Jak informowaliśmy w tym tygodniu, lipiec rozpoczął się od podwyżek płac w służbie zdrowia. Prywatne przychodnie i gabinety lekarskie w większości planują wzrost cen. A co z państwowymi placówkami, takimi jak suski szpital? Czy zaistniała sytuacja może utrudnić pracę ZOZ?
Od 1 lipca, zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Zdrowia, mają wzrosnąć wynagrodzenia w służbie zdrowia dla poszczególnych zawodów. Przypomnijmy, że 14 maja Agencja Ochrony Technologii Medycznych i Taryfikacji oszacowała koszty podwyżek dla Ministerstwa Zdrowia. Według ich rekomendacji przygotowywane były trzy warianty pokrycia podwyżek: I wariant - 8 mld zł, II wariant 12-13 mld zł oraz III wariant ponad 15 mld zł. Szefowa resortu, Izabela Leszczyna, wybrała najwyższy wariant, kosztujący 15,2 mld zł.
- Wzrost wynagrodzeń od dnia 1 lipca br. pracowników na umowach o pracę (będący konsekwencją Ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych) w Zespole Opieki Zdrowotnej w Suchej Beskidzkiej wyniesie ok. 940 000 zł miesięcznie, co oznacza, że koszt tej podwyżki w 2024 roku wyniesie ok. 5 640 000 zł. Podwyżka wynagrodzeń obciąży budżet naszego Podmiotu, ale najprawdopodobniej jej koszty zostaną zrefundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia poprzez wzrost wyceny za świadczenia zdrowotne. W związku z realizacją zadań związanych z podwyżką w Zespole Opieki Zdrowotnej w Suchej Beskidzkiej nie planowane są redukcje etatów.- poinformowała nas Rzeczniczka Prasowa suskiego szpitala, Monika Wróblewska.
Dodatkowo na potwierdzenie tych słów, Zespół Opieki Zdrowotnej ogłosił, iż poszukuje lekarzy specjalistów w dziedzinie medycyny paliatywnej oraz lekarzy w trakcie specjalizacji w tej dziedzinie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze