Reklama


Jest nadzieja dla szkoły na Błądzonce

31/01/2017 17:44

Dzisiaj na sesji radni mieli głosować w sprawie uchwały intencyjnej dotyczącej projektu dostosowania sieci szkół podstawowych i gimnazjów do nowego ustroju szkolnego wprowadzonego ustawą Prawo Oświatowe. Punkt ten na prośbę burmistrza Suchej Beskidzkiej Stanisława Lichosyta został wycofany.

Jak wyjaśnia w tak ważnej dla mieszkańców sprawie potrzeba więcej czasu, aby podjąć decyzję. Ta jednak musi zapaść do końca marca.

Stanisław Lichosyt zapewnia, że ani on jako burmistrz, ani radni nie zamierzają walczyć z rodzicami, lecz przeciwnie - są po to, aby rozwiązywać problemy w miarę możliwości, stąpając po ziemi.  Burmistrz miasta wyjaśnia też skąd w ogóle wziął się problem szkoły na Błądzonce.

„Kolejna reforma oświatowa, która ma być wprowadzana już od września 2017 roku nieźle zamieszała w szkołach prowadzonych przez gminę Sucha Beskidzka. Dotychczasowa organizacja była przez lata doskonalona i uważam, że podział obwodów szkolnych jest optymalny, a stworzone  warunki do nauki w obiektach szkolnych są lepsze niż kiedykolwiek. Mamy jedno gimnazjum funkcjonujące jako zespół ze szkołą podstawową nr 1 i szkołę podstawową nr 2 przy ul Zasypnickiej oraz filię tej szkoły na Błądzonce. Na dzień dzisiejszy w zespole jest 592 uczniów łącznie z oddziałem przedszkolnym (zerówką), w Szkole nr 2 – 164, w filii przy ulicy Błądzonka 72 uczniów oczywiście również z „zerówkami”.  We wszystkich szkołach nauka odbywa się tylko w systemie jednozmianowym, wyjątkiem jest szkoła muzyczna, gdzie zajęcia są prowadzone w drugiej części dni, ale taka jest jej specyfika. Niestety likwidacja gimnazjum oraz powrót do ośmioklasowych szkół podstawowych wymuszają przebudowę całego systemu wraz ze zmianą obwodów szkolnych. Po dokonaniu szczegółowych analiz danych demograficznych oraz warunków lokalowych w poszczególnych obiektach szkolnych proponujemy dokonać korekty granic obwodów pomiędzy obwodem szkoły podstawowej nr 1 i szkoły nr 2 w ten sposób, że osiedle Beskidzkie i kilka przyległych ulic przypisane dotychczas do szkoły nr 2 , po zmianie będzie należeć do obwodu szkoły podstawowej nr 1. Jest to podyktowane ograniczonymi możliwościami lokalowymi szkoły nr 2 gdzie przy zachowaniu jednozmianowego systemu nauki możliwe jest utworzenie ośmiu klas + jednego oddziału przedszkolnego. W największej szkole czyli „jedynce” nauka również będzie się odbywać na jedną zmianę, ale klas będzie znacznie więcej ponieważ docelowo będzie tam blisko 500 uczniów” – szeroko wyjaśnia burmistrz Stanisław Lichosyt.

Reklama

Burmistrz przyznaje, że najbardziej problematyczne będzie podjęcie decyzji w sprawie szkoły przy ulicy Błądzonka funkcjonującej dotychczas jako filia suskiej „dwójki”. Na dzień dzisiejszy w tej sześcioklasowej szkole uczy się łącznie z zerówką 72 dzieci. W całym obwodzie jest 106 dzieci, ale jak mówi włodarz miasta nie wszyscy rodzice chcą je tam posyłać i wybierają dla swoich pociech inną szkołę - najczęściej „jedynkę”. Prawo daje im taką możliwość i nie można tego zabronić jeśli w szkole, którą wybiorą są wolne miejsca. 

Włodarz Suchej Beskidzkiej przyznaje, że budynek szkoły na Błądzonce jest odnowiony i warunki lokalowe dla obecnej ilości klas są bardzo dobre, jeśli jednak miałaby to być szkoła ośmioklasowa, to nauka musiałaby odbywać się na dwie zmiany, tak jak to było dawno temu. Kontrowersje przy takim rozwiązaniu budzi również ilość dzieci, bo gdyby część rodziców nadal zachowała dotychczasowe preferencje i wysyłała swoje dzieci do innych szkół, to np. łączna liczba uczniów w roku szkolnym 2020/2021 w dziewięcioklasowej szkole (z zerówką) wynosiłaby co najwyżej 80 uczniów czyli średnio poniżej 10 w jednej klasie.

Reklama

Jak tłumaczy burmistrz takie szkoły gdzieniegdzie na wsiach są utrzymywane, ale Sucha Beskidzka jest miastem i subwencja oświatowa na jednego ucznia jest znacznie niższa niż w gminach wiejskich. Zakłada się bowiem, że w miastach system szkolny można zorganizować tworząc klasy o optymalnej liczbie uczniów (przyjmuje się, że jest to 24 dzieci).

„W tej sytuacji jednym z najbardziej racjonalnych rozwiązań wydaje się być przekształcenie szkoły na Błądzonce w filię szkoły nr 1 (obecnie jest filią suskiej „dwójki”), w której oprócz oddziału przedszkolnego uczyłyby się dzieci w początkowym okresie nauczania czyli od I do III klasy, a starsze dowożone byłyby do „jedynki”. W ten sposób najmłodsze dzieci pozostałyby blisko miejsca zamieszkania, a szkoła w takim kształcie miałaby mocne podstawy do dalszego funkcjonowania” – tłumaczy burmistrz.

Reklama

Rodzice jednak w piśmie do radnych oraz podczas spotkania z burmistrzem zadeklarowali, że będą do szkoły na Błądzonce wysyłać swoje dzieci i zgadzają się na dwuzmianowy system nauczania.

„Mam poważne obawy czy dwuzmianowość przypadkiem nie przyśpieszy w niedalekiej przyszłości całkowitej likwidacji szkoły z powodu dalszego zmniejszenia ilości dzieci. Niektórzy rodzice mogą bowiem zmienić zdanie mając wybór, np. jednozmianową szkołę nr 1, czy dwuzmianową „trójkę” i jeśli w klasach pozostanie po kilkoro dzieci będzie ją jeszcze trudniej obronić. Przy tak niewielkiej liczbie dzieci nie wydaje się być racjonalna i prawdopodobna rozbudowa obiektu szkoły, podobnie jak usunięcie lokatorów, którzy dostali tam mieszkania kilkadziesiąt lat temu, po to, aby pomieścić wszystkie klasy na jednej zmianie. Lokatorom trzeba byłoby zapewnić, czyli kupić mieszkania, a następnie przeznaczyć kolejne środki na adaptacje odzyskanych pomieszczeń na sale lekcyjne. W szkole są trzy mieszkania, ale tylko dwa i to niezbyt duże można adaptować, trzecie jest zbyt niskie aby spełniło wymogi sali lekcyjnej. Uważam, że to w dalszym ciągu nie pozwoliłoby na wprowadzenie jednozmianowości, a i tak cała operacja kosztowałoby kilkaset tysięcy złotych” – tłumaczy Stanisław Lichosyt i dodaje, że rozumie rodziców, tym bardziej że wielokrotnie już udowadniali, że ta szkoła jest dla nich niezwykle ważna i potrafią dla niej wiele zrobić.

Reklama

„Deklarowałem że szkoła na Błądzonce będzie istnieć i dalej uważam, że tak powinno być, jednak nie miałem wpływu na reformę oświatową, której wprowadzenie powoduje, że utrzymywanie jej w takim kształcie jakim chcą rodzice będzie niezwykle trudne. Pomijając aspekty organizacyjne i zmianowość, to klasy ośmio czy dziesięcioosobowe są znacznie droższe w utrzymaniu, a subwencja oświatowa pokrywa je co najwyżej w połowie. Oczywiście zaraz odezwą się głosy, że ekonomia nie w każdym przypadku musi odgrywać największą rolę i słusznie, ale jeśli już decydujemy się świadomie utrzymywać malutką szkółkę i ponosić niemal dwukrotnie wyższe koszty nauki jednego ucznia w porównaniu z większą szkołą, to przynajmniej powinniśmy liczyć na wyższy poziom nauki i lepsze wyniki egzaminacyjne, tak niestety w tym przypadku nie jest. Od lat nie mogę uzyskać jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, dlaczego pomimo komfortowych warunków ta szkoła jest ciągle pod tym względem na trzecim, czyli ostatnim  miejscu w naszym mieście” – zastanawia się burmistrz Suchej Beskidzkiej.

Rodzice uważają, że dzieci na Błądzonce są bardzo zdolne i że są takie, które chcą się uczyć i to robią, ale są też takie, które uczyć się nie chcą i nie będą tego robić bez względu na to do której szkoły będą chodzić.

Reklama

Tak czy inaczej nowa organizacja szkół wymaga podjęcia decyzji przez Radę Miasta.

„Cały proces musi być zakończony do końca marca. Najpierw trzeba podjąć uchwałę o zamiarze przekształcenia szkół i wyznaczenia nowych obwodów, następnie poddać je pod konsultacje społeczne, a w dalszej kolejności uzyskać zgodę Kuratorium Oświaty, dopiero po tym Rada Miasta może podjąć ostateczne decyzje. Pomysłodawcy reformy oświatowej i ustawodawca dali nam na to niestety bardzo mało czasu” – mówi Stanisław Lichosyt. Dodaje, że na ten moment są możliwe różne warianty i należy wybrać taki, który daje największe szanse rozwoju dzieciom i jednocześnie nie spowoduje zarzutu nieracjonalnego i niecelowego wydatkowania środków publicznych.

Reklama

„W związku z prośbami i złożonymi deklaracjami rodziców, nie wykluczam również status quo, czyli pozostawienie dotychczasowej organizacji szkoły jako filii szkoły nr 2, co oznacza, że szkoła na Błądzonce pomimo, że filialna, będzie szkołą ośmioklasową” – mówi burmistrz.

Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć Kuratorium Oświaty w Krakowie zrobi wszystko, by żadna szkoła w Małopolsce, nawet ta najmniejsza nie została zlikwidowana. 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości