Reklama


Jakub Pietrusa: Debiut z orzełkiem na piersi będzie ogromnym przeżyciem

18/09/2020 12:01

Tydzień po mistrzostwach Polsk U-20i, w których zdobył srebrny medal w biegu na 100 metrów i zajął miejsce czwarte w biegu na 200 metrów, Jakuba Pietrusę czeka kolejne wyzwanie. W niedzielę w Karpaczu odbędzie się mecz lekkoatletyczny reprezentacji Polski i Czech. Pietrusa wystartuje w biegu na 100 metrów oraz w sztafecie 4x100 metrów. - Koronawirus storpedował nie tylko moje przygotowania w tym sezonie. Przez 2,5 miesiąca musiałem trenować w domu lub na podwórku. Patrzę jednak na to co mam, a mam srebrny medal mistrzostw Polski i stoję przed szansą debiutu w kadrze. Jestem bardzo dumny z siebie i dumny z pracy trenera Kukli. Wszystko wykonaliśmy chyba wzorowo i jest się z czego cieszyć - powiedział Jakub Pietrusa.

Zawodnik UKS Bieganie.pl Stryszawa Jakub Pietrusa dalej ma głowie konkurs na 100 metrów podczas zawodów w Radomiu. - W czwartek wieczorem przed zawodami układałem sobie ten bieg w głowie. Bieg eliminacyjny wyszedł dokładnie tak, jak zakładałem. Mocno wystartowałem z bloku i popędziłem przed siebie. Nikogo nie widziałem dookoła, bo drugi zawodnik biegł na ósmym torze. Kiedy dobiegłem do mety, to nie wiedziałem, kto ten bieg wygrał. Kiedy zobaczyłem na telebimie mój wynik to na myśl przyszły mi dwa słowa - kosmos, masakra. Z jednej strony nie byłem przygotowany na taki czas, chociaż w głębi serca wiedziałem, że stać mnie na takie bieganie - powiedział Pietrusa.

Po półtorej godzinie, Pietrusa wystartował w finale A. - Nie będę może skromny, ale spośród kolegów mam najlepszy start. Do 50-60 metra zawsze prowadzę. W finale w okolicach 80 metra dogonił mnie kolega z kadry Oliwier Wdowik i wygrał z bardzo dobrym czasem, pierwszym w historii 18-latków w naszym kraju (10,45 s). Mój wynik (10,51 s.) jest szóstym w historii. Poziom zawodów na 100 metrów był niesamowicie wysoki. W 80-90 procentach podczas innych zawodów, taki rezultat dałby mi zwycięstwo. Ze srebrnego medalu bardzo się cieszę. Przed zawodami brałbym miejsce na podium w ciemno - dodał stryszawianin.

Reklama

Następnego dnia Pietrusa wystartował w biegu na 200 metrów. Jego trener Rafał Kukla przyznał, że jego zdaniem właśnie na tym dystansie jego podopieczny ma większe szanse na znalezienie się na podium (Klikamy TUTAJ). Ostatecznie Kuba Pietrusa zajął miejsce czwarte. - Również nastawiałem się bardziej na dystans 200 metrów, ale forma przyszła na 100 metrów (śmiech). W eliminacjach wyglądało to bardzo dobrze, bo wszedłem do finału z drugim czasem (21,68 s). W biegu finałowym ponownie musiałem biec na maxa, a czułem też oddech kolegów na plecach. Nie będę ukrywał, ale odczuwałem duże zmęczenie organizmu po tych trzech wcześniejszych biegach. Warunki również nie były sprzyjające. Te z piątku były najlepszymi w jakich kiedykolwiek startowałem - przyznał Pietrusa.

Tymczasem dziś popołudniu Kuba trenował jeszcze na stadionie w Suchej Beskidzkiej, a w sobotni poranek obierze kurs na Karpacz. Podczas treningu nie było z nim trenera Kukli, który ponownie udał się do Radomia, gdzie dzisiaj rozpoczęły się mistrzostwa Polski U-18. Klub ze Stryszawy reprezentuje w nich Maciej Sikora na dystansie 400 metrów. Sikora ma już za sobą start w eliminacjach - z piątym wynikiem (49,42 s) wszedł do finału A. Bieg finałowy zaplanowano na sobotę na godzinę 17.

Reklama

W Radomiu będziemy mieli także inną reprezentantkę z naszego powiatu - w konkurencji pchnięcia kulą wystartuje pochodząca z Zembrzyc Julia Przybyś (WKS Wawel Kraków). Julia zajęła czwarte miejsce w kwalifikacjach (13,97 m) i wystąpi w sobotnim konkursie głównym.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama