Dramatyczną akcję przeprowadziły dziś liczne służby ratunkowe na Hali Krupowej. Niosły pomoc około 45-letniemu mężczyźnie, który doznał poważnego urazu głowy.
Do wypadku doszło po godz. 17.00. Z nieustalonych na razie powodów mężczyzna spadł ze schodów znajdujących się prawdopodobnie przed budynkiem schroniska na Hali Krupowej. W wyniku upadku doznał urazu głowy i stracił przytomność.
Świadkowie zdarzenia wezwali na pomoc ratowników z Grupy Podhalańskiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Gdy ci dotarli do schroniska turysta nadal był nieprzytomny, a przy tym intensywnie krwawił. Na dodatek miał bardzo niską saturację, czyli natlenienie krwi. Stąd ratownicy zdecydowali o podawaniu mu tlenu. Tyle tylko, że z uwagi na długi czas trwania akcji ten zaczął się kończyć. Dlatego poprzez Komendę Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Suchej Beskidzkiej goprowcy poprosili, aby strażacy ochotnicy z Sidziny dostarczyli kolejną butlę.
W międzyczasie na miejsce wypadku losowego wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ten jednak z uwagi na padający deszcz i wiatr nie zdołał wylądować. W efekcie zaszła konieczność transportowania poszkodowanego w dół.
Mężczyzna został przeniesiony do przyczepki, którą za pomocą quada zaczęto zwozić go w dół na Wielką Polanę. Na niej został przekazany załodze zespołu ratownictwa medycznego, która przewiozła poszkodowanego do szpitala.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze