Grzegorz Guzik po raz pierwszy zapunktował w tym sezonie. Pochodzący z Juszczyna zawodnik zajął 30 miejsce w 10 kilometrowym sprincie we włoskiej Anterselwie w ramach Pucharu Świata. Zawody te były tym bardziej cenne dla biało-czerwonych, bo ważyły się na nich także losy ilości dzikich kart na igrzyska w Pjongczang, które mogły stać się udziałem Polaków.
Występ w Anterselwie to drugi najlepszy wynik osiągnięty przez Grzegorza Guzika w karierze w ramach PŚ. Ten pierwszy, czyli 26 miejsce w zawodach w Oberhofie miał miejsce niemal dokładnie rok temu (5.01.2017).
Początek w jego wykonaniu nie był najlepszy, bo podczas pierwszego strzelania Guzik zaliczył dwa pudła i był klasyfikowany na 78. miejscu. Później już było o wiele lepiej. Guzik poprawiał tempo biegu i zaliczył bezbłędne drugie strzelanie. Ostatecznie dało mu to 30 miejsce w klasyfikacji generalnej i przepustkę do sobotniego biegu na dochodzenie.
Piątkowy wynik Guzika oraz Andrzeja Nędzy-Kubińca (51. miejsce) zapewnił biało-czerwonym dwie dzikie karty na igrzyska Pjongczang.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze