Paweł Adamek, pochodzący z Suchej Beskidzkiej fotograf, po raz kolejny udowadnia, że jego prace rezonują nie tylko w Polsce, ale również na arenie międzynarodowej. W tegorocznej edycji prestiżowego konkursu Monovisions Awards 2025 jego czarno-biała seria zdjęć została wyróżniona w Londynie, potwierdzając wyjątkową wrażliwość i dojrzałość twórczą autora.
Jak sam przyznaje, o nagrodzie dowiedział się niespodziewanie – otrzymał mail z gratulacjami i linkiem do wyników. – Już jakiś czas temu wysłałem ten materiał i zupełnie o nim zapomniałem – mówi. – Pierwszą reakcją było zaskoczenie, a zaraz potem przyszła satysfakcja. Miłe, gdy ktoś docenia to, co robisz.
To już czwarta nagroda Pawła Adamka w tym konkursie. Wcześniejsze wyróżnienia zdobywał za serie takie jak „Journey to Hollyness” (2020), „The Body Touch” (2022) czy „Polish Independence Day Celebration” (2023). Każde z nich było – jak podkreśla – ważnym potwierdzeniem, że jego prace potrafią poruszyć odbiorców niezależnie od granic.
Wyróżniona w tym roku seria została zrealizowana w ramach zajęć na Instytucie Twórczej Fotografii Uniwersytetu Śląskiego w Opawie, gdzie Adamek studiuje i rozwija swój warsztat pod okiem wybitnych fotografów. Przy jej powstawaniu ważną rolę odegrały konsultacje z dr. Arkadiuszem Golą, znanym dokumentalistą i wykładowcą uczelni. – To dla mnie zaszczyt i ogromna przyjemność móc uczyć się od kogoś takiego. Praca nad tą serią była także częścią szerszej refleksji nad istotą obrazu i opowieści.
Czarno-biała estetyka nie jest przypadkowa – dla Adamka fotografia monochromatyczna to forma najczystszej ekspresji. – Bez koloru obraz staje się bardziej surowy, ale też bardziej szczery. To sposób na opowiadanie historii w sposób głębszy, bardziej uniwersalny, zostawiający przestrzeń na osobiste odczytanie i refleksję.
Adamek od lat konsekwentnie rozwija swój styl – rozpoznawalny, ludzki, pełen szacunku dla fotografowanego. Choć jego głównym zainteresowaniem jest fotografia dokumentalna i reportaż, nie zamyka się na inne formy. – Niezależnie czy robię zdjęcia dokumentalne czy artystyczne, zawsze znajdziecie tam mój pierwiastek. Najbardziej interesuje mnie człowiek – to on jest w centrum moich kadrów.
Początki jego drogi nie były spektakularne – jak sam mówi, zaczął fotografować przypadkiem, w wieku 10–11 lat. Zbudował własną ciemnię w domu, a potem długo fotografował „do szuflady”, zanim na poważnie zajął się fotografią cyfrową. – Mam potrzebę wyrażania siebie, a nie potrafię malować, rzeźbić, pisać ciekawie… ale lubię robić zdjęcia. To mnie pociąga, odstresowuje, nakręca. Sprawia przyjemność – więc jak tego nie robić?
Dziś może się pochwalić nie tylko licznymi nagrodami i wystawami (ostatnie z nich to m.in. „Fantasms\Widziadła” w Suchej Beskidzkiej i Andrychowie oraz „Perpendiqular” – projekt zrealizowany z użyciem drona, który trafi do Krakowa), ale też udziałem w filmie dokumentalnym oraz pracą nad książką o chasydach. – Nie chcę zdradzać za dużo, bo jeszcze wiele do zrobienia, ale projekt dojrzewa. Równolegle myślę o nowej produkcji filmowej. Lubię, gdy się dzieje.
Pomimo licznych sukcesów, Paweł nie zapomina o innych – uczy w szkole fotografii, dzieli się wiedzą i zachęca młodych fotografów do odwagi i szczerości. – Mówię uczniom: fotografuj z serca i dla siebie. Autentyczność to coś, co zostaje z odbiorcą na długo. Rób dużo zdjęć, ale też analizuj je. Oglądaj prace mistrzów, ale szukaj własnego języka.
W chwilach twórczego zastoju – co zdarza się każdemu – pozwala sobie na odpoczynek. – Poddaję się temu zastojowi i po chwili ruszam ze zdwojoną siłą. Wszystko ma swój czas, również fotografowanie.
Na pytanie o największy sukces odpowiada z uśmiechem, cytując Imogen Cunningham: „Które z moich zdjęć jest moim ulubionym? To, które zrobię jutro.” – i trudno o trafniejsze podsumowanie twórczości człowieka, dla którego fotografia to prawdziwa rozmowa z życiem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze