Dziś wieczorem w tarapatach znalazł się turysta, który wybrał się na Babią Górę. Do działań ruszyli już ratownicy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ostatecznie jednak ich interwencja ograniczyła się do towarzyszenia piechurowi.
Wędrujący w trudnych warunkach piechur w pewnym momencie utknął pomiędzy Gówniakiem a Diablakiem. Obawiając się, że nie zdoła samodzielnie kontynuować wyprawy wezwał na pomoc goprowców.
Dwóch ratowników ruszyło w stronę szczytu z Krowiarek. Mężczyzna, któremu szli z odsieczą znalazł jednak w sobie siły i ruszył w dół i spotkał się z ratownikami w rejonie Sokolicy. I już w ich towarzystwie kontynuował marsz. W tej sytuacji będący już postawieni w stan gotowości inni ratownicy Sekcji Babiogórskiej GOPR nie musieli już wyruszać na szlak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze