Pierwszą część sezonu zakończyła Paula Gorycka. Wnioski?
Kluczowy moment sezonu dla Pauli Goryckiej dopiero nadejdzie. Chodzi o zaplanowane na sierpień mistrzostwa Europy (20.08, Monachium) oraz mistrzostwa świata (28.08, Les Gets). Dotychczasowe starty dla pochodzącej z Suchej Beskidzkiej Goryckiej były elementami przygotowań do tych dwóch imprez. Niestety, nie obyło się bez kłopotów zdrowotnych, z którymi na szczęście szybko uporała się Gorycka.
Kolarka górska z Suchej Beskidzkiej, która aktualnie reprezentuje barwy szwajcarskiego klubu Strüby-BiXS Team, ma za sobą cztery starty w zawodach rangi Puchar Świata. Chodzi o wyścigi w niemieckim Albstadt, czeskim Nowym Mieście, austriackim Leogang i szwajcarskim Lenzerheide. Najwyższą pozycję, 37, Gorycka zajęła w ostatniej z prób w Lenzerheide, która miała miejsce w miniony weekend.
- To było dobre ściganie na Pucharze Świata w Lenzerheide. Pojechałam bezbłędnie technicznie i walczyłam o każdą sekundę. Rok temu ten sam czas przejazdu (trrasa i warunki były takie same), dałby mi miejsce 24., teraz wystarczyło na 37. Poziom jest bardzo wysoki, ale na szczęście wciąż są elementy, które mogę poprawić przed kulminacyjnym momentem sezonu. Teraz czas na Andorę - napisała w swoich mediach społecznościowych Gorycka.
Zawody w Andorze, w miejscowości Vallnord w ramach Pucharu Świata, odbędą się w najbliższy weekend. W następną niedzielę, 24. lipca, Gorycka wystartuje w Mistrzostwach Polski w Boguszów Gorcach.
foto: Armin M. Kustenbruck / ECO Promotion
-
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze