Po trzynastu rozegranych spotkaniach, ponad czterogodzinnej rywalizacji poznaliśmy szkolnego mistrza powiatu suskiego w halową piłkę nożną szkół średnich. Puchar powędrował w tym roku do ZS im. W. Goetla w Suchej Beskidzkiej, który w finale rozgromił uczniów z jordanowskiego Kołłątaja aż 5:0! – Uważam, że zasłużenie wygraliśmy zawody – powiedział Grzegorz Lenik , bramkarz z suskiego Goetla. – Inne drużyny postawiły na indywidualności, my cały czas byliśmy drużyną – dodał Kamil Bielarz, król strzelców turnieju.
Więcej drużyn nie mogło zgłosić się do tych zawodów – w środę 8. marca w hali w Zawoi pojawiły się reprezentacje wszystkich siedmiu szkół średnich z naszego powiatu! Do dwóch grup zostali przydzieleni mistrzowie (ZSO Sucha Beskidzka) i wicemistrzowie (ZS Kołłątaj Jordanów) z poprzedniego roku, a następnie dolosowano do nich pozostałe drużyny.
Oprócz pucharu za pierwsze miejsce i dyplomu, zawodnicy mogli wywalczyć laurki indywidualne. W zasadzie to statuetki - dla najlepszego bramkarza, króla strzelców i MVP.
Grupę A utworzyły reprezentacje szkół: Kołłątaj Jordanów, Dańkowski Jordanów, Zawoja, Witos Sucha Beskidzka, a grupę B: ZSO Sucha Beskidzka, Goetel Sucha Beskidzka i Kanty Maków Podhalański.
- Zaczynamy od mocnego uderzenia! – mówili ze śmiechem uczniowie, kiedy okazało się, że w pierwszym spotkaniu Goetel zagra z ZSO. Zgodnie z przypuszczeniami obyło się bez szaleńczych ataków z obu stron, a gra toczyła się bardziej w środku pola. Goetla na prowadzenie wyprowadził Tomasz Szklarczyk (grano 12 minut bez przerwy). Do wyrównania doprowadził Mateusz Gruszeczka, który zakończył zespołową akcję ZSO strzałem z bliskiej odległości. Uprzedzając nieco fakty, to była jedyna bramka stracona przez Goetla w turnieju! – To był nasz najtrudniejszy mecz w turnieju, a potem poszło – przyznał Grzegorz Lenik, który zakończył zawody ze statuetką dla najlepszego bramkarza.
W drugim spotkaniu Witos zagrał z Dańkowskim. Po trafieniach Radosława Dyducha, który co prawda na raty, ale pokonał golkipera z Jordanowa, oraz Mikołaja Smolika (Witos zastosował pressing na połowie drużyny z Dańkowskiego, asystę zanotował Maciej Świerkosz) wydawało się, że właśnie poznaliśmy zwycięzcę tego spotkania. Tymczasem Dańkowski zdobył kontaktowego gola za sprawą Grzegorza Krupy i zrobiło się już tylko 2:1. Witosa na dwubramkowe prowadzenie mógł wyprowadzić jeszcze Wojciech Tomczak, lecz nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Dominikiem Kaczmarczykiem. A, że niewykorzystane sytuacje wiadomo co lubią robić, to do wyrównania doprowadził Bartłomiej Kowalcze.
Chwilę po zakończeniu drugiego spotkania odbyło się drugie spotkanie w ramach grupy A pomiędzy Kołłątajem i Zawoją. Po trafieniach Wojciecha Kordyla (ładne, plasowane uderzenie) i Bartłomieja Kołodzieja (dobił z bliska piłkę po strzale z woleja Kordyla) opiekun zawodników z Kołłątaja, Grzegorz Czyszczoń krótko i treściwie poinformował ich, jak powinni grać w dalszej części meczu. – Bez napalania się, spokojnie w obronie – krzyknął. Ci jednak widząc słabość rywala, postanowili go „dobić”. Podanie od Rafała Drobnego na gola zamienił Kordyl. Ostatnie, czwarte trafienie dla Kołłątaja zanotował, nie bez wydatnej pomocy bramkarza z Zawoi, Kołodziej.
Zawojanie bardzo szybko, bo już w następnym meczu z Dańkowskim, mogli się zrehabilitować. Klaudiusz Bryndza przymierzył na nieszczęście dla drużyny z Zawoi w słupek. Po drugiej stronie efektownie przyjął piłkę Grzegorz Krupa, odwrócił się i otworzył wynik spotkania. Na 2:0 dla Dańkowskiego podwyższył Wojciech Czarny, który wykorzystał podanie od Krupy.
Kolejny, piąty już turniejowy mecz, pomiędzy Witosem i Kołłątajem zaczął się dobrze dla podopiecznych Jacka Kudzi. Po akcji Macieja Świerkosza piłkę przed siebie wypluł bramkarz z Kołłątaja, ale na jego nieszczęście tam, gdzie czekał Radosław Dyduch. Potem do głosu doszli zawodnicy z Kołłątaja - dobrze w bramce suskiej szkoły spisywał się Mateusz Bubiak, ale i on miał niewiele do powiedzenia przy trafieniu Bartłomieja Kołodzieja. W końcówce w bramce Kołłątaja pojawił się Robert Stramek po tym, jak dotychczasowy nr 1 w bramce Patryk Salamon otrzymał karę. I Stramek okazał się bohaterem spotkania! Wybronił dwie sytuacje sam na sam z zawodnikami z Witosa!
W szóstym spotkaniu wróciliśmy do rywalizacji w grupie B – Goetel podejmował Kantego. Mecz ustawił błąd jednego z zawodników z Makowa, który z zimną krwią wykorzystał Kamil Bielarz. Na 2:0 podwyższył Bartłomiej Iciek. Trzeci gol był również zasługą duetu Iciek-Bielarz. Tym razem ten pierwszy strzelił, a drugi podał.
Kolejny mecz to starcie Witosa z Zawoją. Zaczęło się sensacyjnie, bo na prowadzenie wyszła Zawoja. Przez długi czas trafienie Klaudiusza Bryndzy było jedynym i wydawało się, że pierwsze trzy punkty w turnieju dopiszą do swojego dorobku uczniowie miejscowej szkoły. W samej końcówce do remisu doprowadził Świerkosz. Zawoi to nie załamało i chciała za wszelką cenę grać o pełną pulę. Do ataku poszedł nawet bramkarz, tzn. chciał iść, bo również zameldował się przy środkowej linii z chwilą, kiedy wznowiona została gra. Witos tymczasem przejął piłkę, a Piotr Kardaś trafił do pustej bramki!
Niewiele ciekawego można powiedzieć o starciu ZSO z Kantym. Tej pierwszej szkole wystarczał remis do awansu do półfinału, ci drudzy musieli wygrać. – Taką przyjęliśmy taktykę i się jej trzymaliśmy – przyznał po turnieju Kacper Burliga. Zawodnik z ZSO Sucha Beskidzka otrzymał statuetkę dla MVP. W końcówce meczu zbyt zachowawcza momentami gra mogła się zemścić na ubiegłorocznych mistrzach powiatu w halową piłkę nożną. Bliski szczęścia po strzale z dystansu był bowiem Szymon Bobek. – Na szczęście skończyło się na strachu i wszyscy odetchnęliśmy. Wiedzieliśmy, że remis daje nam awans i się go trzymaliśmy – dodał Burliga.
W grupie B zatem z pierwszego miejsca awansował Goetel, z drugiego ZSO. O ostatecznej kolejności w grupie A miał zadecydować mecz Kołłątaja z Dańkowskim. Na nieszczęście dla Witosa, remis w tym spotkaniu premiował do dalszej części turnieju obie jordanowskie szkoły. I remis w tym spotkaniu, 2:2, padł. Dwukrotnie na prowadzenie wychodził Dańkowski (gole Bartłomieja Kowalcze i Szymona Sroki), dwukrotnie do remisu doprowadzał Kołłątaj (Bartłomiej Kołodziej, Wojciech Kordyl). Witos jest jednak sam sobie winien – prowadził różnicą jednej bramki z Kołłątajem, a nawet dwoma z Dańkowskim, a mimo to nie potrafił za każdym razem wygrać. Okazja do rewanżu nadarzy się w sumie szybko, bo w czerwcu na orliku odbędą się kolejne zawody dla uczniów szkół średnich o Puchar Starosty Suskiego.
Zespół Szkół Ogólnokształcących w Suchej Beskidzkiej kontra ZS im. H. Kołłątaj w Jordanowie – tak prezentował się pierwszy półfinał podczas turnieju o mistrzostwo powiatu w Zawoi. Był to rewanż za ubiegłoroczny finał – wtedy lepsi okazali się zawodnicy z ZSO zwyciężając 3:2. Zaczęło się od ataków ZSO – z dystansu uderzał Tomasz Szarlej, lecz Stramek był na posterunku. Wynik otworzył Maciej Furman, który skutecznie naciskał zawodnika z Kołłątaja, przejął piłkę i ZSO prowadziło 1:0. Kołłątaj wyrównał po sprytnie wznowionym aucie (z nogi) – Kołodziej zagrał do Kordyla, a ten z bliskiej odległości pokonał bramkarza szkoły z Suchej Beskidzkiej. Chwilę później Bartłomiej Kołodziej przymierzył w słupek. W regulaminowym czasie gry więcej goli nie padło, tak samo w dogrywce (trwała 5 minut) i prowadzący zawody sędzia Łukasz Stopka zaprosił drużyny do konkursu rzutów karnych. Te lepiej wykonywali zawodnicy z Jordanowa, którzy wygrali 4:3.
Drugi półfinał mógł rozpocząć się od trafienia dla Dańkowskiego. Uderzenie Bartłomieja Kowalcze wybronił jednak Grzegorz Lenik. Po przeciwnej stronie nieznacznie pomylił się Iciek, a efektownie nogami obronił to uderzenie Kaczmarczyk. Z każdą minutą rosła jednak przewaga chłopaków z Goetla. Ostatecznie dwie kontry wykończone z zimną krwią przez Kamila Bielarza zapewniły im walkę w meczu o puchar i pierwsze miejsce.
Najpierw rozegrano mecz o trzecie miejsce – w początkowych minutach wynik otworzył Konrad Mirocha, który wykorzystał podanie od Rafała Porębskiego. Na 2:0 podwyższył Burliga po podaniu od Szarleja. – Bardziej operowałem w tyle, bo koledzy z zespołu byli bardziej nastawieni na ofensywę (śmiech) - przyznał Burliga. Dańkowski zdobył gola kontaktowego za sprawą Bartłomieja Kowalcze, lecz nic więcej już nie ustrzelił i mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla ZSO.
Finał pomiędzy Goetlem i Kołłątajem nie dostarczył spodziewanych emocji. Na początku odbyło się tradycyjne "badanie sił", które skończyło się za sprawą... Kamila Bielarza. To on zdobył dwa gole po indywidualnych akcjach i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Skończyło się na pięciu golach dla Goetla, a na listę strzelców wpisali się również: Iciek (dwukrotnie) i Marcin Rzeszótko.
Jedną z najważniejszych zdaniem Kamila Bielarza sprawą przed tym turniejem dla chłopaków z Goetla była szczelna defensywa. - Wszystko zaczyna się od obrony, jest ona niezwykle ważna - pochwalił kolegów z drużyny Kamil Bielarz. Inna sprawa, że tylko w pierwszym spotkaniu z ZSO zawodnicy z Goetla stracili gola. W kolejnych zachowali czyste konto, w finale również.W bramce pewnym punktem był Grzegorz Lenik, w obronie "czyścił" Tomasz Szklarczyk, a w ataku wyróżniała się dwójka Iciek-Bielarz. - Inne drużyny postawiły na indywidualności, my cały czas byliśmy zespołem. Cieszy mnie statuetka dla króla strzelców, ale wszystko, co udało się nam dziś osiągnąć jest zaletą całej drużyny. Nie ukrywam jednak, że przyjechaliśmy po zwycięstwo. Chcieliśmy też pokazać, że piłka nożna w naszej szkole może być także czołowym sportem. Teraz jest ona nieco z boku w porównaniu do siatkówki czy piłki ręcznej – dodał Kamil Bielarz, który statuetkę zadedykował swojej dziewczynie Kindze.
PIŁKA NOŻNA HALOWA SZKÓŁ ŚREDNICH - LICEALIADA 2015/2016 / 08.03.2016, ZAWOJA
1. ZS Kołłątaj Jordanów - ZSO Zawoja 4 : 0
2. ZS Witos Sucha B. - ZS Dańkowski Jordanów 2 : 2
3. ZS Zawoja - ZS Dańkowski Jordanów 1 : 2
4. ZS Kołłątaj Jordanów - ZS Witos Sucha B. 1 : 1
5. ZS Zawoja - ZS Witos Sucha B. 1 : 2
6. ZS Kołłątaj Jordanów - ZS Dańkowski Jordanów 2 : 2
Grupa II:
1. ZSO Sucha B. - ZS Goetel Sucha B. 1 : 1
2. ZS Goetel Sucha B. - ZS Kanty Maków P. 3 : 0
3. ZSO Sucha B. - ZS Kanty Maków P. 0 : 0
PÓŁFINAŁY:
ZSO Sucha B. - ZS Kołłątaj Jordanów 1 : 1 k. 3 : 4
ZS Goetel Sucha B. - ZS Dańkowski Jordanów 2 : 0
O III MIEJSCE:
ZSO Sucha B. - ZS Dańkowski Jordanów 2 : 1
O I MIEJSCE:
ZS Goetel Sucha B. - ZS Kołłątaj Jordanów 5 : 0
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze