W niedzielę 28. lipca drugi start podczas Igrzysk Olimpijskich czeka Paulę Gorycką.
Sztuczne wzgórze Colline d’Élancourt położone w niewielkiej miejscowości na przedmieściach Paryża będzie w tym roku areną olimpijskich zmagań kolarzy górskich MTB. Dla 34-letniej Pauli Goryckiej, będzie to druga okazja do startu w najważniejszej na świecie imprezie. W 2012 roku, Gorycka wystartowała w Londynie, gdzie zajęła 22. lokatę.
- Paula będzie naszą jedyną powiatową reprezentantką w Paryżu. Mieszka w Szwajcarii, reprezentuje barwy tamtego klubu i to sprawia, że ma dostęp do dużej ilości, dobrze obsadzonych wyścigów w niedalekim sąsiedztwie. To na pewno sprzyja jej rozwojowi. Paula była w Londynie dwudziesta druga i uważam, że jej ambicją będzie ten wynik poprawić. Trzeba podkreślić, że igrzyska to inne zawody niż Puchar Świata. W Paryżu nie zobaczymy złotej olimpijki z Tokio, Szwajcarki Jolandy Neff. Wracając do Pauli, to na mistrzostwach Europy zajęła dziewiąte miejsce startując w bardzo trudnych warunkach. Powtórzenie takiego wyniku w Paryżu byłoby ogromnym sukcesem. Mam nadzieję, że to ostatnie igrzyska, gdy nasz powiat będzie miał tylko jednego reprezentanta. Jestem przekonany, że w 2028 roku nasze pływaczki Ewa Wrona i Wiktoria Gracjasz oraz Maksymilian Matyasik powalczą o medale. Na razie jednak, trzymam kciuki za Paulę Gorycką w Paryżu. Trzymam również kciuki za innych naszych reprezentantów i liczę, że zdobędziemy medal w kolarstwie szosowym. Forma Michała Kwiatkowskiego w górę, mamy też mocną ekpię kobiet na szosie - mówi Grzegorz Hajda, były prezes klubu UKS Zawojak Zawoja.Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze