Zimowa aura w tym roku nie była łaskawa, ale na Podhalu to nie pogoda wyznacza rytm wydarzeń. W niedzielę, 22 lutego, w Sierockiem odbyła się 26. edycja Parady Gazdowskiej – wydarzenia, które od lat przypomina o sile góralskiej tradycji i przywiązaniu do koni.
Tegoroczne spotkanie miało szczególny charakter, ponieważ po raz pierwszy zaprzęgi pojawiły się właśnie w Sierockiem, na terenie gminy Biały Dunajec. Nowa lokalizacja okazała się atrakcyjna widokowo – w tle rozciągała się panorama Tatr – choć organizatorzy musieli zmierzyć się z roztapiającym się śniegiem i silnym wiatrem.
Parada rozpoczęła się uroczystym przejazdem zaprzęgów. Orszak prowadzili pytace, za nimi jechały góralki w tradycyjnych strojach, dalej sanie z kapelą, a następnie uczestnicy rywalizacji. Każdy zaprzęg był oceniany przez jury, które zwracało uwagę nie tylko na estetykę i zgodność z regionalnym zwyczajem, ale także na sposób prowadzenia koni i dbałość o detale uprzęży.
Wydarzenie przyciągnęło wielu mieszkańców regionu oraz turystów, dla których była to okazja do zobaczenia na żywo kumoterskiej gońby – jednej z najbardziej charakterystycznych form zimowej rywalizacji na Podhalu.
Odwilż sprawiła, że trasa stała się wymagająca. Grząski śnieg utrudniał rozpędzenie zaprzęgów, a powożący musieli wykazać się doświadczeniem i precyzją, by bezpiecznie pokonać tor. Mimo tego nie zabrakło sportowych emocji i dopingu publiczności.
Po części paradnej przyszedł czas na konkurencje szybkościowe. Choć warunki nie pozwalały na rekordowe czasy, widowisko dostarczyło widzom wielu wrażeń. Na zakończenie w nieco luźniejszej formule trasę pokonali także ci, którzy na co dzień nie startują w zawodach.
Komisja sędziowska oceniła łącznie 31 zaprzęgów oraz 37 koni. Wśród nagrodzonych znaleźli się:
Parada Gazdowska:
Filip Zubek (Dzianisz) – Bacia i Riko
Maciej Ciężadlik (Ząb) – Roksi i Riwera
Piotr Łaś (Groń) – Iskra i Largo
Parada Kumoterska:
Andrzej Skupień (Zakopane – Olcza) – Goran
Damian Skupień (Szaflary) – Kadron
Bartłomiej Rzepka (Leśnica) – Kostek
Tegoroczna odsłona wydarzenia potwierdziła, że nawet kapryśna pogoda nie jest w stanie osłabić zaangażowania gazdów i miłośników koni. Parada Gazdowska w Sierockiem pokazała, że podhalańska tradycja ma się dobrze – i wciąż potrafi przyciągać kolejne pokolenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze