O twórczości, planach i marzeniach rozmawiamy z pochodzącym ze Skawicy raperem Wojciechem GLOXEM Glogerem.
Kim jest Glox?
- Glox to tak naprawdę Wojciech Gloger, urodzony w 1996 roku w Suchej Beskidzkiej. Pochodzę ze Skawicy (Sucha Góra - przyp. red.) a przez większość swojego życia mieszkałem w Zawoi, w różnych jej zakątkach. Tam też chodziłem do szkoły, od zerówki po liceum. Obecnie wróciłem na stare śmieci i jestem Studentem Bezpieczeństwa Wewnętrznego na Akademii Krakowskiej. Glox to mój pseudonim artystyczny. Ale jest on także takim moim drugim wcieleniem, które przelewa na papier uczucia, emocje, przemyślenia Wojtka, ale często też przyjmuje postać Alter Ego lub stylizacji artystycznej. Ważne jest to, że artysta, piosenkarz, rapper często wciela się w role jak aktor. Często owa stylizacja może dać odbiorcy do myślenia, lub stworzyć odmienny pogląd na wykonawcę. Nie bójmy się próbować tego co jeszcze nie poznane.
O czym Wojtek poprzez Glox"a chce opowiadać? O czym – Glox opowiada w swoich utworach?
- Przede wszystkim bazuję i chcę bazować na swoim życiu, doświadczeniach, odczuciach, ale czasami też przybiorę postać stylizowaną tak jak wyżej wspomniałem. Uwielbiam obnażać prawdę w każdej postaci, nawet gdy nie jest ona zbyt przyjemna jak w utworze "Piętno". Uchylam tam rąbka autobiografii i sytuacji rodzinnej, z jaką musiałem się zmierzyć. Wiadomo, pojawiają się też wątki nieszczęśliwej młodzieńczej miłości w "Wypalony Ogień", "Zagłada Kochanka", jak również "Wspomnienia" czy przemyślenia na temat tego co będzie w przyszłości "Future".
Sam tworzysz?
- Oczywiście moje utwory nie ujrzałby by światła dziennego, gdyby nie pomoc Daniela Dyrcza, który pomaga mi posklejać to w całość. Tak nawiasem mówiąc, dzięki niemu nagrałem swój pierwszy kawałek w dobrej jakości i na prawdziwym mikrofonie. Na samym początku był dyktafon (śmiech).
Twoje klipy zyskują coraz większą popularność w sieci. Gdzie jeszcze można posłuchać Twojej twórczości?
- Od jakiegoś czasu moje utwory są częściej wyświetlane i lajkowane. Jest to niezwykłe uczucie i potrafi niesamowicie podnieść na duchu. Co więcej, może dać ogromny zastrzyk motywacji. Jest to dla mnie taki mały sukces. Niestety, moje klipy są dostępne tylko w sieci na serwisie youtube oraz soundcloud i kilka z nich jest także na Wrzucie. Staram się o możliwość zagrania supportu przed kimś znanym, ale konkurencja jest spora, i często bardziej uzdolniona niż ja. Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś zagrać koncert, nawet przed kilkoma osobami, żeby poczuć ten klimat i uwolnić w końcu muzycznego ducha.
Czym jest dla Ciebie muzyka? Hobby? Sposób na życie? Pracą?
- Muzyka, a w zasadzie rap jest dla mnie ogromnie ważny. Hobby? To za mało powiedziane. Kocham to i nazwałbym to nawet formą oddania się. Często nauka, inne ważne sprawy musiały iść na bok, bo Wojtek brał do ręki kartkę i pisał nowe zwrotki. Chciałbym żeby Muzyka była sposobem na życie, lecz droga do tego jest niezwykle kręta i daleka, podobnie jeżeli chodzi o pracę. Dzisiaj, żeby zarabiać na muzyce i traktować ją jako źródło utrzymania, trzeba dojść niezwykle wysoko. Trzeba znaleźć beatmakera, studio, wytwórnię i zainwestować masę pieniędzy, poświęcić sporo wolnego czasu, żeby to kiedykolwiek przyniosło przysłowiowe kokosy.
Jakie masz plany na przyszłość, jakie marzenia? Zapewne muzyczne?
Moim marzeniem jest tworzyć, dawać ludziom satysfakcje, możliwość odnalezienia siebie w moich utworach, kontynuowanie tego co zaczęło się kilka lat temu. Marzę również o tym, by spełniły się życzenia urodzinowe mojej koleżanki Uli, która powiedziała „ Wojtek, życzę Ci tego, żeby ludzie wracali do twoich kawałków ciągle, a nie tylko wtedy jak coś nowego stworzysz”. Te słowa niesamowicie utkwiły mi w pamięci i liczę, że się spełnią. Nie chce się zmieniać, chce zawsze być takim samym Gloxem, jakim jestem bez względu na to, czy będę dalej nagrywał jako zwykły chłopak, czy jako ktoś znany. Jestem niesamowicie usatysfakcjonowany, gdy ktoś mi powie że to, co robię przemawia do niego i liczy, że będzie więcej takich kawałków. Dostaje też czasami zdjęcia od znajomych, na których widać, że właśnie słuchają mojego utworu, wtedy nawet fatalny dzień staje się piękniejszy i buźka sama się śmieje. Nie ukrywam, że chciałbym zyskać popularność i poszerzyć grono moich fanów, co więcej, marzę o własnym koncercie, o którym wspominałem oraz o nawiązaniu współpracy z kimś kto może poprowadzić mnie dalej. Tak czy siak nie będę stał w miejscu i będę robił swoje.
Dla osób które są zainteresowane moją twórczością zapraszam na mój kanał na Youtube, na mój fanpage na Facebooku „GLOX” oraz zapraszam do współpracy.
- Dziękuję za rozmowę i życzymy spełnienia marzeń i życzeń:)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze