Na 27. miejscu została sklasyfikowana Paula Gorycka w swoim drugim występie na igrzyskach olimpijskich. Gorycka została zdublowana i musiała przedwcześnie opuścić trasę.
To był bardzo szybki wyścig, który zdaniem Pauli Goryckiej, odbył się na szalonym, kosmicznym poziomie.
- Zrobiłam co mogłam, a patrząc na cyferki, bo miałam w nim rekordową moc oraz tętno, był to mój najlepszy wyścig w sezonie - powiedziała Gorycka.
Mistrzynią olimpijską została reprezentantka gospodarzy Pauline Ferrand-Prevot. Srebrny medal zdobyła Amerykanka Batten Haley a brązowy Szwedka Jenny Rissveds. O ogromnym pechu podczas niedzielnego wyścigu mogła mówić Francuzka Loana Lecomte, która w pewnym momencie zaliczyła upadek, straciła przytomność i ostatecznie została wycofana z rywalizacji.
- Trasa była znośna, chociaż wiele zawodniczek zaliczyło upadki. Zaliczam się do tego grona, poza tym musiałam odbyć jedną wizytę w boksie technicznym - dodała Gorcka.
Jedyna reprezentantka Polski została sklasyfikowana na 27. pozycji. Jedenaście zawodniczek zostało zdublowanych, dwie nie ukończyły rywalizacji.
- Oczywiście, że chciałabym zająć wyższą pozycję. Pojechałam na swoim rekordowym poziomie, więc nie będę narzekać. Zrobiłam swoje, w ważnym dniu, a że inne zawodniczki też zrobiły swoje? Sport uczy ciężkiej pracy i pokory - podsumowała Paula Gorycka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze