Aż trudno uwierzyć, że minęło już tyle czasu, od kiedy papież Franciszek odwiedził Polskę. Równo rok temu witaliśmy w naszych miejscowościach młodych pielgrzymów, którzy przybyli nie tylko się modlić, ale i bawić, poznawać świat i ludzi, którzy przyjechali do Krakowa z całego świata.
Światowe Dni Młodzieży były pięknym czasem również dla mieszkańców powiatu suskiego. Zarówno dla tych, którzy w swoich domach gościli pielgrzymów, jak i dla osób, które papieża i rozmodlone tłumy oglądały w telewizji. Rok temu nasze miasta i wioski tętniły życiem, wypełniała je radość i śpiew.
Na terenie naszego powiatu nie trudno znaleźć osoby, dla których Światowe Dni Młodzieży były niesamowicie ważnym przeżyciem, o którym nie sposób zapomnieć. Zapomnieć o sobie nie dają także pielgrzymi, którzy już po powrocie do swoich krajów i domów, przysyłali do goszczących ich rodzin maile lub kartki z życzeniami i podziękowaniami.
A oto wspomnienia ze Światowych Dni Młodzieży mieszkańców powiatu suskiego:
M: „Światowe Dni Młodzieży wspominam bardzo miło. Nie byłem wolontariuszem, ale pamiętam że żyło się tymi ŚDM-ami, codziennie czekało się aż mieszkający u nas pielgrzymi wrócą. Był to czas nie tylko wspólnej modlitwy, ale również szansa na poznanie innej kultury i innych spojrzeń na świat, również do opowiedzenia czegoś o naszym sposobie życia. Dzięki ŚDM poznałem nowych, ciekawych ludzi z którymi kontakt pozostał do dziś. Było to jak najbardziej pozytywne przeżycie"
A: „ŚDM wspominam bardzo dobrze. Było to naprawdę niesamowite przeżycie i chciałabym je powtórzyć. To jedno z niewielu wydarzeń, podczas którego zobaczyłam tak wielu młodych i uśmiechniętych ludzi. Najlepiej wspominam sobotę i niedzielę, chociaż nie było łatwo, ponieważ musieliśmy przejść ok. 35 km na nogach, ale daliśmy radę. Zdziwiło mnie, że tak wiele osób z Juszczyna brało udział w ŚDM. Był to nie tylko czas na modlitwę ale także na spędzenie czasu ze znajomymi, na poznanie ludzi z całego świata. Jeśli chodzi o organizację, to uważam, że była na naprawdę wysokim poziomie. Nie zawiodły także środki transportu w Krakowie, a do tego było bezpiecznie.”
Grzegorz Krawczyk: ” Światowe Dni Młodzieży były czasem niezwykle intensywnym. Wiele trudu i serca włożyliśmy w to, aby jak najlepiej przyjąć goszczących w naszej parafii pielgrzymów. Radość i entuzjazm młodych ludzi, wspólna modlitwa i spędzone chwile, zaowocowały wieloma pięknymi wspomnieniami, zawiązały nowe przyjaźnie, ale pokazały nam również, że choć często tak bardzo się różnimy, stanowimy wszyscy jeden Kościół. Tamten czas nie należy jednak do przeszłości. Był on raczej przygotowaniem do tego, aby w ślad za słowami papieża Franciszka, wstać z kanapy i rozpocząć wspaniałą przygodę, jaką jest życie z Chrystusem.”
A jakie są wasze wspomnienia ze Światowych Dni Młodzieży? Koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach!
Autor: Joanna Kosman
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze