Podczas środowej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski nie tylko zapowiedział poluzowanie obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa, ale także stopniową „likwidację” w szpitalach tzw. łóżek covidowych. W Suchej Beskidzkiej na razie jednak tych zmian nie zarządzono.
Wraz z rozwojem IV fali pandemii koronawirusa, która szybko przerodziła się w piątą w wielu polskich szpitalach decyzjami wojewodów mniejsza lub większa ilość łóżek została przekształcona w tzw. łóżka covidowe, czyli przeznaczone do leczenia chorujących na COVID-19. W ten sposób w wielu lecznicach czasowemu zamknięciu uległo część oddziałów, a niektóre szpitale nawet w całości (choć to nastąpiło już wcześniej) przekształcono w covidowe.
W suskim szpitalu wskutek zobowiązania jakie zostało na niego nałożone decyzją wojewody małopolskiego „do zwiększenia ilości łóżek w ramach II poziomu zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19” przekształcono trzy oddziały. W ten sposób lecznica spełniła wymóg posiadania ponad 80 łóżek covidowych dla dorosłych. Łóżka dla pacjentów "covidowych" znajdują się na oddziałach reumatologicznym, kardiologicznym oraz ortopedycznym. O ile jednak na na reumatologii i ortopedii w dalszym ciągu zachowana jest niewielka ilość łóżek przeznaczona dla pacjentów z tych oddziałów, to oddział kardiologiczny został całkowicie wyłączony, a pacjenci potrzebujący zabezpieczenia kardiologicznego są kierowani do innych placówek medycznych. - W związku z aktualną sytuacją epidemiologiczną realizujemy zabiegi planowe w mocno ograniczonej ilości. Zdecydowana większość wykonywanych zabiegów to te ratujące życie, zdrowie oraz zabiegi onkologiczne – poinformowała niedawno Monika Wróblewska-Polak, rzecznik prasowy suskiego szpitala.
Podczas środowej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski oświadczył, że piata fala pandemii wygasa, a szósta, która nadejdzie zapewne jesienią nie powinna być już tak groźna jak dotychczasowe. Wskazał, że jeżeli wirus nie zmutuje to pandemia koronawirusa przekształci się w endemię. Z tego wzglądu ogłosił, że w całym kraju w najbliższym czasie przewróconych zostanie do systemu 5 tys. łóżek szpitalnych, które dotychczas były wykorzystywane do leczenia pacjentów z COVID-19. Podkreślił, że ma to na celu zwiększenie zwiększyć możliwości leczenia pacjentów w innych schorzeniach. - To ważny krok w kierunku przywracania normalności – podkreślał minister Adam Niedzielski. Należy bowiem podkreślić, że zamykanie oddziałów spowodowało, że wielu pacjentów utraciło możliwość podjęcia terminowego leczenia i tym samym choroby z jakimi się borykają nierzadko mocniej się rozwinęły. To zjawisko zostało nazwane długiem zdrowotnym i zapewne jego „spłacanie” potrwa długo, a w wielu przypadkach będzie miało bardzo wysoką cenę. Niekiedy być może najwyższą, czyli nieprzeliczalną na pieniądze.
Według danych Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie w Małopolsce jest obecnie 2811 łóżek covidowych, z których zajęte są 1732. Placówki medyczne dysponują przy tym 249 respiratorami dla pacjentów z COVID-19, ale wykorzystują 149 z nich. Wczoraj wojewoda wydał już decyzje o wygaszeniu części łóżek covidowych. Jednak póki co zmiany nie dotyczą suskiego szpitala. Sytuacja jest jednak bardzo dynamiczna. Zarówno w skali kraju, jak i województwa spadek zakażeń jest bardzo widoczny, więc należy podejrzewać, że i w suskim szpitalu większość łóżek covidowych zostanie zamieniona na nowo na w pełni dostępne. W szczególności mowa tu o przywróceniu funkcjonowania oddziału kardiologicznego, który co prawda nie przyjmował pacjentów w najcięższych przypadkach (tymi zajmują się wyspecjalizowane, wytypowane szpitale), lecz spełniał bardzo ważną rolę w zapewnieniu opieki osobom mającym kłopoty kardiologiczne, ale takim, których leczenie nie wymagało działania inwazyjnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A ludzie umierają bo zanim dojadą do innego szpitala jest już za późno masakra
A od kiedy muszą jeździć do innych szpitali?
a ludzie się nie szczepią i nie testują,tylko jak już jest źle to szpitala szukają,powinni do więzienia wsadzać tych nie zaszczepionych i nie testowanych co świadomie zarażają
Może najwyższy czas zabrać się za ośrodki zdrowia! To już nie są kpiny.
***** ***
A ludzie umierają bo zanim dojadą do innego szpitala jest już za późno masakra
A od kiedy muszą jeździć do innych szpitali?
a ludzie się nie szczepią i nie testują,tylko jak już jest źle to szpitala szukają,powinni do więzienia wsadzać tych nie zaszczepionych i nie testowanych co świadomie zarażają