Reklama


Były szachy i maty też

11/01/2015 17:25

Wydawało się, że termin zawodów mógł być niefortunny (ledwie dwa dni po przerwie świątecznej), że nie będzie zbyt wielu chętnych na taki finał, że pogoda może zastopować chętnych, którzy w czwartek 8. stycznia chcieliby rywalizować w szachy. A warto podkreślić, że był to pierwszy w historii powiatu finał zaliczany do współzawodnictwa sportowego szkół. Wszystkie obawy okazały się niepotrzebne.

W Zespole Szkół Ogólnokształcących w Suchej Beskidzkiej stawiło się łącznie 81 zawodników ze szkół z całego powiatu. Na pierwsze trójki w każdej kategorii czekały nie tylko medale, ale tez dyplomy – przepustki do zawodów wojewódzkich. A dla szkół punktowała najlepsza ósemka.

Niewiele zapowiadało taką frekwencję, zwłaszcza  w tej najmłodszej, „podstawówkowej” kategorii. Zgłoszenia napływały jednak nie tylko jeszcze przed świętami, także tuż po, na dzień przed, a także w dniu zawodów.  To wszystko cieszy, podobnie jak to, że nie było w trakcie zawodów ani jednego zawodnika, który by nie zapunktował (zwycięstwo lub pat). Z tego powodu niektóre scenki zapadły w pamięć. Jedna jeszcze przed pierwszą rundą (na zmianę grali zawodnicy ze szkół podstawowych i gimnazjalnych, szkoła średnia miała własną salę) – po odczytaniu przez sędziego głównego Pawła Mrozińskiego imion i nazwisk uczestników zawodów i prośbę, aby nieprzeczytani się zgłosili, podszedł jeden z zawodników i powiedział, że nie ma hetmana. Na pytanie skąd jest odpowiedział, że z SP Zembrzyce. Sprawdzamy listę zgłoszeń – nie ma takiego nazwiska, więc idziemy do opiekuna. Lekko przerażony uczeń mówi w tym momencie, że nie ma hetmana na szachownicy, a wyczytany został poprawnie. Kolejna ciekawa scenka miała miejsce już po pierwszych patiach (grano 6 rund po 10 minut dla zawodnika systemem szwajcarskim) – zwycięzca rywalizacji miał podejść do sędziego głównego i zgłosić wynik meczu. Jeden z zawodników przyszedł, podał numer stolika, swoje i nazwisko i… czeka. Na pytanie czy coś się stało odpowiedział, że nie wierzył, że z kimś wygra, że nikt w niego nie wierzył. I się popłakał. Co ciekawe, wygrał potem jeszcze w jednej rundzie, ale tamto zwycięstwo przyjął już bardziej na luzie. Pewnie już przywykł :). Inna sytuacja – po jednej z przegranych podchodzi zawodnik i się pyta, czy mimo tego potknięcia może zająć jakieś „sensowne miejsce w zawodach”. Na pytanie, jakie miejsce jest jego zdaniem sensowne odpowiedział – tak w przedziale pięć-dziesięć.  Podczas meczów każdy niepoprawny ruch zawodnika był karany zwycięstwem przeciwnika. Z tego powodu jeden pojedynek w gimnazjadzie trwał 3 sekundy – a niewłaściwy ruch widać na jednym ze zdjęć w galerii. Na usprawiedliwienie zawodnika – akurat grał wtedy z zawodniczką, która po prostu mogła go rozproszyć czy też zauroczyć ;).

Reklama

System szwajcarski bez podziału na płeć powodował, że w każdej z kategorii dochodziło w końcu do spotkania między najlepszymi zawodnikami i zawodniczkami. W ramach igrzysk absolutnym mistrzem został Dawid Antosiak (SP Kojszówka) – wygrał we wszystkich spotkaniach, w tym z najlepszą spośród dziewcząt – nota bene koleżanką ze szkoły w Kojszówce - Pauliną Pacygą. Drugie miejsce dla Macieja Kani (SP Bieńkówka) na co dzień trenującego w klubie szachowym z Myślenic, a trzecie dla Wiktora Jurka (SP1 Budzów). Wśród dziewcząt drugie miejsce zajęła Sara Wójcik (SP Kojszówka), podium uzupełniła jeszcze Julia Wciślak (SP Zembrzyce).

W kategorii gimnazjów bezkonkurencyjna okazała się Julia Włosiak (G2 Lachowice). Mająca za sobą przygodę w klubie szachowym w Pszczynie wygrała wszystkie sześć pojedynków. W pokonanym polu pozostawiła nie tylko zawodniczki z miejsc 2 i 3, odpowiednio, Marlenę Chłapek i Martynę Wnętrzak (obie G Maków Podhalański), ale też wszystkich chłopców. Julia pokonała złotego medalistę wśród chłopców, czyli Michała Mgleja (G Juszczyn) oraz dwóch reprezentantów gimnazjum w Suchej Beskidzkiej – Daniela Siwca i Macieja Guzika.

Reklama

Absolutnymi mistrzami w kategorii szkół podstawowych i gimnazjalnych zostali Dawid Antosiak i Julia Włosiak, absolutnym mistrzem w kategorii szkół średnich został Piotr Pindel. Może nazwa szkół średnich trochę jest na wyrost, bo w zawodach wzięli udział tylko zawodnicy z Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Suchej Beskidzkiej. Drugie miejsce dla Michała Borowego, a trzecie dla Kacpra Celaka. W kategorii dziewcząt triumfowała Anna Knapik przed Aleksandrą Nieciąg i Natalią Mak.

- Wszyscy jesteście zwycięzcami, bo tutaj jesteście i gracie. Mam nadzieję, że spotkamy się za rok, a przez ten czas będziecie doskonalić swoje umiejętności. Ilu z Was ma internet w domu(na to pytanie przeważająca większość zawodników podniosła ręce do góry)? A wiecie, że możecie właśnie w internecie poprzez wirtualne gry albo rozwiązywanie specjalnych zadań stawać się coraz lepszymi graczami? – powiedział podczas podsumowania zawodów sędzia główny Paweł Mroziński.

Reklama

Te ostatnie słowa odnoszą się do wszystkich – grać w szachy może przecież każdy :)

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama