Na fali muzycznych emocji, Orkiestra Dęta OSP Bystra Podhalańska zaprasza na swój VIII Koncert Noworoczny.
W repertuarze znalazły się ukochane melodie z filmów takich jak "Król Lew" czy "Pearl Harbor" oraz ponadczasowe hity grup The Beatles i Abba. Nie zabraknie też wzruszających dźwięków "Bohemian Rhapsody" czy "Tears in Heaven". Wydarzenie to odbędzie się 5 stycznia 2024 roku o godzinie 17:00 w kościele parafialnym pw. św. Marcina w Bystrej Podhalańskiej.
Podczas koncertu przewidziano także dobrowolną zbiórkę, która wspomoże działalność orkiestry.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.1. W Świątyni raczej powinno być świątecznie, a nie magicznie za sprawą muzyki, którą Kościół w oficjalnych dokumentach zabronił w jej murach wykonywać, na dodatek w przeddzień Uroczystości Objawienia Pańskiego. Stosowne zapisy znajdują się w Instrukcji Kongregacji Kultu Bożego o koncertach w kościołach ( 5.11.1987 r.). 2. Biorąc pod uwagę przewidywany wybór utworów, to organizatorom polecam również zapoznać się z punktem 2120 Katechizmu Katolickiego dotyczącym świętokradztwa. 3. Przykładowo Beatlesi odwrócili się od Chrześcijaństwa, byli zafascynowani religiami Wschodu, a John Lennon zasłynął ze słów: "Chrześcijaństwo zaniknie. Będzie się kurczyć i zniknie. Nie trzeba się o to spierać - wiem, że mam rację i czas to potwierdzi. Jesteśmy teraz bardziej popularni niż Jezus". Bohemian Rhapsody - przypuszczam, że chodzi o balladę zespołu Queen. Wikipedia podaje cytuję: "... zespół Queen wyjaśnił, że „Bohemian Rhapsody” mówi o młodym chłopcu, który przypadkowo dokonał zabójstwa, po czym (podobnie jak Faust) sprzedał duszę Diabłu, a w noc przed egzekucją wzywa po arabsku Boga (Bismallah) i z pomocą aniołów odzyskuje duszę z rąk Szatana (Belzebub) (...)Bismallah – arab. „w imię Boga”, czyli Allaha (zwrot, który rozpoczyna prawie każdą surę Koranu)."
Cytat z Instrukcji Kongregacji Kultu Bożego o koncertach w kościołach z dn.5.11.1987: Użytkowanie kościołów reguluje kanon 1210 Kodeksu Prawa Kanonicznego: "W miejscu świętym dopuszcza się tylko to, co służy sprawowaniu i szerzeniu kultu, pobożności i religii, a zabrania się tego, co jest obce świętości miejsca". Zasada, że kościół może być wykorzystywany do celów, które nie sprzeciwiają się świętości miejsca, stanowi kryterium pozwalające otwierać podwoje kościoła przed koncertami muzyki sakralnej lub religijnej bądź je zamykać przed muzyką innego rodzaju. Wszak najpiękniejsza nawet muzyka symfoniczna sama w sobie nie jest muzyką religijną. Takie określenie musi wyraźnie wynikać z pierwotnego przeznaczenia utworów muzycznych lub pieśni, a także z ich treści. Jest niezgodne z prawem wykonywanie w kościele muzyki, która nie zrodziła się z inspiracji religijnej i została skomponowana z myślą o określonych środowiskach świeckich, niezależnie od tego, czy jest to muzyka dawna, czy współczesna, czy stanowi dzieło reprezentujące najwyższy poziom, czy też posiada charakter sztuki ludowej. Jej wykonywanie oznaczałoby brak szacunku wobec świętości kościoła, a także samego utworu muzycznego, który nie powinien być wykonywany w niestosownym dla niego kontekście.
Cytat z encykliki Musicae Sacrae Disciplina, na wypadek tworzenia różnych sofizmatów na potrzebę chwili, dot. artystów i ich natchnień, rzekomo pochodzących od Pana Boga w Trójcy Świętej Jedynego, gdy już na pierwszy rzut oka widać, że te natchnienia są z innego źródła: 1. "Dobrze Nam wiadomo, że niektórzy artyści, poważnie obrażając pobożność chrześcijańską, ośmielali się w ostatnich czasach wprowadzać do świątyń Bożych utwory pozbawione wszelkiego natchnienia religijnego i całkowicie sprzeczne ze zdrowymi zasadami samej sztuki.Politowania godne to stanowisko swoje usiłują oni usprawiedliwić osobliwymi wywodami, upierając się przy twierdzeniu, że wynika ono z natury i charakteru sztuki. Twierdzą mianowicie, że natchnienie, kierujące artystą, jest rzekomo niezależne - wskutek czego nie wolno go poddawać prawom i normom obcym sztuce, zarówno religijnym, jak i moralnym, gdyż miałoby to doprowadzić do podkopania godności sztuki, do zahamowania i skrępowania działalności artysty, kierowanego świętym natchnieniem." 2. Drugi cytat pochodzący z tego samego dokumentu: "Dlatego nie powinien się zajmować sztuką religijną taki artysta, który nie wierzy, lub tak życiem wewnętrznym, jak i zewnętrznym stoi zdała od Boga - brak mu bowiem tego wewnętrznego wzroku, który pozwalałby mu widzieć, to, czego wymaga majestat Boży i kult Bogu należny. Nie może również liczyć na to, aby dzieła jego, pozbawione natchnienia religijnego, mogły wzbudzać wiarę i pobożność, wymaganą przez świątynię Bożą i jej świętość, nawet wówczas, gdyby wykazywały uzdolnienie artystyczne i biegłość techniczną swego twórcy. Dzieła podobne nigdy nie będą godne tego, aby Kościół stojący na straży życia religijnego, przyjął je do swych świętych, przybytków." Polecam przeczytać całą encyklikę.
Cytat z Katechizmu Kościoła Katolickiego, punkt 2120: "Świętokradztwo polega na profanowaniu lub niegodnym traktowaniu sakramentów i innych czynności liturgicznych, jak również osób, rzeczy i MIEJSC POŚWIĘCONYCH BOGU. Świętokradztwo jest grzechem ciężkim, zwłaszcza jeżeli jest popełnione przeciw Eucharystii, ponieważ w tym sakramencie jest obecne w sposób substancjalny Ciało samego Chrystusa."
Cytat z Katechizmu Kościoła Katolickiego o grzechu zgorszenia (punkt 2284): "Zgorszenie jest postawą lub zachowaniem, które prowadzi drugiego człowieka do popełnienia zła. Ten, kto dopuszcza się zgorszenia, staje się kusicielem swego bliźniego. Narusza cnotę i prawość; może doprowadzić swego brata do śmierci duchowej. Zgorszenie jest poważnym wykroczeniem, jeśli uczynkiem lub zaniedbaniem dobrowolnie doprowadza drugiego człowieka do poważnego wykroczenia."
1. W Świątyni raczej powinno być świątecznie, a nie magicznie za sprawą muzyki, którą Kościół w oficjalnych dokumentach zabronił w jej murach wykonywać, na dodatek w przeddzień Uroczystości Objawienia Pańskiego. Stosowne zapisy znajdują się w Instrukcji Kongregacji Kultu Bożego o koncertach w kościołach ( 5.11.1987 r.). 2. Biorąc pod uwagę przewidywany wybór utworów, to organizatorom polecam również zapoznać się z punktem 2120 Katechizmu Katolickiego dotyczącym świętokradztwa. 3. Przykładowo Beatlesi odwrócili się od Chrześcijaństwa, byli zafascynowani religiami Wschodu, a John Lennon zasłynął ze słów: "Chrześcijaństwo zaniknie. Będzie się kurczyć i zniknie. Nie trzeba się o to spierać - wiem, że mam rację i czas to potwierdzi. Jesteśmy teraz bardziej popularni niż Jezus". Bohemian Rhapsody - przypuszczam, że chodzi o balladę zespołu Queen. Wikipedia podaje cytuję: "... zespół Queen wyjaśnił, że „Bohemian Rhapsody” mówi o młodym chłopcu, który przypadkowo dokonał zabójstwa, po czym (podobnie jak Faust) sprzedał duszę Diabłu, a w noc przed egzekucją wzywa po arabsku Boga (Bismallah) i z pomocą aniołów odzyskuje duszę z rąk Szatana (Belzebub) (...)Bismallah – arab. „w imię Boga”, czyli Allaha (zwrot, który rozpoczyna prawie każdą surę Koranu)."
Cytat z Instrukcji Kongregacji Kultu Bożego o koncertach w kościołach z dn.5.11.1987: Użytkowanie kościołów reguluje kanon 1210 Kodeksu Prawa Kanonicznego: "W miejscu świętym dopuszcza się tylko to, co służy sprawowaniu i szerzeniu kultu, pobożności i religii, a zabrania się tego, co jest obce świętości miejsca". Zasada, że kościół może być wykorzystywany do celów, które nie sprzeciwiają się świętości miejsca, stanowi kryterium pozwalające otwierać podwoje kościoła przed koncertami muzyki sakralnej lub religijnej bądź je zamykać przed muzyką innego rodzaju. Wszak najpiękniejsza nawet muzyka symfoniczna sama w sobie nie jest muzyką religijną. Takie określenie musi wyraźnie wynikać z pierwotnego przeznaczenia utworów muzycznych lub pieśni, a także z ich treści. Jest niezgodne z prawem wykonywanie w kościele muzyki, która nie zrodziła się z inspiracji religijnej i została skomponowana z myślą o określonych środowiskach świeckich, niezależnie od tego, czy jest to muzyka dawna, czy współczesna, czy stanowi dzieło reprezentujące najwyższy poziom, czy też posiada charakter sztuki ludowej. Jej wykonywanie oznaczałoby brak szacunku wobec świętości kościoła, a także samego utworu muzycznego, który nie powinien być wykonywany w niestosownym dla niego kontekście.
Cytat z encykliki Musicae Sacrae Disciplina, na wypadek tworzenia różnych sofizmatów na potrzebę chwili, dot. artystów i ich natchnień, rzekomo pochodzących od Pana Boga w Trójcy Świętej Jedynego, gdy już na pierwszy rzut oka widać, że te natchnienia są z innego źródła: 1. "Dobrze Nam wiadomo, że niektórzy artyści, poważnie obrażając pobożność chrześcijańską, ośmielali się w ostatnich czasach wprowadzać do świątyń Bożych utwory pozbawione wszelkiego natchnienia religijnego i całkowicie sprzeczne ze zdrowymi zasadami samej sztuki.Politowania godne to stanowisko swoje usiłują oni usprawiedliwić osobliwymi wywodami, upierając się przy twierdzeniu, że wynika ono z natury i charakteru sztuki. Twierdzą mianowicie, że natchnienie, kierujące artystą, jest rzekomo niezależne - wskutek czego nie wolno go poddawać prawom i normom obcym sztuce, zarówno religijnym, jak i moralnym, gdyż miałoby to doprowadzić do podkopania godności sztuki, do zahamowania i skrępowania działalności artysty, kierowanego świętym natchnieniem." 2. Drugi cytat pochodzący z tego samego dokumentu: "Dlatego nie powinien się zajmować sztuką religijną taki artysta, który nie wierzy, lub tak życiem wewnętrznym, jak i zewnętrznym stoi zdała od Boga - brak mu bowiem tego wewnętrznego wzroku, który pozwalałby mu widzieć, to, czego wymaga majestat Boży i kult Bogu należny. Nie może również liczyć na to, aby dzieła jego, pozbawione natchnienia religijnego, mogły wzbudzać wiarę i pobożność, wymaganą przez świątynię Bożą i jej świętość, nawet wówczas, gdyby wykazywały uzdolnienie artystyczne i biegłość techniczną swego twórcy. Dzieła podobne nigdy nie będą godne tego, aby Kościół stojący na straży życia religijnego, przyjął je do swych świętych, przybytków." Polecam przeczytać całą encyklikę.