Reklama


Paula Gorycka: Kryzys formy został opanowany

18/07/2023 12:30

Po dwukrotnym zdobyciu złotego medalu mistrzostw Polski w Białce Tatrzańskiej, Paula Gorycka liczyła na dobry występ w ojczyźnie także podczas Igrzysk Europejskich.

Najpierw Paula Gorycka (Strüby Sting) zdobyła mistrzostwo Polski w short-tracku (XCC), a następnie okazała się najlepsza w tym najważniejszym ze startów podczas krajowego czempionatu, czyli w wyścigu XCO elity.

Po tych zawodach, które odbyły się na początku czerwca w Białce Tatrzańskiej, pochodząca z Suchej Beskidzkiej kolarka wystartowała w dwóch rundach Pucharu Świata. W szwajcarskim Lenzerheide Gorycka była 33, a w austriackim Leogang reprezentantka Poski uplasowała się na pozycji 42.

Reklama
- Niestety słaba runda startowa, po której byłam poza "50" uniemożliwiła mi walkę o wyższe miejsce - tak skomentowała swój start w Szwajcarii Gorycka.
Paula GoryckaPaula Gorycka

To, że coś niedobrego dzieje się z formą Goryckiej pokazał kolejny pucharowy start w Austrii.

- W Leogangu wystartowałam bardzo dobrze i po rundzie startowej byłam 27. Niedługo później organizm odmówił współpracy i musiałam skoncentrować się na tym, żeby jako tako dojechać do mety. Dotarłam tam 42 - pisała w swoich mediach społecznościowych Gorycka.

Reklama
Paula GoryckaPaula Gorycka

Prawdziwą weryfikacją miał być start w Krynicy-Zdroju podczas Igrzysk Europejskich. Wyścig ten był również zaliczany do rywalizacji w ramach mistrzostw Europy.

- Mimo wielkiego serca, jakie włożyłam w przygotowania i w sam wyścig, oraz mimo świetnej pracy mojego trenera Andreasa Kurmanna - zarówno nad moim kompleksowym przygotowaniem, jak i nad tym, żebym miała do dyspozycji najlepszy sprzęt - wczoraj nie dałam rady powalczyć o więcej. Analiza już zrobiona, zmiany wprowadzone, a ja biorę się dalej do roboty, bo jest jeszcze kilka ważnych wyścigów w tym sezonie - pisała Gorycka.

Reklama
Paula GoryckaPaula Gorycka

Po kilkunastu dniach, zobaczyliśmy Gorycką podczas zawodów w szwajcarskim Davos.

- Kryzys formy, z jakim zmagałam się podczas mistrzostw Europy został opanowany. Dwa tygodnie temu do brązowej medalistki w Krynicy - Siny Frei - straciłam ponad osiem minut, a dzisiaj już tylko minutę i siedemnaście sekund. Powrót na właściwe tory zawdzięczam trenerowi, który wziął na siebie decyzję o rezygnacji ze startów w Pucharze Świata w Val di Sole i w mistrzostwach Europy w short tracku (ja takich decyzji podejmować nie lubię). No i oczywiście zadbał o odpowiedni dobór treningów w tym czasie. Dziękuję, Andreas. Teraz, już ze spokojem, mogę dalej pracować nad formą na mistrzostwa świata - mówi Paula Gorycka.

Reklama
Paula GoryckaPaula Gorycka

Tegoroczne mistrzostwa świata odbędą się w szkockim Glasgow w sierpniu.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama