Dwa medale wywalczył na rozegranych w Bielsku-Białej lekkoatletycznych Akademickich Mistrzostwach Polski stryszawianin Filip Sacha. Jak widać, powrót pod skrzydła trenera Rafała Kukli bardzo mu służy.
Dla wychowanka UKS Bieganie.pl Stryszawa, a obecnie reprezentanta AZS AWF Kraków zawody w Bielsku-Białej trwały trzy dni. Pierwszego odbyły się eliminacje do konkursu skoku w dal, drugiego eliminacje do konkursu trójskoku oraz konkurs skoku w dal, a trzeciego konkurs w trójskoku.
Już pierwszy konkurs przyniósł stryszawianinowi medal. Odbywający się w dobrych warunkach konkurs skoku w dal miał dla Filipa Sachy „gładki” przebieg. – Skakało mi się bardzo dobrze. Warunki sprzyjały. Ze wszystkich prób mogę być zadowolony – mówi Filip Sacha, który w najlepszej próbie uzyskał 7,07 metra, co przyniosło mu brązowy medal.
W dniu konkursu w trójskoku łatwiej było nabawić się kontuzji niż uzyskać dobry wynik. Z nieba nieustannie padał deszcz, który momentami zamieniał się w grad. Na dodatek było potwornie chłodno. W tak ekstremalnych warunkach Filipa Sacha poradził sobie jednak znakomicie. Skoczył 15,40 metra, czyli zaledwie o 11 cm mniej od rekordu życiowego. – W tym roku w Polsce tylko dwóch zawodników uzyskało lepszy wynik. Gdyby warunki były lepsze, to z pewnością pobiłbym własny rekord. Ale nie ma co narzekać. To trzecia wygrana w trójskoku pod rząd. Wygrałem też w 2019 i 2020 – mówi Filip Sacha, który choć obecnie reprezentuje barwy AZS AWF Kraków, to jego trenerem jest Rafał Kukla.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze