Podczas dzisiejszej sesji Rada Gminy Budzów doszło do dyskusji, która wywołała wyraźne emocje zarówno wśród radnych, jak i części mieszkańców zaangażowanych w działalność społeczną. Powodem był wniosek o rozszerzenie porządku obrad o prelekcję historyczną poświęconą Żołnierzom Niezłomnym.
Jeden z radnych – Paweł Jopek – zaproponował, aby w trakcie trwającej sesji umożliwić przedstawicielom lokalnego stowarzyszenia wystąpienie dotyczące historii Żołnierzy Niezłomnych, znanych również jako Żołnierze Wyklęci. Jak argumentowano, tradycja walki o niepodległość w gminie jest bogata, a przypomnienie lokalnych wątków mogłoby stać się wstępem do dalszej rozmowy, w tym do ewentualnej dyskusji nad ideą budowy pomnika. Wniosek o rozszerzenie porządku obrad nie uzyskał jednak wymaganej większości głosów i nie został przyjęty.
Po zakończeniu obrad członkowie lokalnego stowarzyszenia pielęgnującego pamięć historyczną opublikowali swoje stanowisko, w tekście wyrazili żal i rozczarowanie decyzją rady. Podkreślili, że byli przygotowani do przedstawienia merytorycznej prezentacji oraz do odpowiedzi na pytania radnych. Ich zdaniem pamięć o osobach walczących o niepodległość jest obowiązkiem wspólnoty. W wpisie pojawiły się pytania o gotowość samorządu do konfrontacji z trudną historią oraz sugestie, że odmowa mogła wynikać z niechęci do podjęcia tematu.
Do sprawy odnieśli się również radni. W swoim stanowisku zaznaczyli, że nie kwestionują znaczenia historii Żołnierzy Niezłomnych ani ich miejsca w dziejach Polski. Podkreślili jednak, że sesja Rady Gminy nie jest właściwą formą do organizowania prelekcji historycznych.
Jak zaznaczyła Przewodnicząca Rady Gminy, wniosek o rozszerzenie porządku obrad nie uzyskał wymaganej większości głosów. Był to wybór proceduralny, a nie merytoryczna ocena samej inicjatywy pamiętnienia Żołnierzy Niezłomnych. Radni podkreślili również, że w żaden sposób nie są niechętni inicjatywom historycznym, są otwarci na organizację spotkań, debat czy paneli dyskusyjnych poświęconych historii Żołnierzy Niezłomnych, jednak w innym terminie i w odpowiedniej formule
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Brawo Rada, brawo pani Kamila. My sobie nie życzymy takiej dyskusji i takiego pomnika czy obeliska. Tutaj ludzie byli bardzo poranieni działającymi onegdaj bandami a nie żołnierzami. Ludzie pamiętają. Od Kalwarii, Mieleckiego i Lanckorony poprzez Chełm, Kamionkę , Stryszow, Baczyn, las Groby, aż po Makowska Górę i Babicę , dalej po Gościbię , Harbutowice. Tu szalała banda/bandy podające się niby za AK. A ludziom kradli rozbójniczo świnie, cielęta, pieniadze, mienie i inne towary. Niejednego zabili. Samo dowództwo AK nie brało odpowiedzialności za te działania, albo nie wiedzieli, albo po prostu nie byli w stanie trzymać ich w dyscyplinie żołnierskiej. Nie mówię o dobrych ludziach, patriotach jak Pilecki, Ogień, Łupaszka czy Inka. Była potrzebna walka z sowieckim agresorem, NKWD oraz polskim aparatem bezpieczeństwa w celu przeciwstawienia się sowietyzacji kraju. Ale ta prawdziwa walka w większości nie ocierała się o nasz teren.
Brawo Rada, brawo pani Kamila. My sobie nie życzymy takiej dyskusji i takiego pomnika czy obeliska. Tutaj ludzie byli bardzo poranieni działającymi onegdaj bandami a nie żołnierzami. Ludzie pamiętają. Od Kalwarii, Mieleckiego i Lanckorony poprzez Chełm, Kamionkę , Stryszow, Baczyn, las Groby, aż po Makowska Górę i Babicę , dalej po Gościbię , Harbutowice. Tu szalała banda/bandy podające się niby za AK. A ludziom kradli rozbójniczo świnie, cielęta, pieniadze, mienie i inne towary. Niejednego zabili. Samo dowództwo AK nie brało odpowiedzialności za te działania, albo nie wiedzieli, albo po prostu nie byli w stanie trzymać ich w dyscyplinie żołnierskiej. Nie mówię o dobrych ludziach, patriotach jak Pilecki, Ogień, Łupaszka czy Inka. Była potrzebna walka z sowieckim agresorem, NKWD oraz polskim aparatem bezpieczeństwa w celu przeciwstawienia się sowietyzacji kraju. Ale ta prawdziwa walka w większości nie ocierała się o nasz teren.