Reklama


Mateusz Maciążka: Mamy świetne warunki do uprawiania kolarstwa górskiego

14/07/2019 18:36

Cztery razy startował w Gwieździe Południa na dystansie 1/2 Pro Mateusz Maciążka i cztery razy kończył swój udział na miejscu czwartym. - Wiecznie drugi... Postaram się za rok wygrać na swoich terenach - mówi pochodzący z Zembrzyc Maciążka.

Maciej Krzyśków/Sucha24.pl: Prześladują cię te drugie miejsca.

Mateusz Maciążka: - Tak jest za każdym razem. Maciek Ścierski był naprawdę mocnym i trudnym rywalem. Jest dobrze przygotowany do sezonu, w przeciwieństwie do mnie. Z powodu nadmiaru obowiązków nie trenuję systematycznie. Zrobiłem co mogłem i jestem zadowolony ze swojego wyniku.

Trasa na Gwieździe Południe nie ma dla ciebie żadnych tajemnic?

- Z jednej strony tak, znam ją praktycznie na pamięć. Czasami jednak potrafi jeszcze zaskoczyć. Generalnie od 7-8 lat trenuję na trasach, które później trzeba pokonać w tych zawodach.

Reklama

W naszym powiecie terenów do uprawiania kolarstwa górskiego jest naprawdę wiele.

- Wszyscy powtarzają, że mamy ogromne szczęście, że tutaj mieszkamy. Tereny do uprawiania sportów mamy naprawdę super, są świetne warunki. Możemy być z nich dumni.

Z jednej strony cztery etapy Gwiazdy Południa, ale brałeś też udział w Dare To Be Maraton w Kukowie.

- To dwie różne imprezy, podczas których przygotowania i taktyka są różne. Po DareToBe dwa dni dochodziłem do siebie, tam jest jeden etap. W Gwieździe Południa etapy są cztery i trzeba rozkładać siły oraz kalkulować z dnia na dzień, kiedy np. odpowiadać na ataki, a kiedy kontrować. Porównując najtrudniejszy etap z Gwiazdy i DareTuBe stawiam jednak na zawody w Kukowie. Zdecydowanie wolę trasę na Leskowiec - w naszym rejonie to moja ulubiona. Rok temu tam startowałem, w tym pomagałem chłopakom z drużyny w przygotowaniach.

Reklama

Zawodnicy, którzy przyjeżdżali na metę czwartego etapu Gwiazdy Południa zwracali uwagę przede wszystkim na zjazd z Beskidzkiego Raju.

- Zaliczyłem tam jedyny upadek podczas zawodów. Byłem zbyt pewny siebie, chciałem odjechać chłopakom na zjeździe. Jechałem "rzeką", która powstała w wyniku opadów, było ślisko, leżały połamane drzewa... Sama "rzeka" nie była zła, ale potem wjechać na asfalt z prędkością 60 km/h, w deszczu, w temperaturze kilku stopni to nie jest nic przyjemnego. Odczuwam tego skutki.

Reklama

Za rok piąta edycja Gwiazdy Południa i... Nie wkurzają cię te drugie miejsca na swoich terenach?

- (śmiech) Zamierzam przygotować się do nowego sezonu i także do kolejnej edycji Gwiazdy Południa. Chciałbym wreszcie tu wygrać. Takie mam postanowienie.

Byłeś skazany na kolarstwo, czy niekoniecznie?

- Wszystko zaczęło się od zawodów szkolnych w kolarstwie w Jordanowie. Do udziału w nich mnie oraz mojego brata Wojtka namówił nasz starszy kuzyn Marcin Gołuszka. Nie byłem zadowolony wówczas z wyniku, był niedosyt i zacząłem trenować, żeby w kolejnych latach się poprawiać. I zostałem już przy kolarstwie na dłużej.

Reklama

KLASYFIKACJA GENERALNA 1/2 PRO - GWIAZDA POŁUDNIA 2019 

ZOBACZ TAKŻE: Marian Ingram: Nie schodzę z roweru przez cały rok!

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama