Dwa turnieje, dwa puchary, sześć indywidualnych statuetek (Królowa Strzelczyń, Najlepsza Bramkarka, Najbardziej Wartościowa Zawodniczka-MVP), osiem drużyn, dwanaście spotkań, dwadzieścia dziewięć goli. Tak liczbowo można podsumować dwa turnieje w halową piłkę nożną dziewcząt, które odbyły się w hali ZS w Makowie Podhalańskim w dniach 22-23. październik. Były to pierwsze w historii powiatu turnieje, których stawką był awans do zawodów rejonowych oraz punkty we współzawodnictwie sportowym szkół powiatu suskiego.
Można było mieć obawy, czy będzie wystarczająca ilość chętnych do udziału w tych zawodach. Już to, że niektóre gminy przeprowadzały eliminacje gminne, potem w meczach międzygminnych najlepsze drużyny z danej gminy rywalizowały o przepustkę do finału powiatowego pokazało, że obawy były bezpodstawne. Ba, jeszcze w tym samym dniu, kiedy był rozgrywany finał w kategorii gimnazjów, w Suchej Beskidzkiej grały zawodniczki z G Sucha Beskidzka i G1 Stryszawa o prawo gry w turnieju w Makowie Podhalańskim. Każdy chciał przyjechać 23. Października, dzień wcześniej także, do hali w Makowie Podhalańskim.
Pierwsze na parkiet wyszły drużyny dziewcząt ze szkół podstawowych. Do Makowa przyjechały drużyny z trzech szkół: SP Skawica, SP1 Budzów i SP Łętownia. Nie napiszemy przecież, że zespół z Makowa Podhalańskiego przyjechał do swojej hali J. W inauguracyjnym spotkaniu SP1 Maków Podhalański właśnie zmierzył się z SP1 Budzów. Pierwszy strzał na bramkę oddała Gabriela Pieczara (także Królowa Strzelczyń z pięcioma trafieniami i MVP!). „Dziesiątka” (w pełnym znaczeniu tego określenia, bo była na boisku po prostu wszędzie!) SP1 Budzów trafiła w boczną siatkę, ale chwilę później już się nie pomyliła i wpisała się do annałów sportu szkolnego w naszym powiecie. Bardzo dobrze Gabriela rozumiała się z Kamilą Mirochą – raz po raz stwarzając zagrożenie pod bramką rywalek. Niestety, po jednej z akcji Kamila z bliskiej odległości chciała skierować piłkę do bramki, lecz zamiast gola jeszcze niefortunnie upadła i odniosła poważną kontuzję. – Gramy dla Kamili – zgodnie uznały pozostałe zawodniczki z SP1 Budzów. Do przerwy udało się im jeszcze podwyższyć prowadzenie na 2:0 – ponownie na listę strzelców wpisała się Pieczara. W drugiej połowie po dośrodkowaniu Marii Głuc Gabriela Pieczara zmieniła tor lotu piłki i skompletowała hat-tricka.
Wyrównany przebieg miało drugie spotkanie – SP Łętownia i SP Skawica. Do przerwy (grano 2×8 minut) obie drużyny stworzyły kilka okazji do wpisania się na listę strzelców. Po stronie Łętowni szansę miała Ewelina Stec, z kolei w barwach SP Skawica dwukrotnie nieznacznie pomyliła się Klaudia Bogunia. Warto wspomnieć o bardzo dobrych paradach w tych sytuacjach bramkarek z SP w Skawicy – Aleksandry Żmudy i z SP w Łętowni – Wiktorii Worwy. W pierwszych ośmiu minutach najlepszą okazje do otwarcia wyniku po rzucie rożnym miał Sara Kaczmarczyk (SP Skawica), lecz nie trafiła czysto w piłkę. O wyniki tej batalii zadecydował jeden strzał – w drugiej połowie na uderzenie z dystansu zdecydowała się Stec z Łętowni i podopieczne Artura Jałochy mogły fetować zwycięstwo.
Po pierwszej serii gier rozpoczęto drugą spotkaniem SP1 Maków Podhalański z SP Łętownią. Przez całe szesnaście minut optyczną przewagę miały podopieczne Macieja Melzera z SP1 Maków Podhalański, częściej przebywały w okolicy pola bramkowego łętowianek, lecz niewiele wynikało z tego zagrożenia. W sumie pierwsza groźna akcja dziewczyn z SP Łętownia przyniosła im gola – bardzo szczęśliwego, bo po strzale w kierunku bramki makowianek jedna z zawodniczek gospodarzy niefortunnie skierowała piłkę do własnej bramki. W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. W końcówce łętowianki mogły podwyższyć nawet prowadzenie – sytuację sam na sam z Kingą Panek wybroniła Marta Melzer.
W czwartym spotkaniu bardzo szybko, bo już w pierwszej połowie, dwa gole autorstwa Klaudii Boguni dały SP Skawica prowadzenie z SP1 Maków Podhalański. W drugiej połowie trener drużyny z SP Skawica Krzysztof Kudzia oszczędzał najskuteczniejszą swoją zawodniczkę – właśnie Bogunię – przed kolejnym meczem z SP1 Budzów. Bez swojej kapitan, dziewczyny z SP Skawicy dowiozły jednak dwubramkowe prowadzenie.
Piąty mecz pomiędzy SP1 Budzów i SP Skawica zaczął się od szansy dla Gabrieli Pieczary, lecz na posterunku była Aleksandra Żmuda. W odpowiedzi – zakotłowało się pod bramką budzowianek, lecz skutecznie blokowana była (i to dwukrotnie) Julia Sikończyk. Jeszcze przed przerwą swoją szansę miały budzowianki – uderzenie Olgi Ficek zatrzymała Żmuda. I kiedy wydawało się, że do przerwy będzie remis, po wznowieniu gry z autu (czyniono to nogą) do własnej bramki trafiła jedna z zawodniczek ze Skawicy. W drugiej połowie gole nie padły.
Ostatnie, szóste spotkanie miało zadecydować o mistrzostwie powiatu na rok szkolny 2014/2015 i awansie do zawodów rejonowych (5. listopada godz. 12 hala Gorce Nowy Targ). Mecz ustawiła zdobyta bramka na samym początku – piłka po mocnym uderzeniu Gabrieli Pieczary zatrzepotała w siatce. W drugiej połowie Pieczara podwyższyła jeszcze prowadzenie. Wszystko zatem już było wiadome – puchar za pierwsze miejsce, i awans do zawodów rejonowych (5. Listopad – Nowy Targ) dla SP1 Budzów!
WYNIKI:
SP1 Maków P. - SP1 Budzów 0 : 3 (0 : 2)
SP Skawica - SP Łętownia 0 : 1 (0 : 0)
SP1 Maków P. - SP Łętownia 0 : 1 (0 : 1)
SP1 Maków P. - SP Skawica 0 : 2 (0 : 2)
SP1 Budzów - SP Skawica 1 : 0 (1 : 0)
SP Łętownia - SP1 Budzów 0 : 2 (0 : 1)
Klasyfikacja końcowa turnieju:
{gallery width="250" height="300" }news/2014/pazdziernik/pilka/1{/gallery}
Dokładnie 24 h później na parkiet w Makowie Podhalańskim wybiegły cztery najlepsze drużyny w kategorii szkół gimnazjalnych. O pierwszej w historii mistrzostwo powiatu zagrały zespoły z: G Maków Podhalański, G Tarnawa Dolna, G2 Zawoja i wspomniane wcześniej G1 Stryszawa. - Wczoraj pisaliśmy historię w igrzyskach, dzisiaj w gimnazjadzie. Będziecie mogły powiedzieć to dziś swoim znajomym czy w domach, że grałyście w pierwszym finale w halową piłkę nożną dziewcząt szkół gimnazjalnych, za kilkanaście lat powiecie to swoim dzieciom, a jeszcze później wnukom – między innymi takimi słowami przywitaliśmy uczestniczki finału w kategorii gimnazjów.
„Prosto z busa” do pierwszego meczu z G Tarnawa Dolna przystąpiły zawodniczki z G1 Stryszawa. Już po kilku kontaktach z piłką widać było, że piłka nie przeszkadza Oliwii Skowron (G1 Stryszawa) w grze, oj nie przeszkadza. Kapitan G1 Stryszawa po bardzo ładnej, indywidualnej akcji wywalczyła na początku spotkania rzut rożny. Ona też jako pierwsza wpisała się na listę strzelczyń – po wrzutce z autu Karoliny Sali z bliska skierowała piłkę do siatki. Tarnawianki odpowiedziały przed przerwą – do siatki trafiła Magdalena Gibas. W drugiej połowie zawodniczki z G Tarnawa Dolna zadały decydujący cios – jak na kapitan zespołu przystało uczyniła to Angelika Sitarz. Zawodniczki ze Stryszawy w końcówce mogły doprowadzić do wyrównania – po akcji Sali i Skowron ta druga nie zdołała jednak pokonać stojącą w bramce tarnawianek Katarzynę Dzidek.
Zawrotne tempo narzuciły od początku spotkania dziewczyny z G2 Zawoja i G Maków Podhalański w kolejnym spotkaniu. Akcje przenosiły się bardzo szybko pod jedną i drugą bramkę. Po jednym ze wznowień gry z autu piłka zatrzepotała w siatce makowianek, ale skoro nikt jej wcześniej nie dotknął, gol nie został uznany. Tymczasem bramkę do szatni zdobyły zawojanki – na listę strzelczyń wpisała się (nie pierwszy raz w tym turnieju) Sabina Basiura. Po zmianie stron obie drużyny stworzyły po jednej dogodnej okazji – po akcji Basiury z Anetą Wątlikiewicz z G2 Zawoja, i strzale tej drugiej, obronną ręką z tej sytuacji wyszła Lidia Wolczko. W odpowiedzi na strzał z dystansu zdecydowała się Kinga Kaczmarczyk, ale na posterunku była Magdalena Denis.
W trzecim spotkaniu G2 Zawoja z G1 Stryszawa strzał czubkiem buta Anety Wątlikiewicz wyprowadził zawojanki na prowadzenie. Potem dwie stuprocentowe okazje nie wykorzystała Sabina Basiura. O tym, że te niewykorzystane okazje lubią się mścić przekonały się na własnej skórze zawojanki – najpierw z rzutu karnego (powtórzonego) do bramki trafiła Oliwia Skowron, a w samej końcówce po meczu po jednej z nielicznych kontr stryszawianek wynik spotkania na 2:1 ustaliła Skowron. – Parę siwych włosów po tym meczu mi przybyło, ale taki jest urok pracy nauczyciela w-f – podsumował humorystycznie to spotkanie opiekun G2 Zawoja Janusz Rusin.
Optyczną przewagę od pierwszych minut spotkania ze stryszawiankami miały zawodniczki z G1 Maków Podhalański. Dopingowane mocno, a może lepsze określenie – głośno, zza linii końcowej przez trenera Macieja Melzera zawodniczki raz po raz starały się znaleźć wyrwę w mądrze broniącej się zespole ze Stryszawy. To, co nie udało się Klaudii Smyrak, powiodło się Kindze Kaczmarczyk – wybrana na MVP turnieju zawodniczka z Makowa na raty pokonała bramkarkę ze Stryszawy. Najpierw jej strzał wybroniła Aleksandra Giertuga, ale wobec dobitki głową Kingi byłą już bezradna. W drugiej połowie ładnym strzałem z prawej nogi na 2:0 wynik podwyższyła ponownie Kinga Kaczmarczyk. Radość z dwubramkowego prowadzenia nie trwała w szeregach gospodyń turnieju długo – kontaktowego gola zdobyła Oliwia Skowron. Na więcej już nie starczyło stryszawiankom czasu, a i makowianki trzeba uczciwie oddać – umiejętnie broniły dostępu do swojej bramki.
Dwa gole Kingi Kaczmarczyk zapewniły makowiankom zwycięstwo w piątym turniejowym spotkaniu, w którym ich rywalkami były dziewczyny z Tarnawy Dolnej.
Przed ostatnim turniejowym meczem, w którym G2 Zawoja zagrała z G Tarnawa Dolna, losy tytułu mistrza powiatu były otwarte. Dziewczynom z G2 Zawoja do triumfu potrzebne było zwycięstwo, z kolei makowianki musiały liczyć na Tarnawę Dolną i to, że ta drużyna urwie zawojankom punkty. Trzy bramki do przerwy, trzy po nie pozostawiły złudzeń, która drużyna zwycięży w tej rywalizacji. Na listę strzelczyń wpisały się: Aneta Wątlikiewicz, Sabina Basiura i Wiktoria Surzyn. Po przerwie do bramki trafiła co prawda Angelika Sitarz z Tarnawy Dolnej, i wykonała przy okazji efektowny samolocik, ale potem gole strzelały już tylko zawojanki. Skończyło się na 6:1 – hattrick skompletowała Aneta Wątlikiewicz, z kolei po stronie Sabiny Basiury liczba goli w tym meczu stanęła na liczbie dwa.
Podczas dekoracji nagrodziliśmy wraz z dyrektorem ZS w Makowie Podhalańskim panem Arturem Piórkowskim wszystkie zespoły dyplomami (z przejęcia chyba jedna z drużyn zapomniała go wziąć przy wyjeździe:)) oraz indywidualnie poszczególne zawodniczki. Królową Strzelczyń została Aneta Wątlikiewicz (G2 Zawoja), chociaż dwie inne zawodniczki: Oliwia Skowron (G1 Stryszawa) i Kinga Kaczmarczyk (G Maków Podhalański) także zdobyły taką samą liczbę goli (cztery). Nie chcieliśmy statuetki ciąć, więc przyznaliśmy ją zawodniczce z drużyny, która zajęła najwyższe miejsce w turnieju (dobrze, że nie było takiej sytuacji, że najwięcej goli zdobyły dziewczyny z tej samej drużyny). Statuetka dla MVP powędrowała do Kingi Kaczmarczyk, a za najlepszą bramkarkę uznano Magdalenę Denis (G2 Zawoja). A puchar za pierwsze miejsce, i promocja do zawodów rejonowych (5. Listopada Nowy Targ) dla G2 Zawoja!
WYNIKI:
G1 Stryszawa - G Tarnawa D. 1 : 2 (1 : 1)
G Maków P. - G2 Zawoja 0 : 1 (0 : 1)
G1 Stryszawa - G2 Zawoja 2 : 1 (1 : 1)
G1 Stryszawa - G Maków P. 1 : 2 (0 : 1)
G Tarnawa D. - G Maków P. 0 : 2 (0 : 2)
G2 Zawoja - G Tarnawa D. 6 : 1 (3 : 0)
Klasyfikacja końcowa turnieju:
1. G2 Zawoja 2. G Maków Podhalański 3. G Tarnawa Dolna 4. G1 Stryszawa{gallery width="250" height="300" }news/2014/pazdziernik/pilka/2{/gallery}
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze