Wspaniały start podczas Mistrzostw Świata U-20 w Nairobi, którego efektem było zdobycie brązowego medalu w sztafecie 4x100 metrów i ósmego na dystansie 200 metrów, zanotował Jakub Pietrusa. - Jeszcze nie spałem z medalem, ale zdarzało mi się zasypiać z myślą o nim - powiedział Jakub Pietrusa I.
Miniona sobota i niedziela to bez wątpienia najważniejsze dni w dotychczasowej, sportowej przygodzie Jakuba Pietrusy I z lekkoatletyką. W sobotę najpierw wraz z kolegami z reprezentacji Polski wygrał eliminacje w wyścigu sztafet 4x100 metrów, następnie kilka godzin później pobiegł w finale mistrzostw świata na 200 metrów.
- Jeżeli ktoś oglądał w telewizji bieg na 200 metrów, to mógł pomyśleć, że doznałem kontuzji i stąd taki słabszy czas. Wspólnie z trenerami podjęliśmy jednak decyzję, żeby bieg, w którym mógłbym powalczyć o miejsce 5-6 potraktować ulgowo, a skupić się na finale sztafet, w którym mieliśmy realną szansę zostać medalistami mistrzostw świata - wyjaśnia Pietrusa.
Reklama
O kulisach mistrzostw świata w Nairobi, o tym jak spędził w sobotę czas między biegiem eliminacyjnym sztafety, a startem na 200 metrów, o taktyce, ćwiczeniach, początkach, treningach w klubie UKS Bieganie.pl Stryszawa, planach na przyszłość, ale też i o pierwszym sportowym wyróżnieniu, które otrzymał w życiu - na te i inne pytania w specjalnej rozmowie z naszym portalem odpowiada pochodzący ze Stryszawy brązowy medalista Mistrzostw Świata U-20 w Nairobi, Jakub Pietrusa I. GORĄCO ZAPRASZAMY!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze