Po 20 latach przerwy reprezentacja Małopolskiego Związku Piłki Nożnej ponownie triumfowała w turnieju eliminacyjnym UEFA Regions’ Cup. Duży wkład w ten sukces miała trójka reprezentnatów naszego powiatu: zawodnicy Nikodem Fujak i Kacper Nieckula oraz trener analityk Patryk Brytan. - W ciągu trzech dni rozegraliśmy trzy mecze, a zawodnicy w ciągu 43 godzin wykonali tytaniczną pracę, pokazując nie tylko jakość sportową, ale także charakter, świadomość i prawdziwą pasję do piłki nożnej - mówi Patryk Brytan
Turniej rozpoczął się od jednostronnego widowiska. Małopolanie zdominowali Lubelski ZPN, wygrywając aż 6:0. Hat-tricka zanotował Jakub Kasperczyk, a trafienia dołożyli Damian Zięba, Nikodem Fujak i Kacper Nieckula. Pewna wygrana na starcie dała drużynie ogromny zastrzyk pewności przed kolejnymi spotkaniami.
Drugie starcie – z ekipą Świętokrzyskiego ZPN – miało zupełnie inny charakter. Po dwóch golach Michała Supla na tablicy długo widniał remis 2:2. Gdy wszystko wskazywało na podział punktów, w doliczonym czasie do siatki trafił Nikodem Fujak, dając Małopolsce zwycięstwo 3:2. To był moment, który udowodnił charakter zespołu.
Decydujący był sobotni mecz z Podkarpackim ZPN – jedyną ekipą również mającą komplet zwycięstw. Po bezbramkowej pierwszej połowie rywale wyszli na prowadzenie po trafieniu Patryka Zielińskiego. Kiedy czas dobiegał końca, ponownie bohaterem został Nikodem Fujak, doprowadzając do remisu 1:1 w doliczonym czasie.
Obie drużyny zakończyły turniej z 7 punktami, lecz lepszy bilans bramkowy (10:3) dał awans reprezentacji Małopolskiego Związku Piłki Nożnej.
Wygrana drużyny prowadzonej przez trenera Bogdana Zająca oznacza, że reprezentacja Małopolski zagra w ogólnopolskim etapie UEFA Regions’ Cup. Najlepsza polska drużyna zmierzy się później z ekipami z całej Europy w rozgrywkach międzynarodowych.
- Za nami wyjątkowo wymagające, ale też niezwykle satysfakcjonujące eliminacje Regions Cup. W trzy dni rozegraliśmy trzy mecze, a zawodnicy w ciągu 43 godzin wykonali tytaniczną pracę, pokazując nie tylko jakość sportową, ale także charakter, świadomość i prawdziwą pasję do piłki nożnej. Dla wielu z nich to był czas, który normalnie poświęciliby na odpoczynek po ciężkim sezonie w klubach czy na pracę zawodową. Tym bardziej doceniamy ich podejście i profesjonalizm. Turniej rozpoczęliśmy mocnym akcentem, wygrywając 6:0 z Lubelskim ZPN – gospodarzem eliminacji. Od pierwszej minuty trzymaliśmy się założeń taktycznych: agresywnej gry bez piłki, płynnej budowy akcji i konsekwencja w finalizacji. Drużyna świetnie się spisała, a wysoka skuteczność pozwoliła nam szybko kontrolować sytuację na boisku do końcowego gwizdka. Drugie spotkanie ze Świętokrzyskim ZPN miało zupełnie inny przebieg. Był to bardziej zamknięty mecz, chociaż nie brakowało w nim momentów dużej intensywności. Zwyciężyliśmy 3:2 dzięki dobrej organizacji w fazach przejściowych i grze do końca. W ostatniej akcji meczu przechyliliśmy szalę zwycięstwa na swoją korzyść. To zwycięstwo pokazało, że potrafimy reagować pod presją i utrzymać koncentrację, nawet gdy mecz staje się chaotyczny. To, że "sukces rodzi się w bólach", przekonaliśmy się podczas ostatniego meczu z Podkarpackim ZPN. To było starcie o wszystko, czyli o awans do ogólnopolskich rozgrywek Regions Cup. Remis 1:1 dał nam upragniony awans. Czapki z głów dla zawodników i sztabu oraz Prezesa Małopolskiego Związku Bartosza Ryta, który od pierwszego treningu mocno nas wspierał. Zawodnicy wykazali ogromną determinację i dyscyplinę, szczególnie w drugiej połowie, gdy zmęczenie po dwóch wcześniejszych meczach dawało już o sobie znać. Mimo trudnych warunków i narastającego zmęczenia chłopaki utrzymali poziom, który pozwolił nam znowu w ostatniej akcji meczu wyrównać i sięgnąć po końcowy cel. Bardzo mocną cegiełkę do naszego wspólnego sukcesu dołożyli dwaj zawodnicy z naszego powiatu: Nikodem Fujak i Kacper Nieckula. Nikodem zdobył trzy gole, w tym dwa można rzec, że najważniejsze. Kacper raz wpisał się na listę strzelców. Jako sztab jesteśmy dumni z drużyny za to, jak reprezentowała Małopolski Związek, jak walczyła i pokazała, że w tak krótkim czasie potrafi rywalizować na wysokiej intensywności. To był turniej charakteru, jakości i zespołowej odpowiedzialności. Dziękujemy zawodnikom za ogrom pracy i serce włożone w każdy mecz. Teraz przed nami przygotowania do etapu ogólnopolskiego, gdzie z takim podejściem możemy być realnie konkurencyjni do walki o Mistrzostwa Europy i będziemy robić wszystko by się tam znaleźć - powiedzial analityk rodem ze Stryszawy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze