Rzeźba, malarstwo, fotografia - to tylko skrót wielu talentów, które reprezentuje Krzysztof Kachel, artysta i człowiek mocno wspierający lokalną sztukę. Kiedy mówi, chce się go słuchać, ponieważ bardzo szybko człowiek daje się porwać w jego świat - cały stworzony z zachwytu nad otaczającą nas rzeczywistością. Dla tego człowieka wszystko jest inspiracją. Czas z nim spędzony to jest dobry czas. Zapraszamy Was na wywiad.
Fakt, że w powiecie suskim mieszka i tworzy wielu artystów, którzy są niesamowicie inspirujący, podkreślam na każdym kroku. Dzisiaj przedstawię postać nietuzinkową - Krzysztofa Kachla. Swoją pracą, ale również charyzmą, zaprasza napotkane osoby do świata niezwykłych form. W jego pracowni znajdziemy zarówno obrazy, rzeźby jak i zdjęcia.
Pierwszą formą ekspresji Krzysztofa Kachla było malarstwo. Swoją przygodę rozpoczął naprawdę wcześnie, bo już w wieku 4 lat.
- Ja trzymałem pędzel a tata moją dłoń. Pomalowaliśmy go razem. Później chciałem już malować sam. Malować, rysować, rzeźbić, cokolwiek tworzyć - wspomina artysta - Jako nastolatek znalazłem stary aparat fotograficzny. Zaciekawił mnie, ale nikt nie potrafił mi wyjaśnić jak się tym posługiwać. Wybrałem się do Suchej Beskidzkiej, do zakładu fotograficznego pani Bolesławy Boni po naukę i tak zaczęła się światłoczuła przygoda, której poświęciłem najwięcej uwagi i czasu. Eksperymenty w ciemni pochłonęły mnie.
Od tamtej pory patrzy na świat z perspektywy swoich prac. Jak sam podkreśla, nie ogląda telewizji od 22 lat. Pozwala mu to na dostrzeżenie świata z innej perspektywy, niezakłóconej narzuconą estetyką i narracją. Wyzwania stawia sobie sam, a jest wobec siebie bardzo wymagający.
- Dążyłem do określonego wrażenia na różne sposoby. Pracowałem dla siebie więc miałem nielimitowany czas i mocno go naciągałem. Czasem trwało to kilka lat. Teraz, kiedy znam już swoje techniki i oczekiwania łączę je, urozmaicam i komplikuję żeby wydłużyć czas realizacji. Lubię jak proces trwa. Lubię trwać w procesie.
Kiedy wchodzi się do pracowni Krzysztofa, od razu widać jego własne postrzeganie tego co dookoła nas w pracach, które otaczają artystę na każdym kroku. Inspiracją do tworzenia może stać się dosłownie wszystko - od owadów po galaktyki.
Swoje pierwsze komercyjne zlecenie zrealizował w wieku 19 lat. Była to płaskorzeźba dla Banku Spółdzielczego w Zawoi. Inwestorem i pomysłodawcą był architekt Andrzej Kaczmarczyk. Później przyszedł czas na kolejne zlecenia
- Jedną z ostatnich był Bachus - bóg wina i płodności, którego zrobiłem trochę dla siebie w skali 1:1. To niezwykłe przeżycie, przejść przez takie dzieło, centymetr po centymetrze.
Zaangażowanie Krzysztofa Kachla w lokalnym środowisku artystycznym można zauważyć poprzez jego obecność na plenerach i wystawach, między innymi w Suchej Beskidzkiej. Współpracuje też z innymi lokalnymi artystami, w celu tworzenia przestrzeni do ekspresji i wyrażenia siebie przez innych twórców, w tym tych młodych, którzy swoją drogę dopiero zaczynają. Wraz z Karoliną Glanowską i Magdaleną Leśniakowską stworzyli niezwykłe miejsce w suskim Centrum Kultury i Filmu. Galeria "Pół żartem pół serio" to miejsce spotkań i wernisaży, jednocześnie dostępna dla każdego odwiedzającego.
- Aranżując wystawy w holu chcieliśmy wyjść w kierunku odbiorcy, trochę przekonać go do kontaktu ze sztuką i to się udało - bo według Krzysztofa z wrażliwością na sztukę w społeczeństwie jest coraz lepiej. Widać to szczególnie po frekwencji podczas wernisaży i wystaw, która stale rośnie - Polacy dostrzegają wartość sztuki, jej prawdziwość. Coraz więcej osób odwiedza galerie, koncerty, wydarzenia artystyczne. Idziemy do przodu.
Jak podkreśla sam artysta, spotyka na swojej drodze wielu ludzi, którzy tak jak on reprezentują dużą wrażliwość na sztukę i mają chęć działania w sferze kultury i sztuki
- Są wystawy środowiskowe, plenery malarskie, których bywam uczestnikiem. Teraz jeszcze CKiF gdzie dzięki wsparciu dyrektora Grzegorza Wysmołka działa nasza galeria Pół żartem pół serio. Duży udział w rozwoju mają też inicjatorzy tacy jak Rafał Lenart - malarz i komisarz plenerów, Sylwia Pająk z Cofeina Jazz Cafee, Anna Kulka z Babiogórskiego Centrum Kultury, koncerty u Wieśka na Spiwlach.
Artysta ma też swoje przesłanie do młodych u progu swojej drogi twórczej:
-Nie bójcie się dzielić swoimi talentami. Znajdźcie czas na kontakt ze sztuką. 9 sierpnia w galerii odbędzie się wernisaż wystawy "Świeże spojrzenie", gdzie uczniowie szkół średnich zaprezentują swoje subiektywnie wybrane wycinki miasta Sucha Beskidzka, wykonane w tradycyjnych i szlachetnych technikach fotograficznych. Wydarzenie uświetni koncert na żywo przygotowany również przez uczniów. To dobra okazja, żeby wybrać się do CKiF.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze