Żeńska reprezentacja Polski U-17, w której składzie gra Klaudia Maciążka, odpadła z eliminacji do ME. Podczas kwalifikacyjnego turnieju, który odbył się w Anglii, Klaudia zagrała w każdym z trzech spotkań, ale podobnie jak jej koleżankom z zespołu – nie udało się jej zdobyć chociaż jednego gola. – To były niesamowicie trudne spotkania. Popełniłyśmy więcej błędów niż przeciwnik i stąd nasze porażki – mówi Maciążka.
0:2 z Anglią, 0:2 z Włochami i aż 0:4 z Niemcami - piłkarki z Polski otrzymały surową lekcję futbolu od wyżej notowanych drużyn. Bezpośredni awans z naszej grupy elite round do finałów ME U17 uzyskała Anglia. Później okazało się jeszcze, że w turnieju finałowym Mistrzostw Europy wystąpią także Niemcy jako najlepszy wicemistrz spośród wszystkich sześciu grup eliminacyjnych.
Klaudia Maciążka wystąpiła od pierwszej minuty w spotkaniu z Anglią, a w kolejnych spotkaniach meldowała się na placu gry w drugiej połowie. - Jeszcze trochę mi brakuje, żeby np. grać na takim poziomie jak Niemki - przyznała samokrytycznie. - Motywuje mnie to tylko do jeszcze większej pracy. Bardzo chciałabym grać na takim poziomie i będę do tego dążyć z treningu na trening - dodała.
Na razie Klaudia poprawiła sobie humor pierwszym w 2017 występie ligowym w barwach klubu Rysy Bukowina Tatrzańska. Rysy zremisowały 2:2 Rolnikiem Głogówek, a Maciążka zanotowała gola i asystę w tym spotkaniu. Już w 2. minucie świetnie przedarła się prawą stroną i wykorzystała sytuację sam na sam z bramkarką Rolnika. W 45. minucie Maciążka popisała się asystą przy trafieniu Haliny Półtorak. - To było dobre wejście w ligę. W pierwszej połowie grałyśmy szybko, dominowałyśmy na boisku. Szkoda straconej bramki po prostym błędzie. Po przerwie nasza gra wyglądała źle. Miałyśmy kilka okazji, lecz ich nie wykorzystaliśmy. Jestem zadowolona z tego jednego punktu, bo mecz mógł się dla nas jeszcze gorzej zakończyć - przyznała Klaudia Maciążka.
- Kiedy przyszłam do Rysów, to nie byłam przekonana, czy będę się w nim dobrze czuła. Myliłam się. Bardzo się z nim związałam, tak samo jak z dziewczynami jak i trenerką. Nie ukrywam jednak, że myślę o zmianie klubu. Namawiają mnie do tego m.in. dziewczyny podczas zgrupowań kadry. Nie wiem jeszcze czy nastąpi to po zakończeniu sezonu, czy za rok - dodała na zakończenie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze