Cztery dni będą trwały zawody kolarskie Gwiazda Południa, które na przełomie czerwca i lipca odbędą się na terenie trzech gmin w naszym powiecie. 30. czerwca i 1. lipca w Stryszawie, 2. lipca w Makowie Podhalańskim i 3. lipca w Zawoi na starcie pojawi się około 200 kolarzy, aby zmierzyć się z wymagającymi trasami Podbabiogórza. Trasę wokół Makowa wytyczył organizator zawodów, zwycięzca Tour de Pologne i pierwszego w historii Memoriału Henryka Łasaka, Cezary Zamana.
W czwartek 2. czerwca w siedzibie Starostwa Powiatowego w Suchej Beskidzkiej odbył się briefing prasowy z udziałem Zamany. Wielokrotny medalista mistrzostw Polski, zwycięzca Tour de Pologne w 2003 roku w obecności starosty suskiego Józefa Bałosa, wójta gminy Stryszawa Rafała Laska, burmistrza Makowa Podhalańskiego Pawła Sali, przedstawiciela UKS Zawojak Zawoja, Mariusza Gawła mówił o zbliżającej się, pierwszej w historii powiatu suskiego czterodniowej imprezie kolarskiej i przyznał, że tereny powiatu suskiego, skupione wokół Babiej Góry, mają niesamowity potencjał. – Takie są trendy na całym świecie, żeby zawody odbywały się przez kilka dni – mówił Zamana.
Maciej Krzyśków/Sucha24.pl: Wraca pan do powiatu suskiego po kilkuletniej nieobecności.
Cezary Zamana: - Nie znałem osobiście legendarnego trenera polskiego kolarstwa, świętej pamięci, Henryka Łasaka, lecz kiedy dowiedziałem się, że jest organizowany jego memoriał w Suchej Beskidzkiej, to czułem, że muszę w nim wystartować. Wystąpiłem w nim pięć razy, trzykrotnie (1999, 2002, 2003) udało mi się go wygrać. Tereny powiatu suskiego przynoszą mi zatem szczęście (śmiech).
Teraz jest pan tutaj w zupełnej innej roli jako organizator zawodów Gwiazda Południa.
- Od 11 lat organizuję imprezy typu MTB. Do tej pory wyprowadzałem kolarstwo górskie na niziny, teraz wracamy w góry. Rok temu zorganizowaliśmy pierwszy maraton w Łopusznej, w którym wzięli udział zawodnicy z całej Polski. Wiedziałem też, że nie ma sensu ich ściągać na jeden dzień, startowaliśmy wtedy przez dwa dni.
Uczestnicy zmagań w powiecie suskim będą startować aż cztery dni.
- Pierwszy dzień (30.06) w Stryszawie to 8 kilometrowy prolog z kościoła św. Stanisława Biskupa do Beskidzkiego Raju. To będzie taka rozgrzewka do tego, co będzie się działo w kolejnych dniach, już stricte w górach. Będzie to etap czasowy, celowo zorganizowany pierwszego dnia ze względów bezpieczeństwa. Pozwoli nam umieścić zawodników następnego dnia w odpowiednich grupach. Tak ułożony, uformowany peleton wystartuje 1. lipca.
W zawodach weźmie udział wielu kolarzy-amatorów. Pewnie niektórzy nie zdają sobie sprawy, na co się decydują. Jeżeli ktoś przejedzie całą trasę, to będzie miał na liczniku ponad 150 km bynajmniej nie na płaskim terenie.
- W trakcie zawodów będzie możliwość wyboru drogi, którą zawodnik przejedzie. Wyścig pro będzie liczył 52 km w Stryszawie i w Makowie, 42 km w Zawoi. Tzw. połówka odpowiednio po 32 km w Stryszawie i w Makowie, 23 km w Zawoi. Co więcej, taki zawodnik nie wypada z klasyfikacji generalnej, zmniejszy się jedynie jego punktacja. Tak więc, jeśli po pierwszym dniu dystans PRO okaże się zbyt wymagający, zawodnik może dalej bawić się z nami i uczestniczyć w zawodach, tyle że kontynuując jazdę na ½ dystansu. Jeżeli chodzi o trudność etapów... Każda trasa będzie trudna, ciężka i widowiskowa. Krótszy dystans będzie równie malowniczy i satysfakcjonujący, jednak bezpieczniejszy, z mniej stromymi zjazdami, tak żeby łatwiej było zapanować nad osiąganymi prędkościami. W powiecie suskim są niesamowite tereny, w wielu przypadkach nieodkryte. W trakcie ścigania będzie można zobaczyć nie tylko Babią Górę, która dla mnie jest kluczem do całej Gwiazdy Południa, ale też Tatry. Zachęcam też do wcześniejszego zapoznania się z trasą, tak jak się to robi na największych imprezach kolarskich.
Trasy są już wytyczone i można je zobaczyć na stronie głównej (http://www.gory.mazoviamtb.pl/ - brak tylko jeszcze tej w Makowie Podhalańskim, ma zostać dodana w najbliższych dniach). Kto pomagał przy ich opracowaniu?
- W Stryszawie oraz Zawoi mogłem liczyć na miejscowych pasjonatów i miłośników kolarstwa. Bardzo zależało mi na nawiązaniu pozytywnych relacji z lokalnymi społecznościami. W Stryszawie trasa jest bardzo wymagająca, w Zawoi również, tu podziękowania szczególne dla Mariusza Gałka, że jednak nieco ją uprościł, choć sama w sobie też jest trudna. Właśnie w Zawoi Wełczy będzie stromy zjazd z 1100 m na 600m! Będzie także ciekawy odcinek z wypiętrzeniem skalnym, jakie można zaobserwować w Alpach. Będzie on krótki - 500, 600 metrów, ale może zadecydować o końcowej klasyfikacji. Chciałem, żeby ostatnia trasa w Makowie była nieco lżejsza, choć i tak nie do końca tak jest (śmiech). Sam ją opracowałem do spółki z grupą JBG2. Cudu tam jednak nie zrobiłem, będzie wiodła po szlakach turystycznych, charakterystycznym miejscach.
Ile godzin spędził pan w powiecie suskim na wytyczaniu tras?
- Około 50 godzin na rowerze, chociaż gdyby nie pomoc przy tworzeniu tras, zajęłoby mi to pewnie z 400 godzin (śmiech). Na szczęście poruszaliśmy się też samochodem terenowym.
Gwiazda Południa to także mini-wyścigi dla dzieci.
- Na Mazovia MTB przyjeżdżały rodziny z dziećmi. Ich też chcieliśmy zagospodarować, więc w trakcie wyścigu w naszych bazach organizowane były m.in. mini-wyścigi na rowerach stacjonarnych. Ze względu na ukształtowanie terenu, podczas Gwiazdy Południa wyścigi dla najmłodszych będą organizowane po bieżni stadionów w Stryszawie i Makowie Podhalańskim. W Zawoi jeszcze ustalimy, ale pewnie zrobimy slalom po trawie. Planujemy wcześniej przeprowadzić akcje promocyjne w szkołach podstawowych, żeby dzieciaki zrobiły plakat zachęcający do jazdy na rowerze. Nagrody będą przyznawane podczas każdego z etapów.
Wsparcie techniczne dla zawodników to...
- Baza danego etapu, która będzie się mieściła właśnie na stadionach Jałowca, Halniaka i Watry, będzie zarazem zapleczem technicznym dla startujących. Zawodnicy otrzymają całodzienne wsparcie mechaników, a także możliwość skorzystania z umiejętności doświadczonych fizjoterapeutów i sportowych masażystów. Nad bezpieczeństwem uczestników będzie czuwał zespół ratowników Fantom, który od wielu lat zabezpiecza medycznie nasze imprezy.
Na pierwszym spotkaniu roboczym z włodarzami gmin Stryszawa, Maków Podhalański i Zawoja została podjęta decyzja o organizacji zawodów.
- Współpraca układa się naprawdę dobrze. Cieszę się, że do tego grona dołączył kolejny partner, czyli Starostwo Powiatowe w Suchej Beskidzkiej. To już czwarty przedstawiciel małopolskiego samorządu, który aktywnie włączył się we współorganizację i promocję wyścigu. Ukłonem w kierunku mieszkańców powiatu suskiego jest zapewnienie im 50% zniżki przy zapisach do Gwiazdy Południa. Wcześniej z takiej możliwości mogli skorzystać tylko mieszkańcy Stryszawy, Zawoi i Makowa Podhalańskiego.
Skąd decyzja o tym, że pierwszy etap rozpocznie się w Stryszawie, drugi będzie w Makowie Podhalańskim, a trzeci w Zawoi.
- Po prostu tak wyszło. W kolejnych latach będziemy zaczynać i kończyć w innej miejscowości. W przyszłości chciałbym, żeby Gwiazda Południa odbyła się w połowie sierpnia, bo jednak czerwiec i lipiec są w naszej szerokości geograficznej miesiącami zmiennymi, jeżeli chodzi o pogodę. Liczę, że za trzy lata będą to już międzynarodowe zawody. Musimy zadbać o medialność imprezy za granicą, powiadomić dziennikarzy z branży. Właśnie ich relacje sprawiają, że dany wyścig staje się później jeszcze bardziej oblegany i popularny. Liczę, że opinia o Gwieździe Południa będzie dobra i odważniej będę mógł zapukać właśnie do mediów branżowych.
I na koniec - Cezary Zamana mówi, dlaczego warto na przełomie czerwca i lipca wziąć udział w zawodach Gwiazda Południa.
- Macie piękne, nieprawdopodobne tereny, które warto pokazać innym. Kiedy jeździłem w Memoriale Łasaka to sam nie zdawałem sobie sprawy, jak wielki posiadacie potencjał, jak wiele terenów Podbabiogórze ma do zaoferowania. Wyścigi górskie charakteryzują się czymś niespotykanym na nizinach i to z pewnością docenią kolarze, którzy wezmą udział w Gwieździe Południa. Podczas zawodów każdy poczuje atmosferę uczestnictwa w wydarzeniu wielodniowym, zostaną nawiązane nowe znajomości, przyjaźnie. Nic tak nie wyzwala w człowieku adrenaliny jak współzawodnictwo - wielokrotnie człowiek pokonuje własne bariery i robi rzeczy, których normalnie by się po sobie nie spodziewał. Do zobaczenia w Stryszawie, Makowie Podhalańskim i Zawoi już niebawem!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze