Reklama


OKRĘGÓWKA: Remontada Jałowca z hattrickiem Bogdanika, czerwone derby w Krzeszowie, Żuraw lubi lokalne potyczki, Babia Góra strzela pięć, BCS przyjmuje pięć. A Naroże przyjmuje trzy gole

02/11/2025 22:08

To istne wariactwo, kiedy w jeden dzień rozgrywane są wszystkie spotkania, ale taki jest urok gry bezpośrednio po 1 listopada. Jałowiec Stryszawa odnosi pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie. Zdobycie trzech punktów w Gorzowie jest tym cenniejsze, że to gospodarze prowadzili do przerwy 3:1! Do przerwy prowadził także Halniak na stadionie w Krzeszowie. Dwie czerwone kartki dla makowian (wspominamy, że i Żuraw od 7 minuty grał w osłabieniu) odmieniły losy tego pojedynku - do końcowego gwizdka sędziego do meczowego protokołu wpisywali się tylko zawodnicy gospodarzy (dwukrotnie uczynili to w doliczonym czasie gry). To czwarte w tej rundzie zwycięskie powiatowe derby dla podopiecznych trenera Jakuba Adamusa.Trzy punkty zgarnia Babia Góra Sucha Beskidzka, która aplikuje pięć goli drużynie LKS Żarki. Nieudane wojaże mają za sobą BCS Zawoja oraz Naroże Juszczyn.

NEWS BĘDZIE AKTUALIZOWANY

Jest źle...

... i wszyscy w Zawoi zdają sobie z tego doskonale sprawę. Zaczęło się od niewłaściwie przepracowanej przerwy letniej, a następnie w trakcie rundy trener Jace Kudzia miał większe lub mniejsze problemy (z różnych powodów) z zestawieniem wyjściowego składu.

Od wyjazdowej wygranej na w Żarkach, BCS Zawoja nie potrafi zapunktować. W tym sezonie słowo kompromis czy zwrot gramy na remis, w Zawoi nie funkcjonuje. 

Mecz w Rajsku zaczął się dla zawojan źle. W 4. minucie gospodarz wyszli na prowadzenie za sprawą trafienia Patryka Forrmasa. Do wyrównania doprowadził strzałem z rzutu wolnego Eryk Wróblewski. Pierwsza połowa to jednak festiwal błędów i niedokładności BCS, który skutkuje jeszcze trzema golami dla gospodarzy.

Reklama

Kiedy po godzinie gry, Rafał Pasierbek wykorzystuje dośrodkowanie i strzałem głową zdobywa gola numer dla BCS, goście zaczynają wierzyć, że jeszcze nie wszystko dla nich jest w tym meczu stracone. Pomylili się. Wynik spotkania ustala w 78 minucie Tomasz Matysek.

Mimo że mamy listopad, to BCS Zawoja ma w planach rozegranie jeszcze trzech ligowych spotkań - dwóch domowych (z Huraganem Inwałd i LKS Gorzów) i jednego wyjazdowego z Żurawiem Krzeszów. Każda punktowa zdobycz będzie dla zawojan na wagę złota.

Reklama

LKS Rajsko - BCS Zawoja 5:2 (4:1)

Gole dla BCS: Wróblewski, R. Pasierbek.

Skład BCS: D. Ficek - M. Pasierbek, Świtek (60' Łatka), R. Pasierbek, Szczurek (46' Macholnik), Chorąży (75' P. Smyrak), Wróblewski, Trybała, Polak (60' Szymoniak), Bartyzel (85' P. Kudzia), Sułocha.

Z chirurgiczną precyzją kolejnego lokalnego przeciwnika odhacza w tym sezonie Żuraw Krzeszów. Po zwycięstwach z Naroże Juszczyn, Jałowcem Stryszawa, Naroże Juszczyn i Babią Górą Sucha Beskidzka, krzeszowianie zanotowali wiktorię numer pięć z powiatowym rywalem. Tym razem o sile Żurawia przekonał się Halniak Maków Podhalański, chociaż po pierwszej połowie niewiele zapowiadało taki obrót sprawy.

Reklama

Mecz ułożył się dobrze dla Halniaka, bo bardzo szybko Jakub Rusinek otrzymał czerwoną kartkę za faul na Marcinie Młynarskim i goście grali w przewadze jednego zawodnika. Do przerwy Halniak prowadził 1:0 po golu autorstwa Młynarskiego. Halniak mógł prowadzić wyżej, ale raził nieskutecznością. To się zemściło i to bardzo w drugiej połowie. 

Po czerwonych kartkach dla Tobiasza Sarnickiego oraz Arkadiusza Bacha, to Żuraw niespodziewanie miał jednego zawodnika więcej. Gdy dodamy do tego zmianę taktyki i grę na dwójkę napastników, to otrzymamy przepis krzeszowian na końcowy sukces.

Reklama

Do wyrównania doprowadził strzałem głową Mariusz Górny. Po trafieniu "na wślizgu" Adama Palarczyka, gospodarze wyszli na prowadzenie. W doliczonym czasie gry, Dawid Litewka (po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Gabriela Janiczaka) oraz Janiczak (wykorzystał sytuację sam na sam z Mateuszem Filipiakiem).

Z porażką w Krzeszowie przez długi czas nie mógł się pogodzić trener Halniaka, Paweł Wnętrzak.

- To był kolejny mecz, w którym nie zasłużyliśmy na porażkę. Byliśmy o klasę lepsi od Żurawia w pierwszej połowie i co mnie bardzo cieszy, to prezentujemy powtarzalne zachowania na boisku, a i w obronie jesteśmy coraz bardziej szczelni. Wszystko było pod kontrolą, aż do momentu błędów sędziów, którzy zostali antybohaterami tego meczu. Nie wiem dlaczego Tobiasz Sarnicki otrzymał żółtą kartkę. Spotkanie inaczej by się potoczyło, gdyby nie było w nich takich błędów. Sędzia główny nie kontrolował meczu, był źle ustawiony, nie nadążał za akcjami. Nie potrafił zapanować nawet nad tym, że nie wyrzucił z boiska naszego zawodnika, który najpierw obejrzał żółty kartonik na ławce rezerwowych, a kolejny już będąc na boisku - przyznał trener Halniaka.

Reklama
Paweł WnętrzakPaweł Wnętrzak

Co na to trener Jakub Adamus?

- Spodziewaliśmy się więcej po drużynie Halniaka. Czerwona kartka dla Rusinka pokrzyżowała nam szyki. Do końca pierwszej połowy graliśmy trójką obrońców, chociaż tego ustawienia nigdy wcześniej nie trenowaliśmy. Byłem zdziwiony, że Halniak bardziej nie zaryzykował i zdobył tylko jednego gola. Plan na drugą połowę był taki, żeby po kwadransie gry dokonać dwóch zmian i przejść na grę dwójką napastników. Przez długi czas przegrywaliśmy, ale cały czas czułem, że nawet remis nas w tym spotkaniu nie będzie nas zadowalał - powiedział trener Żurawia.

Reklama
Jakub AdamusJakub Adamus

Żuraw Krzeszów - Halniak Maków Podhalański 4:1 (0:1)

Gole dla Żurawia: Górny, Palarczyk, Litewka, Janiczak.

Gol dla Halniaka: Młynarski.

Czerwone kartki: Rusinek (Żuraw) oraz A. Bach i Sarnicki (obaj Halniak).

Składy:

Żuraw: Bańdo - Pacyga (75' M. Lociński), Bizoń (90' Tatar), Pilarczyk, Rusinek, Janiczak, Litewka, Ćwiertnia (60' Mika), D. Lociński (70' Szymoński), Palarczyk, Skorupa (60' 60' Górny)

Halniak: Filipiak - A. Bach, Juan, Sarnacki, Luts, Łukawski (75' Slavynskyi), Kudzia, Wajsak, Kryjak (55' Afanasiev), Dudek (75' Frączek), Młynarski (80' Jończyk).

Reklama

Tego jeszcze Babia Góra Sucha Beskidzka w tym sezonie nie grała. Piłkarze ze stolicy powiatu suskiego po raz pierwszy "przybili piątkę". Goli po stronie suskiej drużyny powinno być w niedzielnym wyjazdowym starciu z LKS Żarki.

Odnotowujemy kolejny występ Grzegorza Talagi, który w poprzedniej kolejce z Jawiszowicami pojawił się w składzie po tym, jak kontuzji doznał Radosław Dyduch. W Żarkach, Talaga wyszedł już w wyjściowym składzie.

- Grzesiek powiedział przed sezonem, że jeżeli będzie tylko potrzeba, to będzie do naszej dyspozycji. Obowiązki w Akademii Wisły Kraków nie pozwalają mu na dojazdy na treningi w Suchej Beskidzkiej. Cieszymy się, że mamy tak doświadczonego zawodnika zawsze "w obwodzie" - powiedział trener Babiej Góry.

Reklama
Maciej MrowiecMaciej Mrowiec

Po dwudziestu minutach suska drużyna prowadziła 2:0. Wynik spotkania otworzył strzałem głową! kapitan Maciej Stróżak, a później"poprawił" jeszcze Kacper Kubasiak. Zamiast wysokiego prowadzenia Babiej Góry, do przerwy goście prowadzili tylko 2:1. Bramkę dla gospodarzy po rykoszecie zdobył Szymon Przepiórka.

Babia Góra wzięła się do roboty w drugiej połowie. Goście w przeciągu 12 minut zdobyli trzy gole - zaczął uderzeniem pod poprzeczkę Juliusz Gajda, następnie poprawił strzałem z kilku metrów Stróżak, a wyrok wykonał uderzeniem z 20 metrów po koźle Kacper Ziemkiewicz.

Reklama

Trzech sytuacji stuprocentowych nie wykorzystał Tomasz Pakosz, częściej w meczowym protokole mogli i powinni zagościć Stróżak i Gajda. Tymczasem Żarki zdobyły dwa gole, lecz przewaga Babiej Góry i tak była jeszcze bezpieczna.

- Posiadaliśmy przewagę przez całe spotkanie, zdobyliśmy pięć goli, a i tak raziliśmy nieskutecznością. Do przerwy powinniśmy strzelił i pięć goli, a zamiast tego mieliśmy tylko jedną bramkę na swoim koncie. Cieszę się, że w mamy możliwość robienia wielu zmian i z tego korzystamy. Wszyscy trenują solidnie i chcą grać - podsumował trener Babiej Góry.

Reklama
Maciej MrowiecMaciej Mrowiec

LKS Żarki - MKS Babia Góra Sucha Beskidzka 3:5 (1:2)

Gole dla Babiej Góry: Stróżak (dwa), Kubasiak, Gajda, Ziemkiewicz.

Skład Babiej Góry: Pająk - Fadieiev, Talaga, Żmuda (65' Bodzek), Piletskyi, Ziemkiewicz, Stróżak (80' , Pakosz (76' Bober), Lima, Kubasiak (65' Bąk), Gajda (76' Sapoń).

Jeszcze długo wyjazdowy mecz Jałowca w Gorzowie będzie wspominany w Stryszawie. Nie ma się czemu dziwić, bo goście do przerwy przegrywali 1:3, lecz to właśnie oni ostatecznie cieszyli się ze zdobycia kompletu punktów. Pierwszego w tym sezonie na boisku przeciwnika. Absolutnym bohaterem spotkania został Wiktor Bogdanik, który w drugiej połowie popisał się klasycznym hat-trickiem!

Mecz ułożył się jednak dobrze dla gospodarzy, bo w 10. minucie Patryk Burda wykorzystał błąd w defensywie Jałowca, wpadł w pole karne i nie dał szans Jackowi Smyrakowi na skuteczną interwencję. Riposta Jałowca nadeszła bardzo szybko - pięć minut później zza pola karnego przymierzył Arkadiusz Witek i mecz niejako zaczął się na nowo.

Gorzów po raz drugi objął prowadzenie w 24 minucie, kiedy to do bramki gości trafił ponownie Burda. Goście reklamowali w tej akcji spalonego, ale na reklamacji (nieuwzględnionej rzecz jasna) się skończyło. Klasycznego gola do szatni dla Gorzowa zdobył Oskar Orawski, który "zgubił" Michała Gronia i wpisał się na listę strzelców.

Po przerwie gole zdobywał tylko Jałowiec. I uczynił to trzykrotnie! Najpierw Bogdanik wykorzystał rzut karny po faulu na Robercie Głuszku. Do wyrównana w 71. minucie po prostopadłym podaniu doprowadził Bogdanik. 

Na sześć minut przed zakończeniem spotkania, Bogdanik przeprowadził filmową akcję, w której minął trzech zawodników gospodarzy! i skompletował klasycznego hattricka. To był gol numer siedem młodzieżowca Jałowca w tym sezonie.

- To był super mecz w naszym wykonaniu. Od pierwszej do ostatniej minuty widać było nasze zaangażowanie i wolę walki. Jestem bardzo zadowolony z chłopaków. Uważam, że byliśmy lepszą drużyną. Przegrywaliśmy do przerwy 1:3, lecz na ten wynik wpłynęły błędy nasze oraz sędziów. Naszym planem na drugą połowę była gra o trzy punkty - powiedział trener Jałowca.
Mateusz HarańczykMateusz Harańczyk

LKS Gorzów - LKS Jałowiec Stryszawa 3:4 (3:1)

Gole dla Gorzowa: Burda (dwa), Orawski.

Gole dla Jałowca: Bogdanik (trzy), Witek.

Czerwone kartki: Dulowski (Gorzów) oraz Elżbieciak (Jałowiec).

Skład Jałowca: Smyrak- Groń, Elżbieciak Korczak, Głuszek, Pochopień, Bogdanik, Gołuszka (60' Bańdura), Habowski, Witek, Iciek.

Bez punktu czy choćby strzelonego gola, wróciło Naroże Juszczyn z wyjazdowego spotkania w Choczni. To nowość, bo w ostatnich dwóch sezonach Naroże z tym rywalem wygrało trzykrotnie, raz zremisowało. Czego zabrakło Narożu w niedzielę? Skuteczności.

 Po dobrej akcji Seweryna Zająca, pilka trafiła pod nogi Macieja Banika, lecz najskuteczniejszy zawodnik Naroża nie wykorzystał dogodnej okazji. Po przerwie Sebastian Kuszyk niecelnie główkował, a Banik strzałem z 18 metrów trafił wprost w bramkarza Olimpii. Od 65 minuty, Naroże grało w osłabieniu po czerwonej kartce dla Marcina Kuszyka, lecz nawe grając w osłabieniu podopieczni Pawła Gąstały stwarzali okazje.

Gospodarze, w których składzie grał m.in. Patryk Gibas, czyli zawodnik sprowadzony w przerwie letniej do Naroża, wyszli na prowadzenie po strzale Karola Kutermaka. Olimpia przypieczętowała wygraną w doliczonym czasie gry za sprawą dwójki rezerwowych Sebastiana Rzepy i Karola Grondalczyka

Olimpia Chocznia - Naroże Juszczyn 3:0 (0:0)

Gole dla Olimpii: Kutermak, Rzepa,Grondalczyk.

Czerwona kartka: M. Kuszyk (Naroże).

Skład Naroża: Koper - Grzechynka, Kardaś, Olszówka (75' Bierówka), Świder, S.Kuszyk, M.Kuszyk, Zając, Stanek, Smyrak (80' Skoczyński), M. Kuszyk, S. Kuszyk, Banik.

Kolejka nr 13
2025-11-02
11:00 Huragan Inwałd 2  :  2 Nadwiślanka Brzeźnica
11:00 LKS Rajsko 5  :  2 BCS Zawoja
13:00 Skawa Wadowice 3  :  1 LKS Bobrek
14:00 LKS Jawiszowice  1 : 4  Nadwiślanin Gromiec
14:00 Żuraw Krzeszów 4  :  1 Halniak Maków Podhalański
14:00 LKS Gorzów 3  :  4 Jałowiec Stryszawa
11:00 LKS Żarki 3  :  5 Babia Góra Sucha Beskidzka
14:00 Olimpia Chocznia 3  :  0 Naroże Juszczyn

 

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 LKS Bobrek 30 70 93 41
2 Żuraw Krzeszów 30 68 86 31
3 Skawa Wadowice 30 66 78 25
4 Olimpia Chocznia 30 58 81 41
5 LKS Rajsko 30 51 66 44
6 Babia Góra Sucha Beskidzka 30 46 61 61
7 LKS Gorzów 30 44 54 39
8 Naroże Juszczyn 30 44 66 50
9 Huragan Inwałd 30 39 52 73
10 Halniak Maków Podhalański 30 38 61 65
11 Nadwiślanin Gromiec 30 36 57 67
12 LKS Jawiszowice 30 36 54 62
13 Jałowiec Stryszawa 30 28 62 77
14 Nadwiślanka Brzeźnica 30 24 39 88
15 BCS Zawoja 30 16 39 111
16 LKS Żarki 30 9 27 101


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/11/2025 20:37
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama