Mieszkańcy Zawoi skarżą się na imprezy, które miejscowa młodzież notorycznie organizuje w ruderze znajdującej się przy zjeździe na Wełczę. Policja zapowiada wzmożone kontrolę tego miejsca.
Przy wjeździe Węłczę, za mostkiem, znajduje się straszący pustostan, a w zasadzie ruiny budynku. Ruiny, które jednak tętnią życiem.
- W budynku tym młodzież zrobiła sobie miejsce, nawet trudno to nazwać, że schadzek. Tam po prostu imprezy trwają na okrągło. Palą ogniska. Co jeszcze robią? Tego nie chcę wiedzieć - mówi Tomasz Budzowski, radny gminy Zawoja.
Jak dodaje, na tym nie koniec. Świadkowie bowiem zauważyli, że młodzież pije alkohol i zaraz potem wsiada na skutery i odjeżdża.
Sprawa była zgłaszana na policję. Problem jednak w tym, że gdy policjanci przyjeżdżają na sygnale, imprezowiczów w ruderze już nie ma.
- Czy w razie interwencji nie można by było podjechać do tego miejsca po cichu? Wtedy udałoby się wyłapać te osoby- zasugerował radny. – To miejscowa młodzież, z naszych szkół, w wieku około gimnazjalnym – dodał.
- Będziemy starać się ten problem rozwiązać - zapewnił komendant Komisariatu Policji w Makowie Podhalańskim Janusz Dyduch.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze