Do bulwersującego i godnego potępienia zdarzenia doszło w Lachowicach. Nieustalone osoby zdemolowały tamtejszy, niedawno odnowiony, cmentarz choleryczny. Jakby tego było mało, rozpaliły na nim… ognisko!
Sołtys wioski, a zarazem kościelny i odpowiedzialny za odnowienie cmentarza Grzegorz Krawczyk załamuje ręce patrząc na nekropolię. Nieznane osoby dziś w nocy (z 10 na 11 sierpnia) połamały słupki ogrodzeniowe, poplątały linę ogrodzeniową, wyrwały i wyrzuciły jeden z brzozowych krzyży upamiętniający spoczywające w zbiorowych mogiłach ofiary cholery. Pozostał też świeży ślad po ognisku. - Trudno jest zrozumieć ludzi, którzy w miejscu spoczynku około 600 osób urządzają sobie ognisko, zabawę i niszczą to, co wspólnymi siłami i nakładami finansowymi udało się nam osiągnąć – ubolewa Grzegorz Krawczyk.
Sołtys oszacował straty na 650 złotych. Podkreśla, że wyłamane słupki ogrodzeniowe nie nadają się już do użytku i trzeba będzie kupić nowe. Sołtys Lachowic już teraz apeluje do ludzi dobrej woli o pomoc w naprawieniu szkód. - Dziękuję bardzo już dziś wszystkim, którzy zechcieliby wspomóc mnie w przywróceniu naszego cmentarza cholerycznego do pierwotnego stanu – mówi.
Jednocześnie sołtys prosi wszystkich, którzy posiadają jakiekolwiek informacje na temat osób, które mogły dokonać zniszczeń o kontakt (tel. 608-410-733) lub anonimowo z Komendą Powiatową Policji w Suchej Beskidzkiej. Złożył już na niej zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. - Mam nadzieję, że wspólnymi siłami i z pomocą policji uda nam się i ustalić i ukarać sprawców tego niegodziwego czynu i będzie to ostrzeżenie i nauczka dla innych, że cmentarz to nie miejsce zabawy i rozrywki, a raczej refleksji, zadumy i modlitwy w intencji naszych tragicznie zmarłych przodków – przekazuje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze