Reklama


Sławomir Frączek: Sytuacja jest bardzo trudna, ale nie dramatyczna

25/11/2017 17:04

Nowym, starym trenerem Halniaka Maków Podhalański został Sławomir Frączek. - Tabela i punkty Halniaka pokazują, że sytuacja jest bardzo trudna. Na pewno jednak nie dramatyczna - mówi Frączek.

 

To druga przygoda Sławomira Frączka z makowską drużyną. W sierpniu 2011 roku Frączek objął pracę w IV-ligowym wówczas Halniaku, gdzie zastąpił Henryka Szymanowskiego. Pod jego wodzą Halniak piął się w górę w tabeli i ostatecznie zajął na mecie sezonu 2011/2012 trzecie miejsce. W następnych rozgrywkach Halniak grał jednak poniżej oczekiwań i w połowie październiku (po 12. kolejkach Halniak miał na koncie 14. punktów - przyp. red.) Sławomir Frączek stracił pracę. Wcześniej szkoleniowiec makowian był przez lata zawodnikiem Garbarza Zembrzyce. Frączek ma za sobą także przygodę z trenowaniem Tempo Białka.

Reklama

- Otrzymałem kilka telefonów od działaczy Halniaka i zdecydowałem się przyjąć ich propozycję. Uznałem, że to już czas na powrót na trenerską ławkę po rocznej przerwie (poprzednim jego klubem była Unia Oświęcim, z którą wywalczył awans do IV ligi, a po niezłej jesieni i na jej zakończenia wygraniu na wyjeździe liderujących rezerw Cracovii, został nieoczekiwanie pożegnany z zajmowanego stanowiska), chociaż wcześniej też oczywiście telefony dzwoniły - mówi.

- Dzwonią do mnie zawodnicy, którzy chętnie przyjęliby propozycję gry w Halniaku. Wzmocnienia na pewno są potrzebne, chociaż wiem, że w Makowie też można znaleźć dobrych zawodników. Mam tutaj na myśli m. in. Krzysztofa Krauza czy Piotra Bagnickiego. O ich przydatności do drużyny od strony sportowej, nie trzeba nikogo przekonywać. Pytanie, czy chcą grać dalej w Halniaku - przyznaje trener makowian.

Reklama

- Zamierzam rozpocząć zajęcia w połowie stycznia, chociaż wczoraj (rozmowa miała miejsce w sobotę 25.11 - przyp. red.) dowiedziałem się, że 10 grudnia jest w Makowie turniej charytatywny. Prawdopodobnie się na nim pojawię, może potraktuję go jako mini spotkanie organizacyjne z tymi zawodnikami, którzy się na nim pojawią? Przed nami dużo, ciężkiej pracy. Osobną sprawą niż treningi, są sparingi. Teraz trzeba się o nie troszczyć już w październiku. Nie pozostaje mi nic innego, jak próbować je organizować z trenerami, którzy mają wobec mnie jakiś dług wdzięczności (śmiech) - dodaje Sławomir Frączek.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości