Zbójnicy to hardzi ludzie, którzy nie przejmują się kaprysami pogody. A już tym bardziej „letnim kapuśniakiem”. W efekcie kapryśna pogoda, która dziś niewiele miała wspólnego z tą letnią nie zniechęciła Bractwa Zbójników spod Babiej Góry do zorganizowania słynnej na cały region Rombanicy.
Na gości, którzy licznie zawitali do Marcówki czekała wyborna muzyka i swojskie jedzenie. Każdy mógł z bliska zobaczyć jak niegdyś wyglądała praca w kuźni, gdyż dziś kowale to częściej niż kuciem koni zajmują się sztuką i trudno przyjrzeć się ich fachowi. Kawałek dalej ciekawscy dowiedzieli się jak wyrabia się oscypki. Zgodnie ze zwyczajem i tym razem Bractwo przyjęło do swego grona trzech nowych członków.
Zdjęcia. Bogusław Dobisz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze