Koronawirus dotarł już do naszego kraju. Pierwszy potwierdzony przypadek ujawniono w województwie lubuskim. Zakażony pacjent przebywa w szpitalu w Zielonej Górze. Mężczyzna czuje się dobrze. Nie ma gorączki, a jedynie niewielki kaszel.
Chory ma 66 lat i 29 lutego wrócił z zachodnich Niemczech (a dokładnie z Nadrenii Północnej-Westfalii), gdzie brał udział w imprezie karnawałowej. Przyjechał do Polski autobusem firmy Sindbad, który zabierał pasażerów z kilku niemieckich miast: Bonn, Dusseldorfu, Essen, Hamm oraz Bielefeld. Zakażony pacjent wysiadł z autokaru w Świecku, skąd już autem wrócił do swego domu w Cybince. Przebieg choroby 66-latka jest łagodny.
Kwarantanną objęte zostały wszystkie osoby, które miały z nim kontakt w Polsce. W ten sam sposób mają zostać potraktowani jego współpasażerowie z autobusu. Udało się ich zidentyfikować, ponieważ bilety sprzedawane na przejazd były imienne.
Nie dla wszystkich koronawirus jest tak samo groźny. U niektórych zakażonych objawy są nieznaczne lub wręcz wcale ich nie ma. U innych przebieg powodowanej przez koronawirusa choroby COVID-19 przypomina grypę. Ale są też osoby, które trafiają do szpitali w ciężkim stanie.
Jednak w większości przypadków choroba kończy się wyleczeniem. Według naukowców z chińskich Centrów Kontroli Chorób, u osób poniżej 50. roku życia ryzyko śmierci wynosi zaledwie 0,5 %. Rośnie ono wraz z wiekiem. U ludzi około siedemdziesiątki sięga już 8 %, a po 80. roku życia - 15 %.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze