa na minus.

Reklama

– Musimy pamiętać, że mamy końcówkę marca i możemy spodziewać się bardzo różnej pogody. Prędkość należy dostosować do warunków panujących na drodze, a nie tylko do obowiązujących limitów – zaznacza Wojciech Copija, rzecznik KPP w Suchej Beskidzkiej.

W ostatnich dniach w regionie doszło do kilku zdarzeń drogowych, m.in. w Stryszawie i Toporzysku. W jednym z wieczornych zdarzeń uczestniczyły dwa pojazdy. Jedna osoba skarżyła się na dolegliwości bólowe, ale po badaniu przez zespół ratownictwa medycznego nie było potrzeby hospitalizacji.

Reklama

– Zdarzenie zakończyło się szczęśliwie, ale pokazuje, jak ważna jest ostrożność przy takich warunkach – podkreśla asp. szt. Wojciech Copija.

Najgorsza „szklanka” o świcie i w nocy. Co radzi policja?

Największe ryzyko pojawia się rano i nocą, gdy temperatura spada poniżej zera. Wtedy na jezdniach może utworzyć się tzw. „szklanka” – cienka, prawie niewidoczna warstwa lodu. Kierowcy w powiecie suskim znają ten scenariusz z wielu zimowych poranków, ale teraz bywa on bardziej podstępny, bo w dzień asfalt wygląda na suchy.

– Śliska nawierzchnia znacząco zwiększa ryzyko poślizgu. Dlatego tak ważne jest zachowanie odpowiedniej odległości między pojazdami i unikanie gwałtownego hamowania – wyjaśnia funkcjonariusz.

Reklama

Policja przypomina też o ogumieniu. Choć w południe w Suchej Beskidzkiej czy Makowie Podhalańskim można odczuć „powiew wiosny”, poranki nadal potrafią zaskoczyć kierowców ruszających do pracy lub odwożących dzieci do szkoły.

– To okres przejściowy, dlatego opony zimowe wciąż są jak najbardziej wskazane. Warunki pogodowe są zmienne i nie można wykluczyć nawet opadów śniegu – dodaje asp. szt. Wojciech Copija.

W dolinach pierwsze kwiaty, a powyżej 1100 m dalej zima. BPN: „stanowczo odradzamy”

Podobny „pogodowy rozdźwięk” widać na Babiej Górze. W dolinach pojawiają się pierwsze oznaki wiosny, ale wyżej sytuacja jest zupełnie inna. To typowy obraz końcówki marca w Beskidach – podobnie bywało w ostatnich latach także w Tatrach, gdzie wiosna w Zakopanem nie oznaczała wiosny na szlakach.

Reklama

– Na dole rzeczywiście widać pierwsze symptomy wiosny – pojawiają się kaczeńce, podbiały, zaczyna wychodzić czosnek niedźwiedzi. To jednak bardzo wczesna faza wiosny – mówi Tomasz Urbaniec z Babiogórskiego Parku Narodowego.

Granica zmiany warunków jest wyraźna: około 1100 m n.p.m. tam nadal utrzymuje się zima.

– Tam dalej jest zima. Pokrywa śnieżna może nie jest duża, ale nadal występuje – podkreśla rozmówca.

Po ostatnim ochłodzeniu na szlakach zrobiło się niebezpiecznie. Niżej występuje śnieg z deszczem, a wyżej świeży śnieg osiada na starszej, często oblodzonej warstwie. To połączenie, które kończy się upadkami nawet u doświadczonych turystów.

Reklama

– Szlaki w wyższych partiach są śliskie i niebezpieczne. Na pewno nie są to dobre warunki do uprawiania turystyki – zaznacza przedstawiciel parku.

Park wprost odradza wyjścia powyżej górnej granicy lasu.

– Przy takiej aurze stanowczo odradzamy wyjścia powyżej górnej granicy lasu, czyli powyżej 1100 metrów. Warunki są trudne, a szlaki oblodzone – podkreśla Urbaniec.

Nie dajmy się zwieść „wiosennemu” słońcu. W górach wiosna dopiero w maju

Choć dla wielu mieszkańców regionu weekendowa wycieczka na Babią Górę brzmi jak dobry pomysł, park studzi entuzjazm. W tym masywie wiosna przychodzi później niż w dolinach – i to nie jest wyjątek, tylko reguła, którą ratownicy i leśnicy powtarzają co roku.

Reklama

– Na Babiej Górze wiosna zaczyna się tak naprawdę dopiero w maju – podsumowuje pracownik BPN.

W praktyce oznacza to jedno: zarówno na drogach powiatu suskiego, jak i na górskich szlakach, rozsądek i dostosowanie planów do warunków są dziś ważniejsze niż kalendarz. Marcowa pogoda potrafi zaskoczyć — a skutki tej „niespodzianki” kierowcy i turyści odczuwają najszybciej.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Materiały własne - sucha24.pl Aktualizacja: 26/03/2026 13:44
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama