Reklama


Sebastian Kozina: Nerwów wielkich nie ma, czekam na sobotę

06/03/2018 19:20

Całkiem niedawno można było podziwiać za odwagę Sebastiana Kozinę, kiedy występował podczas konkursu skoków narciarskich w Skawicy. W najbliższą sobotę w Zawoi czekają go emocje zupełnie innego kalibru - pierwsza w karierze walka MMA w klatce. - Podczas skoku w Skawicy nie byłem za bardzo zdenerwowany. Tak samo jest przed sobotnim pojedynkiem. W ogóle się nie stresuję - mówi Sebastian Kozina.

- Od dziecka chciałem, marzyłem, żeby brać udział w walkach. Na naszym terenie (Sebastian jest mieszkańcem Skawicy) nie miałem możliwości trenowania. W późniejszych latach próbowałem trenować boks w Suchej. Dowiedziałem się, że można trenować MMA w Sułkowicach. Pojechałem i już tam zostałem. Zaszczepiło się we mnie to MMA, "siedzę" w tym cały czas - mówi Sebastian Kozina.

Sebastian jeszcze nie zna imienia i nazwiska swojego przeciwnika podczas VI Gali MMA MAXIMUS WARRIORS, lecz wcale nie zaprząta sobie tym głowy. - W czwartek będę wszystko wiedział. Dzień później wszyscy zawodnicy mają pojawić się na ważeniu w hali w Zawoi - dodaje.

Reklama

Jak w skali od 1 do 10 ocenia swoje umiejętności w MMA Sebastian Kozina? - ... Nie trenuję długo. Na pewno idealnie nie jest, ale coś tam już próbuję. Na pewno coś potrafię i zaprezentuję to w sobotę. Mam za sobą na razie tylko sparingi - przyznaje.

- Rodzina, znajomi? Wszyscy zareagowali fantastycznie na wiadomość o tej walce. Cieszą się i mnie wspierają, są podekscytowani. Jest to dla mnie również pomocne - dodaje Sebastian Kozina.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama