W lipcu pożegnaliśmy 3-letniego Olafa Malika z Makowa Podhalańskiego, który przegrał walkę z chorobą. Los okazał się też okrutny dla Amelii Bogdan. 5-latka od połowy stycznia toczyła bój o życie, a kciuki za nią trzymał cały powiat. Wczoraj ostatni raz spojrzała na swoich rodziców i odeszła na zawsze…
Historią Amelki żył cały powiat. Do stycznia była ona wulkanem energii. Wiecznie uśmiechnięta, żywiołowa z zapałem tańczyła w Małej Polanie Makowskiej, pływała, jeździła na nartach. I nagle stało się. W sobotni styczniowy poranek obudziła się zmęczona. Ledwo stała na własnych nogach. Z trudem pokonała schody. Zaniepokojeni rodzice zabrali ją do lekarza. Pierwsze badania niczego nie wykazały. Rezonans magnetyczny sprawił, że to pod Anną i Patrykiem Bogdanami ugięły się nogi. U ich córki zdiagnozowano złośliwego guza pnia mózgu. Na dodatek był usytuowany tak, że nie można było usunąć go operacyjnie.
Chemioterapia, którą początkowo leczono dziewczynkę, w najmniejszym stopniu nie pomogła, a guz cały czas rósł. Z czasem stan małej makowianki udało się ustabilizować, ale możliwości polskiej służby zdrowia wyczerpały się. Rodzice zaczęli szukać ratunku u zagranicznych specjalistów. Jednocześnie uruchomiono zbiórkę środków na leczenie Amelki, a akcja spotkała się z ogromnym odzewem.
Niestety, choroba okazała się bezlitosna. Krok po kroku wyniszczała organizm małej wojowniczki, która dzielnie znosiła kolejne etapy chemioterapii.
Trzy dni temu mama dziewczynki w mediach społecznościowych umieściła dramatyczny wpis. - Dzisiaj jeszcze ostatni dzień w szpitalu. A jutro do domu. Na zawsze. Stan Amelki pogarsza się z dnia na dzień. Nie mamy już opcji leczenia. Żadna terapia już nie pomoże. Guz rozsiał się po całym rdzeniu. Chcemy ten czas spędzić razem, w domu, wśród najbliższych. Proszę Was o modlitwę o siłę dla Nas i dla Amelki, a Ty Boże czuwaj nad nami – napisała w środę mama dziewczynki. Wczoraj wraz z mężem stracili swoją pociechę bezpowrotnie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze