Reklama


Zawoja i ZSO najlepsze w halówkę szkół średnich!

24/03/2015 18:10

Po piętnastoletniej! przerwie znowu rozegrano finał powiatowy w piłkę halową chłopców dla szkół średnich. A dziewczyny rywalizowały po raz pierwszy w tej dyscyplinie! Dwudniowy turniej odbył się w Zawoi w dniach 18-19. marzec. W kategorii chłopców triumfowali zawodnicy z Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Suchej Beskidzkiej, wśród dziewcząt - ekipa z ZS w Zawoi. Oprócz pucharów za pierwsze miejsce do zgarnięcia były także indywidualne laurki.

Ostatni finał powiatowy w halową piłkę nożną miał miejsce w 2000 roku, konkretnie 11. grudnia w hali ZS im. W. Goetla w Suchej Beskidzkiej. W finale gospodarze wygrali z makowskim LO 5:1. W tegorocznym zmierzyli się zawodnicy z Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Suchej Beskidzkiej i z ZS im. H. Kołłątaja w Jordanowie. Ale po kolei.

Sześć drużyn zgłosiło się do zawodów chłopców (odbyły się w środę 19. marca). W wyniku losowania do grupy A trafili: ZSO Sucha, Kołłątaj i Dańkowski, w grupie B znaleźli się: Witos, Goetel i Zawoja. Los tak chciał, że w pierwszym meczu zagrali późniejsi finaliści, czyli ZSO i Kołłątaj. W tym meczu rozstrzygnięcia nie było - ZSO zremisował z Kołłątajem 2:2 (Tomasz Szarlej i Maciej Furman dla ZSO, Marcin Kuszyk dwukrotnie dla Kołłątaja - to strzelcy bramek). O wejście do półfinału z miejsca pierwszego decydowały gole zdobyte w meczu z Witosem. 4:0 wygrał ZSO, "tylko" 2:1 Kołłątaj i rozstrzygnięcia w grupie A były znane.

Reklama

W grupie B dwa zwycięstwa odniósł Goetel, więc o drugie miejsce biły się Zawoja i Dańkowski. Lepsi byli zawodnicy z Dańkowskiego, którzy wygrali 2:1. O wyrównanym poziomie turnieju świadczą wyniki półfinałów - ZSO z Dańkowskim oraz Goetel z Kołłątajem zremisowali 1:1 i o wejściu do finału decydowały karne. - Nie wiem z jakich przyczyn rozluźniliśmy się, czego efektem był konkurs rzutów karnych - zastanawiał się bramkarz ZSO Marcin Koper, który jako ostatni wykonywał rzut karny. I trafił. - Nerwy były szczególnie u mnie, bo musiałem podejść do ostatniego karnego od którego zależało czy gramy dalej. Na szczęście się udało, bo reszta chłopaków też trafiła, za co im chwała - podsumował Koper, który po zakończeniu turnieju otrzymał statuetkę dla najlepszego bramkarza.

W drugim półfinale górą byli zawodnicy z Kołłątaja, którzy zwyciężyli w tej próbie nerwów z Goetlem 3:2. Zanim odbył się finał, drużyny zagrały o miejsca V i III. W spotkaniu Zawoi z Witosem padła najładniejsza bramka turnieju - prawie z połowy boiska przymierzył Artur Dyrcz i Mateusz Bubiak mógł tylko obserwować, jak piłka wpada w samo okienko jego bramki. W odpowiedzi do wyrównania doprowadził Jakub Kobiela. Ostatnie słowo należało do Zawoi, a konkretnie do Klaudiusza Bryndzy. Rzuty karne były potrzebne do wyłonienia zwycięzcy spotkania o III miejsce pomiędzy Dańkowskim i Goetlem. Po bramkach Jakuba Lupy i Pawła Świerkosza dla Goetla oraz Michała Wójtowicza i Michała Sroki dla Dańkowskiego nie było rozstrzygnięcia. W karnych lepszy był Goetel - wykorzystał trzy strzały, a Dańkowski jednej, ostatniej próby - nie.

Reklama

I nadszedł czas na finał. Drugie spotkanie ZSO z Kołłątajem było niemniej zacięte i wyrównane jak spotkanie grupowe. Zaczęło się dobrze dla Kołłątaja - Kuszyk pokonał Kopera i było 1:0. Potem do głosu doszli zawodnicy z suskiej szkoły - dwa idealne podania od Macieja Furmana na gole zamienili Michał Marek i Kacper Burliga. Jakby tego było mało - kolejna kontra dla ZSO przyniosła mu znowu bramkę. Tym razem asystował Marek, a drugie trafienie zanotował Burliga. Kołłątaj odpowiedział tylko kolejnym, piątym w turnieju, golem Kuszyka. Wygrana 3:2 oznaczała tytuł dla ZSO Sucha Beskidzka.

- Zabrakło przede wszystkim konsekwencji z tyłu i jednej sytuacji wykorzystanej pod bramka przeciwnika… - powiedział Kuszyk, który został królem strzelców. Tymczasem z wygranej cieszyli się Furman (MVP) i Koper. Cała trójka jeszcze niedawno grała w Halniaku Maków Podhalański - Kuszyk i Furman dalej grają w IV-ligowcu z naszego powiatu, Koper próbuje szczęścia w III-ligowej Sole Oświęcim. - Kołłątaj był najtrudniejszym rywalem. Trudno było pokryć zwłaszcza Marcina Kuszyka, który „robił” tam grę - powiedział Furman, a Koper dodał: - Formuła zawodów była dobra, bo każdy zagrał przynajmniej trzy mecze, a to jest duża dawka w hali. Fajnie, że jest coraz więcej takich zawodów.

Reklama

Okazja do rewanżu już w czerwcu podczas III Turnieju o Puchar Starosty Suskiego na Orliku w Suchej Beskidzkiej.

 

Eliminacje:

 

Grupa A

 

1. ZS Kołłątaj Jordanów    - ZSO Sucha B.                    2 : 2

 

2. ZSO Sucha B.              - ZS Witos Sucha B.               4 : 0

 

3. ZS Witos Sucha B.       - ZS Kołłątaj Jordanów           1 : 2

 

Grupa B

 

1. ZS Zawoja                    - ZS Goetel Sucha B.           0 : 2

 

2. ZS Goetel Sucha B.       - ZS Dańkowski Jordanów    3 : 0

 

3. ZS Zawoja                    - ZS Dańkowski Jordanów    1 : 2

Reklama

 

Półfinały

 

ZSO Sucha B.                    - ZS Dańkowski Jordanów 1 : 1   k. 4 : 3

 

ZS Goetel Sucha B.            - ZS Kołłątaj Jordanów      1 : 1   k. 2 : 3

 

O V miejsce:

 

ZS Zawoja                         - ZS Witos Sucha B.            2 : 1   

 

O III miejsce:

 

ZS Goetel Sucha B.            - ZS Dańkowski Jordanów 2 : 2   k. 3 : 1

 

O I miejsce:

 

ZSO Sucha B.                     - ZS Kołłątaj Jordanów      3 : 2

 

KLASYFIKACJA KOŃCOWA

 

I. ZSO Sucha B.                      
2. ZS Kołłątaj Jordanów       
3. ZS Goetel Sucha B.
4. ZS Dańkowski Jordanów 

5. ZS Zawoja                         

6. ZS Witos Sucha B.  

Reklama

{gallery width="250" height="300" }news/2015/marzec/zawojachlopcy{/gallery}  

Spora niewiadoma towarzyszyła zawodom dziewcząt. Niewiadoma przede wszystkim dlatego, bo to pierwszy tego typu turniej w historii powiatu suskiego. Wszelkie znaki zapytania rozwiały same dziewczyny prezentując taki poziom i zaangażowanie, że hej. Zawody otworzył wicestarosta suski Zbigniew Hutniczak.

Pięć drużyn przyjechało w czwartek 19. marca do Zawoi. Były to te same drużyny, co w kategorii chłopców oprócz Goetla. Dziewczyny zagrały "turniej ligowy" - każda drużyna zagrała z każdą i na podstawie tabeli została wyłoniona kolejność. Tak samo jak w turnieju chłopców, do zgarnięcia były statuetki dla MVP, najlepszej bramkarki i królowej strzelczyń. Wydawało się, że konkursu rzutów karnych w turnieju nie będzie - a jednak dziewczyny zaskoczyły chyba same siebie.

Reklama

W pierwszym spotkaniu Zawoja zagrała z Witosem. Wynik otworzyła Klaudia Staszczak, lecz do wyrównania doprowadziła Gabriela Wójcik. Obie drużyny były zatem dalej w grze o czołowe lokaty. Drugi mecz pomiędzy ZSO i Kołłątajem mógł się rozpocząć bardzo dobrze dla tych pierwszych - sytuacji sam na sam nie wykorzystała jednak Dominika Zawiślan. Jordanowianki tymczasem wyprowadziły kontrę i wynik otworzyła Patrycja Jaromin. Minutę później (5. minuta - czas gry to 12 min.) Zawiślan wykorzystała zamieszanie w polu karnym i mieliśmy remis. Nie minęły dwie minuty, a padła kolejna bramka - po dwójkowej akcji Katarzyny Kudzi z Jaromin ta druga po raz kolejny wpisała się na listę strzelców. W końcówce po świetnej akcji Aleksandry Pelcel fatalnie przestrzeliła Zawiślan.

Witos zagrał z Dańkowskim w kolejnym spotkaniu. Początek należał do jordanowianek - wynik spotkania otworzyła Marzena Maj. Witos odpowiedział bardzo szybko, a najlepiej z możliwych sposobów uczyniła to Katarzyna Sala. W kolejnej akcji bliskie podwyższenia rezultatu były zawodniczki z Jordanowa, ale fantastycznie z linii bramkowej piłkę wybiła Sala. Piłkarki z Witosa złapały wiatr w żagle i wyprowadziły (w 7 i 8 minucie) dwa decydujące ciosy - ponowie trafiła Sala, a trzeciego gola z najbliższej odległości dorzuciła Maria Bąk. Wynik mógł być jeszcze wyższy, lecz Sala nie wykorzystała sytuacji sam na sam z bramkarką z Jordanowa. Czwarte spotkanie to pojedynek Kołłątaja z Zawoją - zakończony bezbramkowym remisem, co miało swój epilog po ostatnim, turniejowym spotkaniu... Jordanowianki podchodziły bardzo wysoko i przeszkadzały zawojankom wyprowadzić piłkę z własnej połowy. Zagrożenia jednak wielkiego pod bramką zawojanek nie było. Te czyhały na kontrę - i jedną z nich zmarnowała, można napisać koncertowo, Staszczak.

Reklama

Po czterech minutach spotkania ZSO z Dańkowskim suszanki prowadziły 2:0. Dwa gole zdobyła Angelika Rzepka - zwłaszcza ten pierwszy, czyli mocny strzał po długim rogu, był bardzo efektowny. Piłkarki z Jordanowa ograniczyły się do kontr i jedna z nich przyniosła im gola autorstwa Marzeny Maj. Na więcej jednak nie było dziewczyn z Jordanowa stać - to zawodniczki z ZSO posiadały inicjatywę i bardzo często zagrażały bramce rywalek. Dopiero czwarta idealna próba podwyższenia rezultatu przyniosła efekt - do bramki trafiła Zawiślan. Tymczasem długo głową w mur waliły zawodniczki z Kołłątaja w meczu z Witosem - taktyka grania wysokim pressingiem przynosiła efekt w postaci zdecydowanie dłuższego od rywalek czasu posiadania piłki, lecz goli już (jeszcze) nie. W 8. minucie Kołłątaj miał rzut wolny - Justyna Nowak podała do Patrycji Jaromin, a ta niesamowicie mocnym strzałem (podobnym do gola Krzysztofa Ratajczyka w spotkaniu Polska-Węgry - kto chce niech poszuka na youtube) otworzyła wynik. Zawodniczkom z Kołłątaja grało się od tego momentu łatwiej - dwie okazje miała Iwona Mazur. Jedną z nich zamieniła na gola i było 2:0.

Najszybszego gola w turnieju zdobyła Klaudia Staszczak. W 13!!! sekundzie spotkania z Dańkowskim królowa strzelców turnieju otworzyła wynik. A w 5. minucie Staszczak wykorzystała nieporozumienie w barwach Dańkowskiego i mecz zakończył się wynikiem 2:0. Ósmy mecz w turnieju to suskie derby - ZSO kontra Witos. Po 120 sekundach z prowadzenia cieszyły się piłkarki ZSO - akcja Rzepki z Zawiślan zakończyła się golem tej drugiej. W odpowiedzi do wyrównania mogła doprowadzić Gabriela Wójcik - świetnie w tej sytuacji zachowała się bramkarka ZSO Katarzyna Mirocha broniąc strzał Wójcik... nogami. Potem do głosu doszły ponownie zawodniczki ZSO - dwie świetne okazje zmarnowały Rzepka i Zawiślan. - Trudno jest grać z kimś z kim się w życiu wcześniej nie grało. Do tego ludzie mają różne podejście… Na pewno gdybyśmy więcej trenowały, to wynik byłby inny - powiedziała Zawiślan, która została wybrana za MVP. W końcu jednak ZSO przypieczętował wynik na 2:0, a uczyniła to właśnie Dominika Zawiślan.

Reklama

Po suskich derbach przyszedł czas na te jordanowskie. Do tego spotkania Dańkowski miał na koncie trzy porażki, Kołłątaj dwa zwycięstwa i remis. Faworyta nie było trudno wskazać. Końcowy wynik był jednak bezbramkowy... - Rozumiem, że moglibyśmy przegrać z Suchą, ale stracić punkty z krajanami?! - nie dowierzał Jakub Jeziorski, opiekun drużyny z Kołłątaja. Jego podopieczne posiadały przewagę, stwarzały okazje, ale bez rezultatu.

Przed dziesiątym, ostatnim turniejowym spotkaniu sytuacja wyglądała tak - zwycięstwo dziewcząt ZSO z Zawoją dawało im pierwsze miejsce. Remis premiował zawodniczki z Kołłątaja. Wygrana 1:0 Zawoi oznaczała konkurs rzutów karnych pomiędzy Zawoją i Kołłątajem. I ten ostatni scenariusz się sprawdził! Dopiero w 11. minucie prowadzenia Zawoi zapewniła niezawodna Klaudia Staszczak. Dziewczyny z ZSO ruszyły do odrabiania strat - w samej końcówce obiły słupek bramki Zawoi a także... nie wykorzystały rzutu karnego.

Reklama

W konkursie rzutów karnych (każda z drużyn wykonywała po trzy) lepiej poradziła sobie Zawoja. Jordanowianki nie wykorzystały trzech szans, zawojanki w jednej próbie się nie pomyliły. Daria Pierog pokonała Sabinę Pieron i ZS Zawoja Wilczna wywalczyła pierwszy w historii naszego powiatu tytuł najlepszej żeńskiej drużyny dziewcząt w piłkę halową! - Byłam blisko wybronienia tego karnego. Prawie złapałam piłkę - żałowała po konkursie rzutów karnych Pieron do której trafiła statuetka dla najlepszej bramkarki.

- Nie spodziewałam się, że zdobędę najwięcej goli. Nie wiedziałam, jaki poziom będą reprezentowały inne zawodniczki z poszczególnych szkół. Już po turnieju mogę przyznać, że jest on bardzo wysoki - powiedziała Klaudia Staszczak, liderka drużyny z Zawoi i Królowa Strzelczyń zawodów.

Reklama

WYNIKI:

 

1.ZS Witos Sucha B.         - ZS Zawoja                               1 : 1 

 

2.ZS Kołłątaj Jordanów     - ZSO Sucha B.                          2 : 1 

 

3.ZS Witos Sucha B.         - ZS Dańkowski Jordanów           3 : 1          

 

4.ZS Zawoja                    - ZS Kołłątaj Jordanów                0 : 0

 

5.ZSO Sucha B.                - ZS Dańkowski Jordanów           3 : 1 

 

6.ZS Witos Sucha B.         - ZS Kołłątaj Jordanów                0 : 2 

 

7.ZS Zawoja                    - ZS Dańkowski Jordanów            2 : 0

 

8.ZSO Sucha B.                - ZS Witos Sucha B.                    2 : 0

 

9.ZS Kołłątaj Jordanów     - ZS Dańkowski Jordanów            0 : 0

 

10.ZS Zawoja                  - ZSO Sucha B.                           1 : 0

 

O I miejsce – konkurs rzutów karnych:

 

ZS Zawoja - ZS Kołłątaj Jordanów k.      1 : 0

 

KLASYFIKACJA KOŃCOWA

 

I. ZS Zawoja                 

 

II.ZS Kołłątaj Jordanów         

 

III.ZSO Sucha B.         

 

IV.ZS Witos Sucha B.     

V. ZS Dańkowski Jordanów 

 

 {gallery width="250" height="300" }news/2015/marzec/zawojadziewczyny{/gallery}  

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama