Reklama


Jordanów. W SZKOLNEJ ŁAWCE I W SIODLE

28/08/2017 18:12

Najpierw zmagania z gramatyką i pierwiastkami, później skoki przez przeszkody i szkolenie koni.  We wrześniu rozpocznie się już drugi rok szkolny w szkole zawodowej Zawód Jeździec – pierwszej polskiej placówce kształcącej przyszłych jeźdźców.

 

Ta perełka małopolskiej oświaty mieści się w gminie Jordanów. To tam odbywają się szkolne zajęcia, a uczennice i uczniowie z całej Polski mają swój internat. W gminie Jordanów jest też miejscowość Toporzysko, gdzie działa Klub Sportowy „Bór” Toporzysko, w którym młodzi ludzie uczą się jeździectwa. Mają tam do dyspozycji znakomicie utrzymane konie, imponującą infrastrukturę (profesjonalny hipodrom z podłożem kwarcowym i kryta ujeżdżalnia), a także prawdziwych pasjonatów tego końskiego sportu: trenerów, instruktorów i hipoterapeutów.

Reklama

„Pierwszy, najtrudniejszy rok za nami. Mimo naturalnych obaw, jak to będzie i czy nam się uda, wszystko poszło sprawnie. Zrealizowaliśmy nasz autorski program. Najważniejsze jest to, że widzimy realne postępy u naszych podopiecznych. Niektórzy z nich na początku nie czuli się pewnie w siodle, ale po kilku miesiącach wszyscy jeździliśmy już na koniach na terenowe wycieczki” – opowiada Barbara Zygmunt, instruktorka jeździectwa i wychowawczyni pierwszego roku. „Teraz przed nimi nowe wyzwania, przybliżające ich do zdobycia zawodu jeźdźca.”

Program, od podstaw przygotowany przez specjalistów z Toporzyska, został podzielony na dwa stopnie. Pierwszy liczy 6 semestrów nauki, drugi, kończący się egzaminem maturalnym – cztery. Jak wygląda nauka w takiej szkole? Każdego dnia uczniowie mają klasyczne lekcje: język polski, matematyka, języki obce, fizyka czy chemia. Ale po ostatnim dzwonku nie idą na boisko czy przed komputer, a jadą do ośrodka jeździeckiego. Tam czekają na nie 4 godziny zajęć w stajni, w tym aż 2 godziny samej jazdy konnej. Do tego dochodzą dodatkowe kursy, dzięki którym można zdobyć umiejętności podkuwacza czy też nauczyć się jazdy w damskim siodle.

Reklama

„Chcemy umożliwić naszym uczniom jak najpełniejszy dostęp do jeździeckiego świata. Dlatego przygotowaliśmy tak kompleksowy program nauczania. Na pierwszym roku uczymy ich podstaw: uczą się technik jazdy konnej, lonżują, poznają zabiegi weterynaryjne. W kolejnych latach wybierają i kształcą się w konkretnych dyscyplinach sportu jeździeckiego” – tłumaczy Dariusz Waligórski, pomysłodawca, inicjator i dyrektor szkoły Zawód Jeździec.

Kadra placówki nie zapomina bowiem, jaki jest najważniejszy cel edukacji: przygotowanie młodzieży do podjęcia pracy z końmi. Dlatego od początku kładzie się nacisk na praktyczny wymiar zajęć. Już pierwszy rok uczestniczył w stażach zawodowych organizowanych w czeskiej szkole jeździeckiej. Szkoła utrzymuje także kontakty z innymi zagranicznymi placówkami, m.in. z Francji. Uczniowie angażują się również w bieżącą działalność ośrodka jeździeckiego w Toporzysku, poznając aspekty zarządzania i stawiając pierwsze kroki w biznesie.

Reklama

2 września w szkolnych ławkach w Jordanowie i w końskich siodłach w Toporzysku zasiądzie kolejny rocznik młodych pasjonatów jeździectwa. Małopolska może pochwalić się wieloma wybitnymi sportowcami, m.in. Rafał Majka czy Justyna Kowalczyk. Czy do tego grona dołączy już wkrótce jeździecki diament, wypatrzony i oszlifowany w szkole Zawód Jeździec?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości