Było gwarnie, czasem groźnie, ale przede wszystkim wesoło. Za nami kolejna impreza "Na Chodniku Zbójnickim".
Oj, to było zbójowanie! W bacówce przy drodze na Suchą Górę odbyła się zbójecka impreza. Nie dość, że wystąpił zespół Zbójnik, to jeszcze można było liczyć na poczęstunek oscypkami i miodówką z pasieki.
„Na Chodniku Zbójnickim”, bo o tej imprezie tu mowa, nie mogło zabraknąć też gawęd przy ognisku z Bractwem Zbójników spod Babiej Góry oraz pieczeni na ogniu.
zdjęcia Mateusz Wilczek Fotografia
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze