Samorządowcy z całej Polski postulują wprowadzenie obowiązkowych zajęć z edukacji regionalnej. To ma wzmocnić tożsamość i więzi społeczne uczniów przez lepsze poznanie historii i tradycji lokalnych, m.in. w powiecie suskim. Nowe materiały dydaktyczne mają powstać przy współpracy instytucji kultury i nauki.
W Opolu trwa Konwent Przewodniczących Sejmików Województw RP. Samorządowcy przyjęli wspólne stanowisko: edukacja regionalna – czyli wiedza o „małej ojczyźnie” – powinna być stałym i obowiązkowym elementem nauki na wszystkich etapach kształcenia. W spotkaniu uczestniczył m.in. Jan Tadeusz Duda, Przewodniczący Sejmiku Województwa Małopolskiego.
Najważniejszy postulat konwentu jest prosty: MEN ma wprowadzić obowiązkowe zajęcia z edukacji regionalnej i włączyć samorządy województw w tworzenie programów oraz materiałów dydaktycznych.
Przedstawiciele województw podkreślają, że proponowane zmiany w podstawie programowej nie dają dziś wystarczająco dużo miejsca na historię lokalną, tradycje i dziedzictwo kulturowe. Owszem, te wątki pojawiają się tu i ówdzie – na historii, języku polskim czy WOS-ie – ale zdaniem samorządowców brakuje spójności i gwarancji, że temat będzie realizowany regularnie, a nie „przy okazji”.
Konwent argumentuje, że edukacja regionalna to nie tylko daty i ciekawostki. Ma budować tożsamość, wzmacniać więzi w społeczności i rozwijać postawy obywatelskie. W skrócie: uczeń, który rozumie skąd jest, ma większą szansę czuć odpowiedzialność za miejsce, w którym żyje – także w dorosłości.
– Edukacja regionalna to nie tylko nauka o historii czy tradycji, ale przede wszystkim inwestycja w świadomych obywateli, którzy rozumieją swoje korzenie i czują odpowiedzialność za miejsce, w którym żyją – mówił Jan Tadeusz Duda. – Wprowadzenie obowiązkowych zajęć z edukacji regionalnej to krok w stronę silniejszych wspólnot i bardziej zaangażowanego społeczeństwa – dodał.
Dziś dostęp do edukacji regionalnej bywa nierówny. W jednych szkołach działają koła regionalne, są wyjścia do muzeum, spotkania z lokalnymi twórcami czy projekty związane z historią miejscowości. W innych – temat praktycznie nie istnieje, bo wszystko zależy od zaangażowania konkretnej kadry albo partnerów z zewnątrz.
Dla powiatu suskiego taka zmiana mogłaby oznaczać, że w każdej szkole – niezależnie od tego, czy to placówka w centrum miasta, czy w mniejszej miejscowości – pojawią się uporządkowane treści o regionie. W praktyce: więcej lekcji o historii i kulturze Beskidów, lokalnych tradycjach, zabytkach czy ważnych postaciach związanych z Małopolską.
Samorządowcy chcą też, by powstały nowoczesne materiały dydaktyczne przygotowane wspólnie z ekspertami, instytucjami kultury i środowiskami naukowymi. To ma dać szkołom gotowe narzędzia, a nie kolejne „zalecenia bez wsparcia”.
Dyskusja o edukacji regionalnej wraca w różnych województwach od lat. W wielu miejscach – także poza Małopolską – samorządy wskazują, że centralny program nauczania często nie daje przestrzeni na lokalne dziedzictwo. Konwent próbuje to ujednolicić: zamiast zależności od dobrej woli szkoły, ma być rozwiązanie systemowe.
Teraz piłka jest po stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej. Jeśli MEN przychyli się do apelu sejmików, zmiany mogą wejść do szkół w całym kraju – również w powiecie suskim.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze