Niedawno będący na stanie OSP Sucha Beskidzka-Miasto ford ranger został sprzedany do jednostki OSP Targoszów. Suscy strażacy jednak nie pozostaną długo bez lekkiego samochodu. W ich remizie zaparkuje także ford ranger, ale nowiuteńki.
Podczas wtorkowej sesji Rady Miasta Sucha Beskidzka, burmistrz Stanisław Lichosyt poinformował, że złożony do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego o udzielenie pomocy finansowej w formie dotacji celowej w ramach programu "Małopolskie OSP 2024" został rozpatrzony pozytywnie. Samorząd miasta otrzymał tym samym 20 tys. zł dofinansowania na zakup samochodu rozpoznawczo-ratowniczego dla jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej Sucha Beskidzka – Miasto. - Szacunkowa wartość pojazdu strażackiego wyniesie około 250 tys. zł i będą to środki finansowe przekazane w formie dotacji z Gminy Sucha Beskidzka oraz własne jednostki OSP Miasto – mówił Stanisław Lichosyt.
Kilka dni temu wydawało się zatem, że do gmina i druhowie muszą wspólnie zgromadzić około 230 tys. zł. Dziś wiadomo już, że będzie im potrzebna znacznie mniejsza kwota. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie zakończył procedurę rozpatrywania wniosków złożonych w ramach Programu ,,Zapobieganie poważnym awariom i likwidacja ich skutków dla Środowiska – Bezpieczny Strażak’’. W jego ramach przyznał OSP Sucha Beskidzka-Miasto ponad 120,9 tys. zł dofinansowanie właśnie na zakup lekkiego samochodu specjalnego.
Suska jednostka wzbogaci się wkrótce o fabrycznie nowego forda rangera w tzw. specyfikacji hardtop, czyli ze sztywną zabudową, która nie będzie posiadała okien. Wyposażona zostanie za to w wysuwaną podłogę, co ułatwi załadunek i wyładunek wyposażenia niezbędnego do prowadzenia akcji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze