Do nietypowej akcji ratowników górskich doszło na stokach Królowej Beskidów.
W nocy z 8/9 czerwca do CSR dotarło zgłoszenie o zawodniku Ultramaraton Babia Góra, który nie pojawił się na mecie zawodów.
- Na pomoc wyruszył zespół ratowników ze stacji ratunkowej na Markowych Szczawinach – relacjonują ratownicy z Grupy Beskidzkiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. - O godzinie 1:30 mężczyzna został odnaleziony w okolicach Grubej Jodły w ogólnym stanie dobrym, choć wyczerpany i zmarznięty.
Nie wymagał opieki medycznej, dlatego został przetransportowany do miejsca, w którym zostawił samochód.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze