Wczoraj (18 listopada) około 23.30 do bardzo groźnie wyglądającego wypadku doszło w Makowie Podhalańskim na ul. Wolności, będącej częścią drogi krajowej 28. Poszkodowane zostały w nim trzy osoby, w tym jedna poważnie.
Kierujący fordem, jadąc od strony Suchej Beskidzkiej (podróżowało z nim trzech pasażerów) z nieustalonych powodów zjechał z drogi, a następnie uderzył czołowo w drzewo.
Prowadzący wyszedł z pojazdu o własnych siłach. Dwaj jego pasażerowie także samodzielnie opuścili auto, ale niemniej zostali przewiezieni do szpitala. Trzeci z pasażerów miał mniej szczęścia. Został zakleszczony w pojeździe. Strażacy, aby go uwolnić, musieli użyć sprzętu hydraulicznego. Gdy już znalazł się poza pojazdem, został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego. Ten odwiózł rannego do szpitala. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna doznał urazu uda.
W wyniku wypadku droga krajowa 28 przez krótki czas była nieprzejezdna. Następnie obowiązywał na niej ruch wahadłowy.
Dokładne przyczyny wypadku będą ustalane w trakcie dalszych czynności,
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To ja bym proponował wprowadzić tam ograniczenie prędkości do 30km/h skoro 50 nie pomogło!
To ja bym proponował zakaz produkcji pasków lin i sznurków (sznurówek też) i będzie mniej samobójców..jakby jechał 50 to pewno zatrzymany się przed drzewem i jeszcze nie trza by było wycinać pasażera...
mimo znaku 50 km/h to tam większość kierowców zapiepsza co najmniej 70 km/h lub więcej. jezdze tam często i mając ok.50 km/h dużo aut wyprzedza mnie dość szybko. jezdze już 57 lat więc mogę określić w przybliżeniu ''wyczyny" tych rajdowców.
W przybliżeniu to sobie możesz oglądać krajobrazy przez lornetkę.
To może weźcie najlepiej zamknijcie ten wspaniały Maków z każdej strony jak jest taki wspaniały żeby nikt obcy nie przebywał na jego terenie a przejeżdżający nie łamali przepisów. Wszędzie na tak dobrze widocznych odcinkach jest prędkość podniesiona i jest możliwość wyprzedzania tylko Wam nie odpowiada. Jak policzycie przepustowość tej drogi w ciągu dnia względem innych dróg w kraju to wtedy będziecie mówić że tych wypadków prawie nie ma.Dla przykładu na skrzyżowaniu przy obwodnicy Zembrzyc w ciągu 3 miesięcy było więcej wypadków niż na całym odcinku Maków-Sucha w ciągu roku. Wypadki były, są i będą. A takie pierdoły które będą się uważać za szeryfów na drodze i zamiast jechać 50-55 to jadą 45 bo Oni będą stanowić prawo. Jedyna rada zamknąć, zburzyć, zwalić, zaorać i zasiać.Jak doczekacie obwodnicy w tym Makowie to centrum zdechnie w takim tempie że nawet się nie obejrzycie.Wtedy z tej krajówki zrobicie sobie drogę osiedlową
Proszę osoby poszkodowane w wypadku lub ich rodziny o kontakt, przekażę istotne informacje w sprawie. Dawid tel.579925890
To ja bym proponował wprowadzić tam ograniczenie prędkości do 30km/h skoro 50 nie pomogło!
To ja bym proponował zakaz produkcji pasków lin i sznurków (sznurówek też) i będzie mniej samobójców..jakby jechał 50 to pewno zatrzymany się przed drzewem i jeszcze nie trza by było wycinać pasażera...
mimo znaku 50 km/h to tam większość kierowców zapiepsza co najmniej 70 km/h lub więcej. jezdze tam często i mając ok.50 km/h dużo aut wyprzedza mnie dość szybko. jezdze już 57 lat więc mogę określić w przybliżeniu ''wyczyny" tych rajdowców.