Reklama


Ten film pokaże wam to coś... czego nad Skawą możecie już nigdy nie zobaczyć

12/03/2016 12:40

Pracują nad tym filmem od pięciu lat i są bliscy jego kończenia. Wadowiccy filmowcy Krzysztof Sarapata i Tomasz Kotaś zapowiadają, że już wkrótce będziemy mogli zobaczyć ich najnowsza produkcję. Tym razem na dużym ekranie z efektami, które wciskają w fotel.

To ma być opowieść o przyrodzie... nie, właściwie o człowieku, który w tę przyrodę wkroczył i ją bezpowrotnie zmienił. Krzysztof Sarapata  i Tomasz Kotaś  od pięciu lat robią zdjęcia do filmu, w którym chcą pokazać naturę, jaką podglądali w swoich wyprawach na obszarze zbiornika wodnego Świnna Poręba.

Film „Z nurtem życia" powstaje z połączenia zamiłowania do przyrody oraz pasji do tworzenia realizacji filmowych. Biorąc pod uwagę, że nasz rodzimy region, Małopolska, nie posiada zbyt wielu filmów przyrodniczych, w naszym obiektywie znalazł się tereny budowy Zapory w Świnnej Porębie, po zalaniu którego powstanie jezioro. To obszar unikalny na skalę Polski, dlatego sama produkcja jest bardzo ciekawa. Oprócz aspektów typowo artystycznych, staramy się mocno akcentować walory krajobrazowo-przyrodnicze, których w tym miejscu zdecydowanie nie brakuje - mówi Krzysztof Sarapata.

Reklama

"Z nurtem życia" to widowisko filmowe pełne niesamowitych kadrów, subtelnych dźwięków i wspaniałej polskiej przyrody. To wędrówka w głąb Małopolski ukazująca wyjątkową naturę rzeki Skawy, a wszystko to na tle zbiornika wodnego w Mucharzu.

Człowiek dał sobie prawo do gospodarowania ziemią na skale globalną, często nie zwracając uwagi na skutki uboczne swoich działań.  W naszym filmie pojawia się On jako jeden z elementów natury i jest tak samo bezradny wobec działania wyższych instancji, jak sama przyroda. A przyroda...no cóż, stara się adaptować do nowych warunków siedliskowych - dodaje Tomasz Kotaś.

Reklama

Dzięki temu, że materiał powstawał przez pięć udało się twórcom zarejestrować miejsca i naturę, która w trakcie budowy zbiornika się zmieniała lub przez zalanie zbiornika bezpowrotnie zostanie zniszczona.

Nowy obraz studia filmowego Tokksa  swym rozmachem znacznie przekracza to, co do tej pory mogliśmy oglądać dzięki ich pracy. Po pierwsze nie jest to już krótka forma, ale film, który trwa 52 minuty. Specjalnie skomponowano muzykę, napisał ją Marek Kubik . Wszystkie dźwięki przyrodnicze nagrywane są osobnym specjalnym urządzeniem rejestrującym, dedykowanym do tego typu celów. Wszystko po to, aby jakość dźwięków była na najwyższym poziomie.

Reklama

Ponadto jest to jeden z pierwszych filmów przyrodniczych w Polsce zrealizowany w pełni w technice RAW, co zapewnia obrazowi niesamowitą głębię i kolory.

Premierę zaplanowano na grudzień 2016 roku. Zdjęcia do filmu są już gotowe. Filmowcy spędzili w terenie ponad 200 dni, co przekłada się na około 100 godzin materiału. Teraz film jest w postprodukcji, która jest bardzo kosztowna i studio Tokksa nadal poszukuje partnerów, którzy wesprą ich dzieło.

Marcin Płaszczyca

 


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama