Rafał Kukla jest trenerem od piętnastu lat. Wraz ze swoimi zawodnikami odnosi bardzo duże sukcesy, które często są odnotywane i na naszych łamach, a a Rafał i jego podopieczni stali się już etatowymi gośćmi naszego plebiscytu Sportowiec Roku. W kolejnym odcinku "Zapytaj trenera" rozmawiamy sobie o jego początkach, spojrzeniu na sport, podejście do treningu, o jego warsztacie. Poruszyliśmy też wiele tematów technicznych - przykładowy tydzień treningowy sprintera. Zapraszamy!
Trenerem jestem dobre piętnaście lat. Jak to się wszystko zaczęło? Poszedłem na AWF, chciałem zostać nauczycielem wychowania fizycznego. dostałem pracę w szkole nr 2 w Stryszawie. Wtedy jeszcze nie myślałem o pracy trenerskiej. W szkole trafiłem na mocny rocznik dziewcząt w czwórboju lekkoatletycznym. Byliśmy na zawodach ogólnopolskich. Sam w przeszłości byłem zawodnikiem w czwórboju, nawet zdobyłem tytuł mistrza województwa Bielskiego. Znałem więc temat, miałem przetarcie zawodnicze, praktyczne. Później ś.p. dyrektor Zdzisław Najder zatrudnił mnie w gimnazjum, pokazała się grupka dziewcząt, które grały w siatkówkę, założyliśmy sekcję, ale po roku upadła. W międzyczasie pokazał się talent lekkoatletyczny - moja uczennica, a obecnie żona. Nawiązaliśmy współpracę z klubem KS Cracovia 1920, oni chcieli mieć filie w różnych miejscach w województwie - u nas czy w Wieliczce. Plan był taki, że trenują w filiach, a kiedy później pójdą na studia, to trafią w szeregi klubu Cracovia. Współpraca trwała jednak krótko, bo w Cracovii pozmieniały się władze i zakończyliśmy wspólne działanie. Ja miałem klub - UKSBieganie.pl Stryszawa i zostałem na swoim W klubie pracuję wraz z żoną. Żona zajmuje się młodszymi grupami - U12, U14, później, w kolejnych latach życia, zawodnicy trenują pod moim okiem. Wszystkich zawodników mamy około czterdziestu, najwięcej tych młodszych. Jakie konkurencje lekkoatletyczne? Biegi krótkie, średnie, dysk, kula, biegi płotkarskie, skok w dal, trójskok - w większości z nich udało się zdobyć medal z zawodnikami. Jedyne konkurencje, jakich nie trenowałem, to skok wzwyż, skok o tyczce, rzut młotem i biegi przez przeszkody. Tydzień treningowy? Zależy od grupy, okresu sezonu. Mamy kategorie U12, U14, U16, U18, U20, U23 i senior. Przykładowo U16 3-5 treningów w tygodniu, U20 i seniorzy w pewnym okresach nawet i sześć jednostek. I to jest normalne. Uważam, że trening dwa - trzy razy w tygodniu to jest zabawa. Młodsi trenują w Stryszawie, starsi i w Suchej, i w Stryszawie. Wychowankowie? Kuba Pietrusa starszy jest kadrowiczem, zdobył srebro MP na sto metrów, Maciej Sikora dwa lata temu brąz U16 na 600 metrów, w tym był czwarty na 400 metrów, Kuba Pietrusa młodszy został ostatnio mistrzem Polski U16 na 300 metrów i brązowym medalistą na "setkę". Wcześniej był Filip Sacha czy moja żona. Wielu zawodników otarło się o medale, jak choćby Sławek Buczkowski, któremu na drodze stanęły kwestie zdrowotne. Kamil Wajdzik srebro i złoto w skoku w dal, dziewczyny też są medalistkami MP w sztafecie. Praktycznie cała grupa zawodników, która jeździ na mistrzostwa kraju ma na koncie medale. Grupa liczy około dziesięć osób, a osiem - dziewięć już ma te medale. Kluczem jest systematyczny trening, porządna praca. Już na początku współpracy zawodnik musi się określić - albo pracujemy na całego, albo nie Jak ktoś przychodzi do mnie i mówi, że chce potrenować dwa, trzy razy w tygodniu, to ja już wiem, że to bardziej rekreacja. Chyba, że mu się coś odmieni w trakcie współpracy. Kto miał wpływ na mój trenerski rozwój, na moje spojrzenie? Przede wszystkim pan Marek Kaliciak, to on pokazał mi właściwe podejście do tematu treningu sportowego, grupy, odpowiedzialności zawodnika, odpowiedzialności za zawodnika. Poważne podejście, które musi działać w obie strony. Albo porządnie, albo bez większych zobowiązań, na zasadzie hobby. Jeżeli przychodzi zawodnik i trenuje 5-6 razy w tygodniu, daje z siebie maksimum, wylewa siódme poty, często przełamuje swoje granice, bariery, czasami "wymiotuje" ze zmęczenia, to nie mogę go zawieść. Treningi są wymagające, organizm - przykładowo na 400 metrów - trzeba zakwasić. Musi mieć wszystko rozpisane, musi czuć, że jest traktowany poważnie. Mamy dwa okresy startowe - pierwszy krótszy, halowy, drugi dłuższy. Maj to sprawdzenie w jakim miejscu jesteśmy i czego nam brakuje, natomiast czerwiec to już mocne bieganie, robimy minima na docelowe imprezy. Najlepsza formę, wyniki szykujemy na okres mistrzostw kraju. Wiedza? Jest wiele fajnych książek z lat 70, 80-tych, tamte lata były obfite w sukcesy. Miałem kontakt z trenerem kadry na 400 metrów kobiet Edwardem Bugałą. Trener pomógł mi rozplanować pierwszy porządny cykl treningowy na tym dystansie. Był też trener Lech Salamonowicz z kadry Polski, który zajmował się sprintem. Jak żona trenowała w AZS AWF Kraków, była w sztafecie 4x100 metrów, jeździłem z nią na treningi do Krakowa. Podpatrywałem pracę trenera Marcina Nowaka (Olimpijczyk z Sydney i Aten) czy obecnego trenera kadry na 400 metrów przez płotki Andrzeja Gizę. Czerpałem wiedzę, ale modyfikowałem według swojego spojrzenia, swojego warsztatu. Trener Nowak pokazał mi, jak prowadzić zawodnika w okresie startowym tak, by był odpowiednio przygotowany, wypoczęty, Do każdego zawodnika trzeba podchodzić inaczej, indywidualnie. Moim jedynym uczniem jest moja żona, nikt inny się nie pojawił. Wzajemnie sobie pomagamy, nieraz wieczorem się konsultujemy. Lekkoatletyka na naszym terenie nie jest zbyt popularna. Marek Witkowski wystartował w Suchej, ma sporo małych szkrabów i mocno mu kibicuję, widujemy się na treningach. Książki książkami, ale najważniejsza jest praktyka, doświadczenie połączone z obserwacją i radami, rozmowami z innymi trenerami. Ważna jest też intuicja, wyczucie zawodnika - jak się czuje, czy mu dorzucić, czy odjąć obciążeń. Łatwo jest przekroczyć linię, gdzie pojawia się przetrenowanie. Jednemu można dołożyć, innego stopować. Wydaje mi się, że mam taką intuicję. Czasami zawodnik dobrze się czuje i prosi o dodatkowe odcinki, to mówię: OK, jak się trochę "podjedzie", to nic się nie stanie, ale w innej sytuacji, innym okresie, stopuję! Mówię: Chłopie, nie biegaj tak szybko, bo to jeszcze nie jest ten okres. Jak zaczynałem, to było to czymś nowym. Mam takie założenie, że każdy młody człowiek powinien mieć wolność wyboru, jeśli chodzi o sport. Czasami spotykałem się z krytyką, gdy jakiś chłopak grał w piłkę, ale przyszedł do mnie, spodobało mu się i już został. Może woli mieć pełną odpowiedzialność za wynik, a nie zależeć od drużyny, wysiłku innych, jak w sportach zespołowych. Ja nie mam problemu z tym, żeby młody człowiek łączył lekkoatletykę ze sportem zespołowym, niech spróbuje wszystkiego, a jak będzie starszy, to wybierze jedną z opcji. Jeden trening nie wyklucza drugiego, nawet pomoże. Krzysiek Studnicki, były zawodnik Kalwarianki czy Sosnowianki, przez długie lata łączył jedno z drugim, ale od jakiegoś czasu już tylko biega. Jeden trener powiedział mu: Idź biegać, bo jesteś za szybki dla nas, szybszy od piłki. No i co ja sobie mogę myśleć o takim trenerze? Przecież mając tak szybkiego zawodnika, to nic tylko się cieszyć io znaleźć mu odpowiednie miejsce na placu gry, wyeksponować jego atuty. Tydzień treningowy sprintera - 17/19 lat.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze